Wpisy z tagiem: przepisy bezglutenowe

niedziela, 13 maja 2012

Włoskie ciasteczka migdałowe

Wariacja ciasteczek amaretti - pyszne, lekko ciągnące ciastka migdałowe, które można jeść i jeść.. i naprawdę nie mieć dosyć ;-). Upiekłam je w wersji mini, wyglądały przepięknie, smakowały bosko. Zwłaszcza te minutkę dłużej przytrzymane w piekarniku, z chrupiącą, złotą skorupką. Bardzo eleganckie na wszelkiego typu imprezy a szczególnie takie okazje jak.. święta :-).

Składniki na około 40 ciastek:

  • 3 białka
  • 300 g zmielonych migdałów
  • 300 g cukru pudru + więcej do obtoczenia ciastek
  • 1 łyżka miodu lub golden syrupu
  • nadzienie: dowolne konfitury, lemon curd, płatki migdałów, creme patissiere itp.

Wszystkie składniki zmiksować na gęstą, plastyczną masę. Masa może się kleić. Przykryć folią spożywczą, wstawić do lodówki na przynajmniej 30 minut, do schłodzenia.

Po tym czasie formować z ciasta nieduże kulki, wielkości małego orzecha włoskiego, obtaczać w cukrze pudrze. Układać na blaszce zachowując odstępy - ciastka podwajają objętość. Lekko spłaszczyć. Końcem drewnianej łyżki zrobić wgłębienia w ciastkach, wypełniać je niedużą ilością dowolnego nadzienia.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 minut. Wystudzić na kratce.

Smacznego :-).

Włoskie ciasteczka migdałowe

Źródło inspiracji - 'Pastry' Richard Bertinet.

wydrukuj przepis

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Czekoladowa trufla - ciasto Nemezis

Uzależniająca czekoladowa Nemesis - mokre, wytrawne czekoladowe ciasto. W zasadzie nawet ciężko nazwać je ciastem, smakuje jak czekoladowe trufle - dosłownie rozpływa się w ustach. W składzie nie znajdziecie mąki czy nawet zmielonych orzechów.. tylko czekolada i jajka. Przepis nie stwarza żadnych problemów podczas przygotowywania, ale kluczowe dla idealnej konsystencji Nemesis jest pieczenie jej w kąpieli wodnej. Ciasto nie jest wysokie, ale za to dość sycące a na długi walentynkowy wieczór można nawet zwiększyć proporcje.. ;-)

Składniki:

  • 100 g cukru pudru
  • 5 łyżek wody (75 ml)
  • 250 g gorzkiej czekolady (70% kakao), z grubsza posiekanej
  • 150 g masła
  • 4 duże jajka, żółtka i białka oddzielnie
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka octu winnego lub soku z cytryny

2/3 ilości cukru pudru umieścić w garnuszku z grubszym dnem, zalać wodą. Podgrzewać, mieszając, do rozpuszczenia się cukru. Wsypać posiekaną czekoladę, masło i podgrzewać na małej mocy palnika, mieszając od czasu do czasu, aż wszystkie składniki się połączą i powstanie gładka, błyszcząca czekoladowa masa.

W misie miksera ubić białka ze szczyptą soli, na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier puder (stopniowo, łyżka po łyżce) oraz ocet (lub sok z cytryny). Dodać żółtka i zmiksować.

Do puszystej masy jajecznej delikatnie wmieszać ciepłą masę czekoladową, szpatułką.

Formę tortownicę o średnicy 20 cm wyłożyć dokładnie papierem do pieczenia (spód), oraz zabezpieczyć ją dokładnie folią aluminiową z zewnątrz (ciasto będzie pieczone w kąpieli wodnej). Do formy przełożyć 'ciasto'. Tortownicę umieścić w większym naczyniu, do którego wlać wrzącą wodę sięgającą do 2/3 wysokości tortownicy.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 30 minut, aż ciasto przy dotyku patyczkiem będzie ścięte i sprężyste. Wyjąć z piekarnika, wystudzić. Schłodzić przez noc w lodówce.

Podawać z crème fraîche i z owocami.

Smacznego :)

Czekoladowa trufla - ciasto Nemesis z River Cafe

Czekoladowa trufla - ciasto Nemesis z River Cafe

Źródło inspiracji - 'Real Chocolate' Chantal Coady.

wydrukuj przepis

piątek, 20 stycznia 2012

Lody chałwowe (z tahini)

Jeśli macie jeszcze zapasy pasty tahini, teraz już nie musicie daleko szukać możliwości jej wykorzystania. Lody są niesamowite! Smak chałwy jest bajeczny, a na dodatek nie są przesłodzone. Lody przygotowujemy bez dodatku jajek, na mleku skondensowanym, co upraszcza sam etap przygotowania. Do lodów bardzo będą pasowały posiekane, podprażone ziemne orzeszki. Bardzo polecam :-).

Składniki na około 1 litr lodów:

  • 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego (300 g)
  • pół szklanki pasty sezamowej tahini*
  • 300 ml śmietany kremówki 36%
  • 1,5 szklanki pełnego mleka
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 3 - 5 łyżek miodu

Wszystkie składniki umieścić w garnuszku i podgrzać. Podgrzewać, mieszając, by składniki się połączyły, do gładkości. Przykryć folią spożywczą, wystudzić. Schłodzić do temperatury lodówkowej (najlepiej przez całą noc).

Mieszankę przelać do maszyny do lodów i dalej postępować według instrukcji jej producenta.

Lody można również wykonać bez maszyny - schłodzoną mieszankę z lodówki zmiksować, by lody się napuszyły, przelać do pojemnika, włożyć do zamrażarki. Podczas chłodzenia kilka razy zamieszać w pojemniku łyżką lub mikserem, by nie wytworzyły się kryształki lodu.

* przepis na domową pastę sezamową tahini we wpisie o ciasteczkach chałwowych

 wydrukuj przepis

środa, 19 października 2011

Kokosowa panna cotta

Elegancki kremowy deser z lekką nutą kokosową. Przybrany płatkami kokosowymi, dla większej intensywności smaku :-). Bardzo prosty do przygotowania i nie wymagający użycia wielu składników. Najlepiej deser przygotować wieczór przed podaniem, by osiągnął właściwą konsystencję. Warto pamiętać, że panna cotta powinna mieć kremową konsystencję (wybierając ją w restauracji nie oczekujmy deseru 'low-fat') i lekko trzymać kształt - drgać na talerzu (zbyt duży dodatek żelatyny spowoduje, że będzie 'gumowa'). Przed przystąpieniem do pracy, koniecznie przeczytajcie radę pod przepisem. Przepis z magazynu GoodFood.

Składniki na 6 porcji (150 ml każda):

  • 500 ml śmietany kremówki 36%
  • 400 ml mleka kokosowego (1 puszka)
  • 75 g drobnego cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 łyżka i 2 łyżeczki żelatyny w proszku*

Żelatynę namoczyć w minimalnej ilości gorącej wody (około 2 - 3 łyżek). Wymieszać, by nie było grudek.

W garnuszku zagotować śmietanę kremówkę, mleko kokosowe, cukier, do połączenia. Zdjąć z palnika, odczekać chwilę, dodać żelatynę, wymieszać.**

Przygotować 6 ramekinów/miseczek szklanych o pojemności 150 ml każda. Mieszankę rozdzielić pomiędzy naczynia, przykryć folią spożywczą i schłodzić przez noc, a minimum 5 godzin.

Przed podaniem każde naczynie włożyć na kilka sekund pod strumień bardzo ciepłej wody (lub do miseczki z gorącą wodą) nożem poluzować brzegi. Przełożyć na talerz i udekorować.

Ważna uwaga: najczęstszym problemem jest widoczne po schłodzeniu rozwarstwianie się panna cotty, na warstwę 'chudą' i 'tłustą' u góry naczynia. Przyczyną tego jest zbyt gwałtowne schładzanie deseru. Ramekiny z gorącą lub ciepłą panna cottą często od razu wędrują do lodówki. Choć najczęściej nie jest to napisane w przepisach, chłodzenie powinno przebiegać stopniowo, tzn. kremową mieszankę chłodzimy w kąpieli lodowej, mieszając od czasu do czasu. Gdy będzie miała żelową konsystencję jest pora na przelanie jej do indywidualnych naczyń. I włożenie do lodówki.

* należy być dokładnym: 1 łyżka płaska o pojemności 15 ml, 1 łyżeczka płaska o pojemności 5 ml

** można do żelatyny dodawać po trochę gorącej mieszanki, by ją rozrzedzić, następnie połączyć z resztą gorącej mieszanki

Smacznego :-).

wydrukuj przepis

Zakładki:
Inspiracje
1% podatku - jeśli możesz, przekaż
Jakich przepisów brakuje Wam na blogu?
Książka autorki blogu 'MOJE WYPIEKI'
Piekarzynek - przelicznik kulinarny
Porady kulinarne
To czytam
Tu bywam
Wasze przepisy warte wypróbowania!
Zakupy w sieci
Za pozostawiony komentarz bardzo dziękuję :). Wszystkie uważnie czytam, choć nie jestem w stanie na każdy odpowiedzieć. Spam, komentarze obraźliwe, komentarze z wklejonymi linkami reklamowymi - będą usuwane.
Wszystkie zdjęcia są własnością autorki blogu. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.
reklama
  • zdrowa żywność
  • aledobre.pl
  • filiżanka.pl
  • Drożdże Babuni
  • archipelagpiekna.pl
  • kuchniefalcon.pl
  • banner
  • banner
Follow Me on Pinterest
Moje Wypieki on Facebook
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...