|
Blog > Komentarze do wpisu
Marcepanowe ciasteczka
Składniki na około 40 ciastek:
Wszystkie składniki umieścić w misie miksera i zmiksować na gładkie, miękkie ciasto. Formować w dłoni kulki wielkości małego orzecha włoskiego, kłaść na blaszce w odstępach (ciastka urosną). Widelcem zrobić wzorek w kratkę. Piec w temperaturze 190ºC przez około 12 - 14 minut do złotego koloru. Wystudzić na kratce. Smacznego :) czwartek, 06 maja 2010, dorotus76
Komentarze
mikimama
2010/05/06 16:50:07
Wyglądają jak z fabryki ciastek. Ale smak na pewno nie cukierniany, a domowy! Właśnie czekam na jajka (męża, który kupi jajka) by znowu coś upiec. Lele i leje u nas. Pozostaje tylko fotografować ciasta i obiad :)
2010/05/06 16:52:22
Mam jeszcze pytanie. Czy wiesz, gdzie w Polsce można kupić ekstrakt migdałowy? Zazwyczaj używam do wypieków Amaretto lub cukier migdałowy Delecta.
2010/05/06 16:54:29
Na pewno przez internet, szukałaś na www.aledobre.pl? Tak w sklepach, niestety się nie orientuję.
pozdrawiam :) 2010/05/06 17:12:57
Wyglądają jak marzenie:) piękne, a z wyglądu praktycznie jak kruche:) chyba w końcu ścignę znajomych żeby mi za granicą kupili masę marcepanową....bo z allegro troszkę drogo wychodzi:)pozdrawiam Dorotko
2010/05/06 17:18:54
przepis spadł mi z nieba! Zalega mi masa marcepanowa i już mam dla niej zastosowanie:).
2010/05/06 17:26:29
Wyglądają pysznie. Skusiłam się kiedyś na tamte o których piszesz Dorotko, ale były takie sobie. Tzn ciastka jako ciastka były całkiem dobre, ale miały jak dla mnie zbyt mało wyczuwalny ten smak marcepanowy. Mam nadzieję, że te bardziej mi podpasują. Na pewno do sprawdzenia.
Pozdrawiam deszczowo Aśka. 2010/05/06 17:27:59
Pyszniasto wyglądają te ciasteczka! Musze zamówić masę marcepanową i zrobić takie dla moich chłopaków :))
2010/05/06 18:00:13
Po upieczeniu przełożyć na taka kratkę
mojewypieki.blox.pl/2009/10/Chrupiace-owsiane-ciasteczka.html by wystygły również od spodu, pozdrawiam 2010/05/06 18:01:06
jolantaszyndlarewicz, nie musisz fatygować znajomych :) masę marcepanową możesz zrobić z Dorotusiowego przepisu albo kupić w sklepie! wiem na pewno, że jest dostępna w Bomi, będzie też pewnie w jakimś Piotrze i Pawle czy Almie :)
Gość: ewa, anancy-151-1-72-99.w81-50.abo.wanadoo.fr
2010/05/06 18:21:20
piszesz ze urosna,bez sody czy proszku?
Gość: izaaa, ip-77-222-237-181.spray.net.pl
2010/05/06 18:34:36
Bardzo lubie ten blog, jego ciekawe przepisy, sprawdzone porady i ladne zdjecia. Tylko mam jeden problem, a mianowicie z AUTORKA.
Ja mam nieodparte wrazenie, ze Ty nie istniejesz, ze jestes wymyslona na potrzeby tego bloga, ktory sponsoruje cukier krolewski - to jest przeciez swietna reklama dla firmy! Wymyslil Cie znakomity spec od PR, pod osoba jednej DOROTY ukrywa sie kilka, ktore ten blog prowadza - wstawiaja przepisy, robia zdjecia, moderuja. Jest wiele rzeczy, ktore mnie zastanawiaja: 1. jak znajdujesz czas na codzienne pieczenie? jak godzisz to z praca, wychowaniem dzieci, gotowaniem obiadow, przeciez nie samymi wypiekami czlowiek zyje. 2. Kto to wszytsko je? Nie wmowisz mi, ze male dziewczynki codziennie pochlaniaja porcje wypiekow, albo ze maz nie ma dosyc codziennej porcji cukru! 3. Kiedy masz czas na moderowanie bloga? Przeciez Twoje odp wyswietlaja sie co pol godz, czyli niemal nie odchodzisz od komputera, klikasz w klawiature palcami ubrudzonymi w mące? Inaczej nie mialabys czasu na pieczenie? 4. Musialas skonczyc szkole fotograficzna, nawet zdolni amatorzy nie robia tak dobrych zdjec, bo Twoje swiadcza o znajomosci podstaw swiatla i proporcji. 5. Niemal kazdy wypiek jest fotografowany na innym stole, na innym obrusie, na innym polmisku, z innymi szklankami, widelcami, lyzeczkami obok. Nie chce wiedziec jak duza musialaby byc Twoja kuchnia, zeby to wszytsko pomiescic. Przeciez nie biegasz do sasiadow, zeby pozyczyc takie rzeczy, nie masz kilkudziesieciu stołów i ponad stu obrusów, a wiesz dlaczego? Bo kreujesz sie na NORMALNA gospodynie domowa, a NORMALNE gospodynie domowe nie maja takich rzeczy w takiej ilosci. 5. Zdjecia sa przerabiane w photoshopie - kiedy masz na to czas, przeciez wiem, ze to jest bardzo czaso- i pracochlonne? Nie wiem, czy zaakcpetujesz moj komentarz, pewnie nie, ale daj ludziom szanse na skomentowanie mojego posta. Pozdrawiam AUTOROW tego naprawde fajnego BLOGA. 2010/05/06 19:20:36
Fajnie to sobie wykombinowałaś , bo zamiast bawić się w wyciskanie ciastek , można je po prostu ulepić w rękach i ładnie , a zarazem w prosty sposób ozdobić :-)
P.S. Zawsze podziwiałam Cię i zastanawiałam się jak Ty to wszystko robisz (perfekcyjnie pod każdym względem) i skąd bieżesz czas , aż w końcu ktoś mnie oświecił... No i teraz wszystko jasne! - nigdy bym na to nie wpadła ;-)) Pozdrawiam Ciebie i całą Twoją "ekipę" ;-))) 2010/05/06 19:28:13
A moge skomentować pierwsza? :)
Przed chwilą przeczytałam ten komentarz mężowi i uśmialiśmy się prawdziwym, szczerym smiechem. Nie złośliwym, bron Boże, bo komentarz Twój nie jest złośliwy, tylko taki..niedowierzajacy chyba. Poczułam się wezwana do tablicy, wiec odpowiadam: 1. nie jestem wymyślona, ja naprawdę istnieję! (uszczypnęłam się by to potwierdzić) 2. bloga nie sponsoruje cukier królewski, trwało to przez 3 miesiące - cały ten sponsoring, a blog ma już 3 lata, ale kto by to pamietał ;) i już się skonczyło 3. jestem jedna, choć w moderacji pomaga mi czasem siostra, publikuje, choć nie odpowiada na Wasze pytania, bo się nie zna - tu masz rację, ilosć komentarzy mnie czasem przerasta; 4. sama piekę, wstawiam zdjęcia, nie korzystam z photoshopa, wiec nie trwa to długo - korzystam z prostego PhotoFiltre do obrobki zdjeć - na pewno jak robisz zdjecia swoim bliskim też dodajesz im kontrastu lub nasycenia czy redukujesz czerwone oczy, ja nic innego nie robię, niż większość włascicieli lustrzanek, 5. nie piekę codziennie, choć czasem dwa ciasta w jeden dzień, a potem przez 3 dni nic; dzieci do 15 sa w szkole, ja nie pracuję zawodowo, wiec mam czasu więcej niż przecietna mama. 6. kto to je? mam duzo znajomych, w tej chwili zresztą ekipę remontową w domu, wiec chyba powinnam piec więcej ;), zresztą nigdy nie byłam z tych, co jedzą paczkę petitek na tydzień ;) 7. a jeśli można zapytać, co Ty robisz w domu/pracy, że co pół godziny zaglądasz na bloga? Pracujesz? To chyba nie skupiasz się na pracy. Uczysz się - nie powinnaś byc na zajęciach? Mam wrażenie, że Ty możesz mieć czas w ciągu dnia, a już nie i mam się wytłumaczyć. 8. nie skonczyłam żadnej szkoły lub kursu fotograficznego, nigdy, slowo honoru :), choc bardzo bym chciała ;). Nie mam pojęcia co to migawka i przysłona i mąż się ze mnie smieje, bo ja wszystko robie tak, jak czuję, metodą prób i błędów; robię ponad 200 zdjeć co 2,3 dzien to może w końcu sie coś nauczyłam? ;). Spójrz na poczatki bloga - czy takie zdjecia mogła zrobic osoba po kursie? Która ma pojęcie o świetle i proporcjach? :P Nie sądzę ;) 9. moje hobby to kolekcjonowanie talerzek, widelczyków, papilotek do muffinek, foremek, obrusów (tych mam ponad 100, podaj maila, wyślę Ci zdjecie całej sterty;). Nie kolekcjonuję czasopism, pomadek, dżinsów, mam takie dziwne hobby i co ja na to poradzę? Niestety..wszystko nie miesci sie w kuchni - ale podczas remontu domu powstaje nowa szafa specjalnie na moje duperelki - mam chyba farta ;) albo jestem rzeczywiście dziwna ;P 10. nie kreuję się na normalną gospodynię domową, myślę, ze się w ogóle na nikogo nie kreuję, jestem jaka jestem Skoro wymyślił mnie spec czy jakiś specjalista nad tym wszystkim pracuje, to znaczy chyba, że jestem dobra i powinnam skonczyc jakiś kurs dodatkowy, albo po prostu mam szczęscie? :) Mam nadzieję, że już ani Ty ani nikt inny, kto miał ze mną problem - go nie ma ;) pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz :)
Gość: HAnia, ip-37-75.zax.pl
2010/05/06 19:28:18
izaaa:
na te wszystkie pytania Pani Dorota odpowiedziała już w innych komentarzach, takie pytania na prawdę już były :) Blog Pani Doroty istnieje trochę dłużej niż konkurs CK. A gdybyś rzeczywiście śledziła dokładnie wszystkie wpisy, to zauważyłabyś, że rzeczy Pani Doroty się powtarzają :) (podpowiem Ci, że np Puszyste ziołowe bułeczki leżą w tym samym "koszyczku" co Słodkie bułeczki z migdałami i suszoną wiśnią) Niestety mogę wysunąć jeden wniosek: komentujesz coś o czym kompletnie nie masz pojęcia. Myślę, że osoby, które DŁUŻEJ korzystają z tego bloga i czytają wszystkie komentarze, nie będą miały problemu aby odpowiedzieć na Twoje pytania w ciągu sekundy. A co do zdjęć, to nie wiem jak Pani Dorota, ale np mój brat robi świetne zdjęcia modeli kolejowych, nie był na żadnym kursie, sam się nauczył. O zdjęciach Pani Dorota też gdzieś pisała. Pozdrawiam serdecznie :) 2010/05/06 19:31:15
Może moje dwa blogi w jednej dziesiątej nie dorównują MW, ale wyobraź sobie, że jakoś udaje mi się je prowadzić pracując jeszcze na etacie, prowadząc dom i dbając o męża i dwoje dzieci. na szcvzęście ja nie muszę odpowiadać na setki komentarzy :) Ale jak się ma pasje, to jakoś samo idzie.... bo się to lubi, ba, nawet uwielbia. Wypiekami dzielę się z koleżankami w pracy :)
Gość: Kathleene, dynamic-78-8-135-44.ssp.dialog.net.pl
2010/05/06 19:36:06
Ciekawe podejście ;] Osobiście nigdy nie zastanawiałam się ile osób jest w jednej Dorocie ale za to strasznie mnie ciekawiło jak Ty to wszystko robisz i potrafisz opanować, teraz już wiem :) A co do zdjęcia to ja chcę zobaczyć sto obrusów! moi.guerre@gmail.com :D
Gość: Kathleene, dynamic-78-8-135-44.ssp.dialog.net.pl
2010/05/06 19:44:19
I właśnie, jak widać nie trzeba kończyć kursów, wystarczy wiedzieć, że do fotografii potrzebne jest dobre światło :)
2010/05/06 19:44:36
Mnie się czasem wydaje że powinnam mieć do tego wszystkiego 10 par rąk. Bo w tyle ról codziennie wchodzę, że doba powinna mieć 100 godzin :)
2010/05/06 19:50:08
Ambiwalencjo wiem, że zapewne można dostać masę w większych delikatesach, ale trzeba mieć do nich dostęp...a jak nie masz to trudno. Najpierw chciałabym zobaczyć jak wygląda i smakuje taka kupna masa, jaką ma konsystencję żeby później mieć porównanie gdybym zechciała zrobić ją z przepisu Dorotki...ale ślicznie dziękuję za podpowiedź:)
pozdrawiam 2010/05/06 19:56:31
Oj , sorry... "ten" komentarz pojawił się tuż przed tym jak zabierałam się za pisanie swojego i nie mogłam się powstrzymać ;-)
Ale z tą"ekipą" trafiłam , tyle , że to ekipa remontowa :-))) 2010/05/06 19:59:47
A ja myślałam, że chodzi o całą ekipę, która mi pomaga bloga prowadzić :DD
2010/05/06 20:25:16
Moja ekipa to pracujcy do późna mżon, buntowniczy dwulatek podkręcający bez maminej wiedzy piekarnik na 250 i nieustannie wycinający i narabiający plasteliną, sześciolatek.
2010/05/06 20:29:19
Bardzo smakowite ciasteczka! Aż szkoda, że nie można wziąć jednego przez monitor ;(
2010/05/06 20:44:18
No, w końcu się wydało... zawsze podejrzewałam, że jest tam u Ciebie jakaś silna grupa pod wezwaniem:):):) A teraz wyszło szydło z worka, że to cała ekipa:):):) hihihihihihihihi...
Pozdrawiam wszystkich! 2010/05/06 21:19:27
w sumie to nie ukrywając ja też się dziwię skąd Pani ma na to wszystko czas i gdzie się Pani, i Pani rodzinie to wszystko mieści : D.
Osobiście jak upiekę coś raz w tygodniu to święto wielkie. (nie licząc chlebów, których piekłem po 5 w tygodniu, ale niestety dobre czasy się skończyły i zrobiło sie cieplej, więc po włączeniu piekarnika na 1,5 h w mieszkaniu robi się nie do wytrzymania) Nie ukrywam że również dziwi mnie to ( a może i nawet fascynuje) , że każde zdjęcie jest w zupełnie innej scenerii. Nie powiem, zazdroszczę tych wszystkich pater,talerzyków, widelczyków, szklaneczek, filiżanek, nożyków, słoiczków i tych wszystkich. Gratuluję również tego ze udało się Pani robić to co kocha. Pozdrawiam. : )
Gość: felixa, dslb-084-059-047-220.pools.arcor-ip.net
2010/05/06 22:04:20
Ja pracuje, mam w domu 1,5 roczne dziecko, a zdazylam dzisiaj zrobic oprocz obiadu (a gotuje osobno dla nas i dla dziecka), 2 ciasta: sernik z truskawkami i budyniowe z rabarbarem, przy czym, tego pierwszego juz nie ma :) To wszystko kwestia wprawy. I prostoty wiekszosci przepisow (spod z ciaste zamias biszkoptu, uzywanie maszyny do chleba)
Nie wiem czy zauwazliscie, duza czesc ciast jest robiona w tortownicy o srednicy 20 (21?) cm, przeciez z takiego malenstwa (wiem bo i ja w takiej pieke) jak sie 4 osoby poczestuja to juz niewiele na tacy zostaje....
Gość: Magda, host-89-231-115-115.warszawa.mm.pl
2010/05/06 22:17:34
a ja mysle, ze Dorota ma cukiernie;). Jeśli tak, to jestem pod wrażeniem:),pozdrawiam i idę wyjąć ciasto drożdżowe:)
2010/05/06 22:33:23
moja ekipa chyba zastrajkowala ostatnio... gdzie oni są??? praca, dom, dzieci, upiec coś trzeba (chociaż już nie tak często jak bym chciała...) a tu jeszcze wiosna i trzeba warzywa zasadzić w ogrodzie... i zachciało mi się bloga - mam za swoje... ale co zrobić jak ja już nie umiem funkcjonować bez blogowej społeczności :)
Dorotko ja myślę że kobiety już tak mają... dają radę i już! ps. obrusy to chętnie bym zobaczyła:):):)
Gość: ania22322, 77-254-151-0.adsl.inetia.pl
2010/05/06 22:43:38
Oo ciasteczka marcepanowe:) super! wlasnie szukalam jakiegos dobrego przepisu na cos z masa marcepanowa bo zostalo mi troche jak pieklam szarlotke w ciescie marcepanowym, wiec na pewno wyprubuje ale to juz moze w przyszlym tygodniu (juz sie nie moge doczekac napewno sa pyyyszniaste) :))) pozdr.
2010/05/06 23:12:31
Nie powiem - przestraszyły mnie z początku te domysły na Twój temat, D.
Świadczyłyby o tym, że przez ostatnich kilka miesięcy korespondowałam z duchem! :) Ale mogę poświadczyć, że Dorota (choć nigdy na żywo jej nie widziałam) istnieje, jest prawdziwa i... po prostu ma pasję, którą chce się z nami dzielić. A chcieć znaczy móc - to proste. Dzięki! 2010/05/06 23:50:00
Dorotuś , bo ja czasami tak mieszam , że trudno za mną nadążyć ;-))
2010/05/07 09:22:31
Cudowne te ciastka! Żeby tylko tak więcej czasu było, żeby je zrobić.....
2010/05/07 11:21:19
Dorotko, a czy myślisz, że ekstrakt migdałowy można zrobić tak samo jak waniliowy (tzn. zalewając migdały wódką na jakiś czas)?
2010/05/07 11:22:12
Co do domysłów na temat Doroty, to jakoś nigdy nie miałam problemu, żeby uwierzyć, że jedna osoba to wszystko robi :), choć zawsze ją za to jednocześnie podziwiałam. No i też zawsze zastanawiałam się, kto to wszystko je, ale to już jakiś czas temu, Dorotko, wyjaśniłaś :). Natomiast ostatnio z kolei zastanawiałam się nad tą ilością zastawy :) i wykombinowałam, że gdybym ja miała takiego bloga, to po prostu kupowałabym po jednym ładnym talerzyku tylko do zdjęć (no dobrze, po dwa i nie tylko do zdjęć ;))- wszystko da się załatwić :).
No i powiem Ci, że masz wspaniałego męża, że się zgodził na tę szafę :) To się nazywa wsparcie dla pasji ukochanej osoby! Pozdrawiam serdecznie (Was oboje :))!
Gość: Zlota Rybka, esl62.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/07 11:23:57
Witam, wiem ze pisze to w nieodpowiednim miejscu ale nie wiem gdzie moglabym zadac to pytanie, Pani Doroto czy robila Pani moze florentynki i czy mozna by bylo liczyc na jakis sprawdzony i dobry przepis :) pozdrawiam
Gość: felixa, dslb-084-059-047-220.pools.arcor-ip.net
2010/05/07 11:32:33
Mam pytanie, w duzej ilosci przepisow stosuje pani zarowno sode jak i proszek do pieczenia, czy ma to jakies powody? Nie lubie sody, za bardzo ja zawsze wyczuwam, a na dodatek zbyt czeste jej spozywanie przez dzieci prowadzi do problemow z jelitami.
2010/05/07 16:32:08
ALE BURZA :) :) !!!!
to i ja swoje 3 grosze dokładam :) - zaglądam tu już od ponad roku i właśnie na początku niemalże identyczne "pomysły" miał mój M, mogłabym podpisać go pod wszystkimi dokładnie punktami wyliczanki powyżej :) :) - niesamowite (mam nadzieje że M tego nie przeczyta) i prawie mnie przekonał - jednak po wymianie paru @ i zapytań na priv z Dorotką - ZMIENIŁ zdanie (ostatnio się przyznał) :) - powtarzałam mu że niby PO CO ta "ekipa" robiłaby to przez 3 - TRZY lata - tak dla jaj??? .... i tak jak większość z nas MAM "domatorek" czy to się komuś podoba czy nie musimy być zorganizowane i już - każda z nas coś robi dodatkowo i jakoś sobie z tym dajemy radę :) POZDRAWIAM BARDZO SERDECZNIE DOROTKĘ i jej całą rodzinkę :) .... === i trochę prywaty :) (za bezapelacyjnie bezinteresowną zgodą Dorotuś :) zapraszam na moje aukcje może coś dla siebie znajdziecie http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=7441852 mam nadzieję że uda mi się wkleić ładnie ten link - czy ja też mogę pocieszyć oko SETKĄ OBRUSÓW - ja też nakupiłabym tyle gdybym miała to gdzie składować :( pozdrawiam Dorota 2010/05/07 19:45:55
Pyzanapolskichdrozkach: nie robiłam jeszcze migdałowego, niestety, więc nie wiem do konca - niektóre źródła podają, że migdały trzeba zmielić najpierw; jak zrobię, na pewno dam przepis na bloga :)
Złota Rybko: nie robiłam jeszcze, ale wszystko przede mną :) Felixa, sodę możesz zawsze zastąpić proszkiem. Używam, ponieważ czesto korzystam z ang przepisów, a one zawierają self-raising flour - jest to mąka zmieszana z sodą i proszkiem. Dorotko, postaram się przesłać zdjecie :) pozdrawiam 2010/05/07 23:34:52
.... === i jeszcze raz prywata :) (za bezapelacyjnie bezinteresowną zgodą Dorotuś :) zapraszam na moje aukcje może coś dla siebie znajdziecie allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=7441852 lub muffin4coffee - bo poprzedni link nie działa :) .... a o tych obrusach to oczywiście jak znajdziesz czas, który zawsze można lepiej wykorzystać niż fotografowanie obrusów :)
Gość: emerytka, djx15.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/09 19:37:26
Najpierw zeżarłam z połowę marcepanu ( 11, 50 zł za pół kg w M&S) - wszak trzeba spróbować, czy aby na pewno dobry. A ciasteczka, tym bardziej należało skosztować. Godzina rowerem będzie za mało...
2010/05/09 20:52:53
Mmm.. no dziewczynki musiały być mega zadowolone;)
Moja Mamcia by takimi nie pogardziła, o nie!:DD
Gość: pizzożerca, egw198.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/14 09:00:58
"wzorek widelcowy" bardzo podoba mi się to określenie"
2010/05/16 13:06:59
Witam.
Czy to Pani zamieściła ten przepis w innym serwisie, gdzie zbiera się punkty i wymienia na nagrody? www.doradcasmaku.pl/przepis/5319/marcepanowe-ciasteczka.html
Gość: Ruda Rybka, 83-71-81-247-dynamic.b-ras1.chf.cork.eircom.net
2010/05/16 14:31:36
Witam, Własnie zajadam sie ciasteczkami :) Zrobiłam je dosłownie w 5 minut- bardzo szybko i bardzo prosto. Wyszły przepyszne o cudownym zapachu... Nastepnym razem jednak ogranicze troszkę cukier- jak dla mnie za słodkie. Ale ze szklanką mleka- idealne! :D
Gość: Oja, 78.150.161.22*
2010/05/16 17:07:53
AAA! Wlasnie upieklam! 5min - potwierdzam :) pyszne i przerazliwie slodkie :) BOSKIE!
2010/05/27 11:06:01
Czy zamiast masy marcepanowej można po prostu dodać zmielone migdały?
I jeszcze jedno pytanie - ile gramów ma szklanka zmielonych migdałów? Pozdrawiam! 2010/05/27 22:47:33
Nie, niestety. Masę marcepanową można również zrobić - przepis jest na blogu.
mojewypieki.blox.pl/2009/12/Domowa-masa-marcepanowa.html
Gość: dota, e022.multi-play.net.pl
2010/06/18 20:51:21
w smaku bardzo dobre, z tym że po upieczeniu strasznie twarde. ciężko mi się formowało ciasteczka po wyjęciu z piekarnika nie było śladu po wzorkach, rozplynely sie :(
Gość: zonka smiejka, 95.88.64.15*
2010/08/04 21:13:44
Wlasnie wyjelam ciasteczka na kratke i juz zdazylam z premedytacja 2 zjesc. I nie zaluje! Wprost przeciwnie - zaraz zajme sie reszta. Pachna cudownie, smakuja wspaniale, wygladaja pieknie i byly banalnie proste do wykonania i w sumie dluzej mi sie piekarnik nagrzewal niz trwalo wykonanie ich. CUDO!!!! Dziekuje :)
2010/10/09 17:34:47
ciasteczka te robi się szybko,łatwo i przyjemnie :) miałam tylko 100g marcepanu, ale nie zmniejszałam reszty składników poza cukrem,którego dałam specjalnie mniej 45g... wyszły wspaniale!polecam
2011/03/02 16:22:10
Czy przechowują się tak długo jak kruche? Tj. te umowne 7 dni w puszce? :)
Pozdrawiam!!
Gość: ADUNIA, 157-157-221-185.dsl.dynamic.simnet.is
2011/05/16 22:33:21
Wczoraj upiekłam ciasteczka.Podczas pieczenia trochę się odkształciły,smak marcepanu nie jest wyczuwalny, porównywalne do zwykłych ciasteczek herbatnikowych.Jak dla mnie takie sobie,ale co kto lubi.pozdrawiam ciasteczkowych potworów
Gość: , 62.152.155.155.dsl.dynamic.t-mobile.pl
2011/09/28 19:17:05
Serwus:) Muszę się wypowiedzieć bo nie wytrzymam:) Czytałam wcześniejsze komentarze i przyznam szczerze, że zdenerwowała mnie "wyczerpująca" wypowiedź komentatorki izaaa. Kurczę, człowiek zawsze znajdzie coś aby się doczepić! To z zazdrości?! Śledzę ten blog od jakiegoś czasu i nigdy przez myśl mi nie przeszły takie dziwne pytanka. Trzeba mieć tupet żeby je jeszcze "głośno powiedzieć". Jestem 24-letnią mamą 2 chłopców (2 i 3 latka), pracuję jako makijażystka, zajmuję się dodatkowo firmą, domem, 4-letnim labladorem, w ciągu dnia przejeżdżam ok 30-50km itp itd ale mam czas na upichcenie czegoś pysznego. A ostatnio nawet codziennie udaje mi się czymś słodkim zaskoczyć moją rodzinkę. I przyznam, że to w dużej mierze tylko kwestia dobrych chęci no i w miarę prostego i co ważne dobrze wyjaśnionego-rozpisanego przepisu. Największą motywacją jest komentarz mojego męza i dzieci. Pieczenie dla nich sprawia mi niesamowitą przyjemność. Jeszcze jakieś 1,5 roku temu byłam kompletnie zielona w kwestii pieczenia, a piekarnik otwierałam tylko gdy myłam kuchenkę:) Teraz zdarzy mi się zaskoczyć nawet i teściową;) Dla mnie Dorotko jesteś ŚWIETNA i kropka! Pozdrawiam cieplutko i tak trzymaj!!!
Gość: issima, host-80-54-90-1.eimg.pl
2011/12/12 14:11:15
Dorotko dzisiaj zaczęłam ciasteczkowy dzień na pierwszy ogień poszły te ciasteczka jak na mój gust trochę za słodkie mino ze zredukowałam cukier do 50 a zamiast marcepanu dałam chlebek marcepanowy Mimo tej słodyczy sa bardzo smaczne idealne do szklanki mleka
2012/01/28 14:00:24
Dorotko, bardzo mi się podobały te ciasteczka jak je pierwszy raz zobaczyłam i w końcu je zrobiłam, może mi nie wyszły tak super jak Tobie, ale były pyszne :)
Jakbyś chciała zobaczyć to tutaj: zjemciee.blogspot.com/2012/01/marcepanowe-ciasteczka.html, oczywiście zaznaczyłam, że przepis mam z Twojego bloga :) Pozdrawiam :)
Gość: laura, ajr77.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/03/20 15:17:59
Pyszne ciastka , z zewnątrz wyszły mi kruche , a wewnątrz lekko ciągnące się :). Nie miałam masy marcepanowej , zamiast niej użyłam marcepanowych kartofelków z kauflandu ;).
|
Ostatnie wpisy
Spis treści
Za pozostawiony komentarz bardzo dziękuję :). Wszystkie uważnie czytam, choć nie jestem w stanie na każdy odpowiedzieć. Spam, komentarze obraźliwe, komentarze z wklejonymi linkami reklamowymi - będą usuwane.
Wszystkie zdjęcia są własnością autorki blogu. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie bez mojej wiedzy i zgody jest zabronione.
Bądź na bieżąco
Moje Wypieki on Facebook
|