Wpisy z tagiem: wykorzystanie białek
niedziela, 03 stycznia 2010
Składniki na bezy:
Białka ubić na sztywno mikserem na wysokich obrotach, dodając szczyptę soli. Muszą być naprawdę sztywne (najlepiej zrobić test odwracając pojemnik z nimi do góry dnem). Partiami dodawać cukier (to bardzo ważne), po jednej łyżce, cały czas ubijając. Dodać skrobię, ubijając. Następnie stopniowo wlewać sok z cytryny, ubijając. Masę bezową nałożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać na blachę bezy. Zostawiać między nimi nieduże odstępy - trochę urosną. Piec około 70 - 80 minut w temperaturze 120ºC (czas pieczenia zależy od piekarnika), lub dłużej i nawet w niższej temperaturze, jeśli lubicie bardziej wysuszone bezy. Krem cytrynowy:
Serek dokładnie wymieszać z lemon curd łyżką, by powstała gładka masa. Wystudzone bezy przełożyć kremem. Smacznego :) * lemon curd można kupić gotowy lub przygotować samemu
czwartek, 31 grudnia 2009
Składniki:
Ponadto:
Przygotować formę o wymiarach 25 x 21 cm. Cukier puder wymieszać dokładnie ze skrobią (można przesiać, by nie było grudek). Częścią obsypać dokładnie dno formy. Resztę zachować. W większym garnuszku z grubym dnem wymieszać cukier, syrop kukurydziany i 3/4 szklanki wody. Mieszać, podgrzewając, aż cukier się rozpuści. Doprowadzić do wrzenia, zaprzestać mieszania. W garnuszku umieścić termometr cukierniczy. Kontynuować gotowanie, aż temperatura wody i cukru osiągnie 260ºF (127ºC) czyli osiągnie tzw. hard-ball stage.* To zajmie chwilę, dlatego w tym czasie można się zająć żelatyną, jednocześnie pilnując, by temperatura nie przekroczyła 260ºF. Przygotować miksturę z żelatyną. Do mniejszego garnuszka wlać 3/4 szklanki wody i wsypać żelatynę. Odstawić na 5 minut, aż żelatyna wchłonie wodę. Następnie garnuszek z żelatyną umieścić na palniku na najmniejszej mocy i mieszając, czekać aż zrobi się płynna. Nie gotować, zdjąć z palnika. Teraz jest właściwy moment na dodanie wybranych aromatów lub barwników (niekoniecznie). Podczas gdy cukier się gotuje, a żelatyna mięknie, białka umieścić w misie miksera. Kiedy syrop osiągnie temperaturę 245ºF (118ºC) zacząć ubijać białka, do sztywności. Jeżeli białka ubiją się szybciej nim syrop osiągnie pożądaną temperaturę, na chwilę poprzestać ubijanie białek i potem kontynuować. Kiedy syrop osiągnie 260ºF wmieszać do niego żelatynę (powoli i ostrożnie, ponieważ mieszanina może dość gwałtownie reagować). Wymieszaną miksturę powoli wlewać do ubitych białek, cały czas je ubijając na najwyższych obrotach. Ubijać mikserem przez 5 - 10 minut, aż masa zgęstnieje. Powoli wlać ciepłą miksturę do przygotowanej formy, wyrównać. Z wierzchu posypać delikatnie cukrem pudrem wymieszanym ze skrobią. Odstawić na kilka godzin lub na całą noc do zastygnięcia (w temperaturze pokojowej). Po tym czasie ostrym nożem oddzielić marsmallows od formy, wyłożyć na blat oprószony cukrem pudrem wymieszanym ze skrobią. Kroić ostrym nożem posmarowanym z obu stron cieniutką warstwą oleju. Marsmallows powinna być przechowywana do tygodnia czasu w szczelnie zamkniętym pojemniku, im szybciej zjedzona - tym lepiej. Źle wływa na nią duża wilgotność powietrza; jeśli zrobi się klejąca można ją oprószyć cukrem pudrem wymieszanym ze skrobią. * hard-ball stage można osiągnąć również bez używania termometru cukierniczego; kropla syropu opuszczona do lodowatej wody powinna uformować się w twardą kulkę, która jednak pod sporym naciskiem pozostaje plastyczna (łatwo przekroczyć ten punkt, dlatego jednak polecam termometr) Smacznego :)
czwartek, 17 grudnia 2009
Składniki:
Białka dokładnie oddzielić od żółtek. Dodać szczyptę soli i ubić na sztywno mikserem na najwyższych obrotach. Następnie, cały czas ubijając, dodawać partiami cukier, po jednej łyżce. Masa białkowa powinna być sztywna i lśniąca. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Masę nałożyć do rękawa cukierniczego z gładką końcówką. W celu uzyskania bałwanków wyciskać na blachę mniejsze koła i korpusy (połączone ze sobą), zostawiając pomiędzy bałwankami nieduże odstępy. Piec od 45 - 60 minut w temperaturze 140ºC. Ostudzić. Masa lukrowa do ozdobienia bałwanków:
Białko delikatnie roztrzepać widelcem. Stopniowo dodawać cukier puder, cały czas ucierając (np. drewnianą łyżką). Gęstość lukru regulować cukrem pudrem (nie może być zbyt rzadki, w razie konieczności należy dosypać więcej). Masę podzielić na kilka części, zabarwić wedle uznania. Przygotować woreczki (tyle, ile mamy kolorów), do każdego nałożyć przygotowaną masę. Odciąć rogi w woreczkach (powinien powstać mały otworek) i dekorować ostudzone bałwanki, robiąc nosy, oczy, guziki... Smacznego :)
czwartek, 26 listopada 2009
Składniki na około 40 ciastek:
Glazura bezowa:
W naczyniu wymieszać suche składniki na ciasto. Dodać białka i zagniatać aż do uformowania klejącego ciasta (można mikserem). Owinąć folią spożywczą i umieścić w lodówce na przynajmniej 1 godzinę. Przygotować bezową glazurę: ubić na sztywno białko ze szczyptą soli. Ubijając cały czas dosypywać cukier, stopniowo. Glazura powinna mieć odpowiednią gęstość, kremową konsystencję, by nie była zbyt sztywna i by nie spływała z ciastka. W tym celu dodać 1 - 2 łyżki mleka, wymieszać. Blachę do ciastek wyłożyć papierem do pieczenia. Wyjąć z lodówki ciasto i rozwałkować pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia lub folii (można podsypać cukrem pudrem). Rozwałkowane ciasto powinno mieć grubość około 1 cm. Używając foremki w kształcie gwiazdki wycinać ciasteczka i układać na blaszce. Za pomocą pędzelka na każdej gwiazdce rozprowadzić bezową glazurę. Piec w temperaturze 170ºC przez około 10 - 12 minut (uważając, by beza nie nabrała brązowego koloru)*. Wyciągnąć ciastka z piekarnika i wystudzić. Przechowywać w szczelnym pojemniku. Z każdym dniem są coraz smaczniejsze. Smacznego :) * niektóre źródła polecają piec ciastka dłużej, około 25-30 minut w niższej temperaturze (150 - 160ºC); wtedy są bardziej chrupiące i suche. Z przepisu wychodzą wilgotne z kruchą i suchą bezą. Wg mnie najlepiej piec je trochę dłużej, by je bardziej wysuszyć, przykrywając folią aluminiową, by beza pozostała biała.
czwartek, 08 października 2009
Składniki:
Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Białka ubić na sztywno. Stopniowo, po łyżce, dodawać cukier, cały czas miksując. Na końcu dodać kakao (koniecznie przesiane), zmiksować (tą sama końcówką, którą ubijamy białka). Masę bezową wyłożyć do rękawa cukierniczego z gładką, okrągłą końcówką. Wyciskać na blaszkę bezy, pozostawiając między nimi niedużo miejsca (trochę rosną). Piec w temperaturze 140ºC przez 45 - 60 minut (w zależności od piekarnika). Wystudzić. Krem z białej czekolady:
Schłodzoną kremówkę ubić (ubijać do momentu, aż trzepaczki miksera będą pozostawiały ślad). Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej, chwilę przestudzić. Czekoladę wlewać cienką strużką do śmietany, cały czas miksując. Powstałym kremem przełożyć bezy, schłodzić. Jeśli krem będzie mocno płynny, włożyć na chwilę do lodówki, do stężenia (ja przekładałam od razu). Smacznego :)
poniedziałek, 21 września 2009
Składniki na około 20 kokosanek:
Masło włożyć do garnuszka. Rozpuścić z cukrem i mlekiem. Dodać wiórki i wymieszać, chwilę pogotować. Białka ubić na sztywno. Delikatnie wymieszać z resztą składników. Gotowe ciasto nakładać łyżką (najlepiej gałkownicą do lodów) na natłuszczoną blachę. Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 - 20 minut, do złotego koloru. Poczekać chwilę przed zdjęciem z blachy, wystudzić. Smacznego :) |
Archiwum
Zakładki:
Inspiracje
To czytam
Tu bywam
Ważna uwaga
Zakupy w sieci
Tagi
Popularne przepisy:
Spis treści:
Za pozostawiony komentarz bardzo dziękuję :). Wszystkie uważnie czytam, choć nie jestem w stanie na każdy odpowiedzieć. Spam lub komentarze obraźliwe dla mnie lub czytelników bloga będą usuwane.
Bądź na bieżąco
|