Wpisy z tagiem: mąka żytnia
czwartek, 07 kwietnia 2011
Składniki na około 8 - 9 bułeczek:
Do dekoracji:
Obie mąki wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi wcześniej zrobić rozczyn), dodać pozostałe składniki i wyrobić gładkie ciasto. Odstawić, przykryte, do wyrośnięcia na około 1,5 godziny (do podwojenia objętości).
Wyrośnięte ciasto podzielić na 9 części (około 125 g każda). Każdą z tych części jeszcze na 3 części: mały okrągły ogonek (mała kulka); trochę większa głowa (kształt łzy lub gruszki), którą na czubku przecinamy, by powstały uszy zająca; ostatnią największą część (grzbiet zajączka) tworzymy przez uformowanie wałeczka i zwinięcie go jak ślimaka, zaczynając od środka (jak na zdjęciu). ![]() Ułożyć na blaszce grzbiety, dołączyć główkę i ogonek, posmarować bułeczki białkiem (do samego białka lepiej trzymają się nasionka), zrobić oczy z dyni lub słonecznika, posypać dowolnymi ziarnami. Przykryć lnianą ściereczką, zostawić ponownie do wyrośnięcia, żeby zwiększyły objętość (około 20 - 30 minut). Piec w temperaturze 200ºC - pierwsze 10 min, potem zmniejszyć temperaturę do 180ºC i piec kolejne 12 minut. Wystudzić na kratce. Dla maszynistów: Wszystkie składniki umieścić w maszynie do pieczenia według kolejności: płynne, sypkie, na końcu drożdże. Nastawić program do wyrabiania i wyrastania ciasta 'dough'. Po tym czasie uformować bułeczki i dalej postępować według powyższego przepisu. Smacznego :)
![]()
piątek, 28 stycznia 2011
Składniki na dwa bochenki. Zaczyn zakwasowy:
Żytnia namaczanka:
Ciasto właściwe:
Składniki zaczynu wymieszać, przykryć szczelnie folią i zostawić na 14 - 16 godzin w temperaturze pokojowej. W tym samym czasie zalać wrzacą wodą łamane żyto, przykryć folią i rownież pozostawić na 14 - 16 godzin w temperaturze pokojowej. Piekarnik rozgrzać do 250ºC. Chleb wyłożyć z kosza na kamień, naciąć jego wierzch i wsunąć do pieca (lub piec w foremkach). Piec z parą przez 15 minut. Obniżyć temperaturę do 230ºC i piec kolejne 30 minut. Gdyby chleb nabierał koloru za szybko, trzeba zmniejszyć temperaturę piekarnika. Wystudzić na kratce. * łamane żyto w Polsce można kupić w sklepach eko, m.in. tutaj, ja w UK kupowałam w tym sklepie internetowym, można również zastąpić kaszą bulghur lub płatkami żytnimi ** można zastąpić miodem lub cukrem demerara Smacznego :)
czwartek, 02 grudnia 2010
A co powiecie na pierniczki z bakaliami? Są bardzo smaczne, choć nie jestem pewna, czy w moim sercu jest miejsce na inne pierniczki niż lebkuchen... ;). Dobre są zarówno do pieczenia po kilku dniach od przygotowania ciasta, jak również do jego kilkumiesięcznego leżakowania w chłodzie. Lubię je najbardziej za to, że są mocno najeżone bakaliami :-). Warto przygotować je już na początku grudnia, by zaoszczędzić trochę czasu przed świętami. Z tego przepisu można również upiec pierniczki z nadzieniem, np. z powidłami lub marcepanem. Wg przepisu Bakerlady. Polecam :-) Składniki na około 160 sztuk pierniczków:
Miód, masło, smalec, cukier i wszystkie przyprawy zagotować w garnku. Kiedy cukier się rozpuści odstawić do przestygnięcia na około 20 minut. Obie mąki wymieszać z proszkiem do pieczenia i sodą. Do przestygniętej masy miodowej dodać mąki, jajka, śmietanę i zmiksować na gładką masę. Gotowe ciasto powinno mieć luźną konsystencję i lekko spływać z mieszadła miksera (nie dosypywać więcej mąki pszennej niż 4,5 szklanki). Dodać bakalie i zmiksować. Gotowe ciasto przykryć lnianą ściereczką i pozostawić w chłodnym miejscu (temperatura lodówkowa) na dowolny okres czasu - od kilku dni do nawet kilku miesięcy. Ciasto przechowywane w chłodzie zgęstnieje i lekko podsypywane mąką doskonale nadaje się do wałkowania. Ciasto wałkować na grubość około 5 mm. Wycinać foremkami pierniczki. Układać na blaszce wyłożonej matą teflonową bądź papierem do pieczenia w odległości około 1,5 cm od siebie. Posmarować lekko roztrzepanym białkiem. Piec w temperaturze 190ºC przez około 10 - 12 minut, do lekkiego zezłocenia. Pierniczki pieczone zaledwie chwilę dłużej, będą twardsze. Pierniczki po upieczeniu są od razu miękkie, bardzo dobrze się przechowują. Można przechowywać w zamkniętej puszce przez długi okres czasu. Smacznego :) * lub mniej, jeżeli przyprawa jest dobra jakościowo lub Wasza domowa ** zużyłam 4,5 szklanki
środa, 13 października 2010
Składniki na 2 bochenki:
W misie miksera umieścić wszystkie składniki za wyjątkiem soli. Wyrabiać hakiem na wolnych obrotach przez 4 minuty, następnie zwiększyć prędkość na średnią i wyrabiać dodatkowe 3 minuty. Misę przykryć i odstawić na 20 minut. Po tym czasie ciasto oprószyć solą i miksować przez 1 minutę na wolnych obrotach, następnie 4 minuty na szybszych, do uformowania elastycznego ciasta. Ciasto przykryć, odstawić na godzinę na wyrastanie, po godzinie ciasto odgazować, złożyć i znowu odstawić na godzinę. Po tym czasie ciasto podzielić na 2 bochenki (wg autorów na 3, 500-gramowe). Ciasto uformować, ułożyć w koszach do wyrastania, przykryć folią i włożyć do lodówki na 8 - 12 godzin. Kolejnego dnia wyciągnąć z lodówki do temperatury pokojowej (25 stopni, więc nieco cieplejszej) i pozostawić na 1 - 4 godziny, aż bochenki powiększą się o 2/3 względem początkowego wymiaru. Piekarnik rozgrzać do najwyższej temperatury (250ºC). Bochenki przełożyć na rozgrzany kamień, naciąć i piec z parą nie dłużej niż 40 minut, w połowie pieczenia obniżając nieco temperaturę (ja obniżyłam do 220ºC). Upieczone postukać od spodu - powinny być głuche, wystudzić na kratce. Smacznego :)
Przepis pochodzi z 'Bourke Street Bakery' (autorzy: Paul Allam i David McGuinness).
czwartek, 17 czerwca 2010
Składniki na zaczyn:
Składniki na zaczyn wymieszać dokładnie i pozostawić przykryte w temperaturze pokojowej na 16 godzin. Ciasto właściwe:
Cały zaczyn (minus 20 g) rozmieszać z wodą, dodać mąki i pozostałe składniki. Zagnieść delikatnie lepkie, plastyczne ciasto. Zostawić do wyrośnięcia w naoliwionej misce na nieco ponad 1 godzinę. Odgazować i podzielić na dwie części. Zostawić je na 10 minut, następnie ukształtować dwa podłużne bochenki. Ułożyć je w koszach złączeniem w górę. Zostawić do wyrośnięcia na 1 h 15 minut. W tym czasie rozgrzać piekarnik z kamieniem. Gotowe bochenki przełożyć na łopatę, szybko naciąć i wsunąć do pieca. Piec w temperaturze 240ºC przez 35 minut. Skórka chleba jest delikatnie przypalona (cukier i melasa w cieście), nie pogarsza to jednak smaku pieczywa (można ewentualnie przykryć chleby folią aluminiową po 20 - 25 minutach). Wystudzić na kratce. Smacznego :)
poniedziałek, 15 lutego 2010
Składniki na 2 małe bochenki lub 1 duży. Zaczyn zakwasowy:
Składniki dokładnie wymieszać i pozostawić przykryte na 4 godziny w bardzo ciepłym miejscu (32ºC). Ciasto wlaściwe:
Zagnieść luźne i lepkie ciasto (zrobiłam to mikserem). Ciasto włożyć do większej miski i pozostawić do podwojenia objętości (1,5 h w temperaturze 25ºC). Ciasto podzielić na dwie części, następnie z każdego kawałka uformować chleb (zwijając w rulon). Włożyć do przygotowanych blaszek i pozostawić do wyrośnięcia na 60 - 90 minut. Przed pieczeniem bochenki posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem. Piec z parą, w malejącej temperaturze. W tym celu rozgrzać piekarnik do temperatury 260ºC i piec przez 20 minut, nastepnie obniżyć do 240ºC i piec kolejne 20 minut, obniżyć do 220ºC i piec jeszcze 20 minut (małe 2 bochenki piekłam krócej). Smacznego :) |
Archiwum
Zakładki:
Inspiracje
1% podatku - jeśli możesz, przekaż
Jakich przepisów brakuje Wam na blogu?
Porady kulinarne
Przelicznik kulinarny
To czytam
Tu bywam
Wasze przepisy warte wypróbowania!
Zakupy w sieci
Tagi
Spis treści
Za pozostawiony komentarz bardzo dziękuję :). Wszystkie uważnie czytam, choć nie jestem w stanie na każdy odpowiedzieć. Spam, komentarze obraźliwe, komentarze z wklejonymi linkami (reklama) - będą usuwane.
Nie kopiuj zdjęć! Wszystkie zdjęcia są własnością autorki blogu. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i umieszczanie na innych stronach internetowych lub w publikacjach drukowanych.
Bądź na bieżąco
Moje Wypieki on Facebook
|