|
Blog > Komentarze do wpisu
Kandyzowana pomarańczowa skórka w czekoladzie
Składniki:
Pomarańcze wyszorować, obrać, dzieląc skórkę na ćwiartki (by łatwiej było ją pokroić w paseczki). Odkroić część białego albedo (jest gorzkie, choć ja go trochę pozostawiam, bo lubię). Pokroić w 1 cm paski. Pokrojoną skórkę zalać gorącą wodą i gotować 15 minut. Odcedzić, osuszyć. W rondelku wymieszać wodę (1 szklanka) z cukrem (1 szklanka). Zagotować do rozpuszczenia się cukru. Wrzucić paski pomarańczy, gotować na zmniejszonym ogniu, aż staną się półprzezroczyste, a woda prawie cała wyparuje. Osuszyć na kratce. Pozostawić na noc, nieprzykryte, do wyschnięcia. Na drugi dzień roztopić czekoladę w kąpieli wodnej. Pomagając sobie widelcem otaczać skórkę w czekoladzie i odkładać na papier do pieczenia, do zastygnięcia. Smacznego :) piątek, 04 grudnia 2009, dorotus76
Komentarze
2009/12/04 23:09:09
ech...
obudzilas we mnie mile wspomnienia. moj tata - o ile byly pomarancze - robil taka skorke, oczywiscie bez czekolady. zamykal ja w sloikach. byla swietna jako dodatek do ciast, no i do podjadania :) 2009/12/04 23:16:23
Ale tu przepisów... Jutro robię skórkę :) Akurat mam kilka pomarańczy :) A czy w ten sposób można kandyzować całe plastry? Uwielbiam kandyzowane plastry - pochłaniam je w każdej ilości :)
2009/12/04 23:23:18
aniabcn, skorka pomaranczowa w czekoladzie to zaden pomysl, to znany wyrob cukierniczy pochodzacy z Sycylii.
Gość: Muscat, ipu10.internetdsl.tpnet.pl
2009/12/04 23:42:29
No, ale na Sycylię się nie wybierzemy tak od zaraz, Sylwio...
A mnie też ta skórka przypomina dzieciństwo i czasy niedostatku, kiedy - paradoksalnie - wile rzeczy było, bo się chomikowało i przygotowywało na wszelką ewentualność :) 2009/12/04 23:57:27
tak samiutko postępuje się z kosteczkami skórki pomarańczy? czy trzeba np. krócej gotować? :))
2009/12/04 23:59:42
aha. i gratuluje tempa - uwielbiam je! 3 przepisy na dzień to jest to :D tak dalej xx
Gość: jacekiagatka, abug208.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/05 00:07:53
Wszystkie Pani przepisy są genialne. Proszę o podpowiedź czy tak samo postąpić ze skórkami z cytryny, mandarynki (czy cienkie są dobre?) oraz grejpfruta?
2009/12/05 00:25:55
Właśnie skończyłam piec pierniczki i pomyślałam: zajrzę przed snem... I jak tu spać? Szczerze mówiąc nigdy nie jadłam takiej skórki w wersji czekoladowej, ale musi być pyszna. Spróbuję na pewno.
Pozdrawiam słonecznie ciemną nocą.
Gość: grazyna, bjt82.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/05 06:41:42
brakuje mi miemblematuu przy nicku dorotus , trudno odnaleźc odpowiedzi w gaszczu komentarzy
2009/12/05 08:18:32
Dorotko... Szalona jesteś :)) uwielbiam taką skórkę, oczywiście z czekoladą jeszcze nie próbowałam, ale chyba się skuszę :) zawsze przed Bożym Narodzeniem, razem z mamą namiętnie smażymy skórkę i ładujemy do słoiczków. Zawsze ma być na dłużej... i średnio po Nowym Roku pozostaje tylko wspomnienie :) ale tak to już jest, jak oprócz tego, że służy jako dodatek do ciasta, wyjada się ją jak najlepszy rarytas prosto ze słoików :))
Pozdrawiam i życzę dużo siły w przedświątecznym rozgardiaszu :)) Patrycja :)) 2009/12/05 08:55:08
Tak, mozna tak kandyzować całe plastry, cytrynę, grapefruita, mandarynka chyba nie najlepsza? - ma cienką skórkę. I oczywiście można też pokroić tradycyjnie, w kosteczkę, gotować tak samo.
Grażyna, mi też go brakuje, nie wiem, gdzie się podział. dziękuję i pozdrawiam :) 2009/12/05 09:15:38
Aj Dorotko przeszłaś samą siebię! Właśnie ostatnio jadłam taką pomarańczę (tylko ,że w plastrach) w kawiarni Mont Blanc i myślałam żeby samemu zrobić coś takiego :) Viri świadkiem, bo jej o tym mówiłam. Może jesteś wróżbitką i czytasz w myślach?
Na pewno to zrobie :) obowiązkowo. 2009/12/05 09:24:45
ojej, jak się wspaniale zapowiada :) do zrobienia, jak tylko u nas będą lepsze pomarańcze :)
2009/12/05 09:34:27
No Dorotko, wstrzeliłaś się z tą kandyzowaną skórką jak nic! Miałam się za nią rozglądać w sklepie, a tu taka miła niespodzianka :) Dziękuję :)
2009/12/05 10:35:07
Świetnie, nie będę kupowała w tym roku, drogiej skórki pomarańczowej w delikatesach :). Sama ją zrobię :)
Gość: polka, 91-206-96-194.kajetany.net
2009/12/05 11:13:05
A ja z innej beczki : byłabym wdzięczna gdybyś mogła odpisać mi na pytanie pod przepisem na ciasto piernikowe,muszę je upiec za 2 h ;)
Pozdrawiam Autorkę bloga i wszystkich łasuchów :) 2009/12/05 11:41:04
ooo kolejny super przepis Dorotki:) oczywiście do wypróbowania:) pozdrawiam serdecznie:)
2009/12/05 11:49:51
Pamietam,ze kiedys bardzo chcialam ja zrobic.
Juz nawet mialam ja przygotowywac. Przepis mam unikatowy,bo z Koljekcji Dobrej Kuchni mojej (nieżyjącej już babci) Pozdrawiam cieplutko! 2009/12/05 12:48:42
Wowe! Dziewczyno, jakie Ty nam pyszności pokazujesz!
Zrobię na święta:) 2009/12/05 23:26:35
Podobno dobrze jest tez dodac wody z kwiatu pomaranczy. Hmmm! Wyglada smakowicie. :)
~m~ 2009/12/06 10:23:18
Moja mama aż się popłakała. Smażyłam wczoraj pomarańcze, a mama zaczęła opowiadać jak w dzieciństwie to wyglądało. Na Święta rodzice kupowali im pomarańcze, albo dostawali od rodziny. Zjadało się pomarańcze, a skórki suszyło się i oddawało do skupu. Za kg ususzonej skórki dostawało się 40 zł, a w latach 50-tych to było bardzo dużo.
A co do walorow smakowych - przepyszna! Ja nie polewałam czekoladą, wyjadaliśmy zaraz po zaschnięciu. Wspaniała jest jeszcze lekko ciepła. Dzisiaj zrobię w ten sposób całe plastry - już wyobrażam sobie ciasto mocno czekoladowe, a na wierzchu kandyzowane pomarańcze :) 2009/12/06 12:33:48
Dorotko,
jak długo w słoiczku można je przechowywać ( jeśłi będę je trzymała w chłodnym miejscu- nie lodówce ale powiedzmy-piwnicy?) i kiedy lepiej zanurzać w czekoladzie-od razu ( tzn-bede je jutro robiła) czy przed samymi świętami ( bo chciałam je naświęta podac-zrobić jutro i przechować) dziękuję i pozdrawiam z Piernikowa:) 2009/12/06 13:19:37
Moja mama mówiła, że oni przechowywali taką skórkę prawie rok. Nie trzymali jej w lodówce, ale w piwnicy. Jedyna różnica to taka, że oni zużywali mniej cukru, więc ta według przepisu Dorotki będzie jeszcze lepiej zachowana
Co do czekolady. Myślę, że jak użyjesz dobrej czekolady i będziesz dalej trzymać w chłodzie to można zrobić to od razu po zastygnięciu. 2009/12/06 15:10:07
Wyszły boskie! Pracochłonne, podczas zamaczania w czekoladzie stwierdziłam, ze ostatni raz to robię, ale po spróbowaniu gotowej skórki w zastygniętej już czekoladzie... na pewno przed świętami będzie powtórka! :)
Dzięki! A mam pytanie - czy można coś zrobić z syropem pozostałym po kandyzowaniu skórki?
Gość: jacekiagatka, afhc2.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/06 22:56:31
Dziękuję za odpowiedź, pracowity wieczór się jutro zapowiada
2009/12/06 23:49:03
Jeśli wyjdzie w smaku podoba do świetnej czekolady LINDT pomarańczowej to oszaleje ;).
Przy okazji zapraszam do mojego raczkującego bloga: vegetka.pl/
Gość: Hienka, acdg76.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/07 19:43:58
Zamierzam zrobić sobie taką kandyzowaną skórkę, nawet już ją pokroiłam...
mogłaby mi Pani napisać ile tak mniej-więcej gotować? z przepisu wiem, że prawie cała woda musi wyparować, ale gdybym miała od pani taką informację czułabym się przy pracy pewniej ;) Pozdrawiam. 2009/12/08 08:27:43
skoro to takie znane sycylijskie, trzeba było zaproponować wcześniej.
zawsze się jakaś maruda znajdzie. A w ogóle chciałam powiedzieć, że skórki najlepiej namoczyć dobę w zimnej wodzie, to białe świństwo wtedy się dużo lepiej wykraja :) u mnie robi się kandyzowaną do słoika, ale w czekoladzie nie jadłam, muszę spróbować :) 2009/12/08 11:03:28
Hienka ja gotowałam wczoraj dobre 1,5 godz, ale nie wiem czy tak powinno być ;) Dziś będę polewać czekoladą i wtedy się okaże czy są dobre :)
Ja co prawda nie przepadam za połączeniem cytrusy+czekolada, ale wiecie... presja otoczenia ;) Choć trzeba przyznać, że trochę z tym pracy jest! 2009/12/08 11:33:16
Hienka to zalezy na jak duzym ogniu i czy gotujesz pod przykryciem. Ja to robilam na najmniejszym plomieniu i pod przykryciem. Zajelo mi to godzine.
2009/12/08 12:43:32
Właśnie robię tę pomarańczową pychotkę i chciałam powiedzieć, że fajnie i wygodnie obierało mi się skórkę z białego albedo - skrobaczką do warzyw :)
Dorotus serdecznie Cię pozdrawiam, dziękując za ten cudowny blog!:)))
Gość: Hienka, acab27.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/08 14:14:39
Dziękuję za informacje ;) zabieram się do roboty ;)
2009/12/08 21:14:44
zrobiłam plasterki pomarańczy i kurczę- przylepiły się do kratki, schną 2dobę i buu...nic... cały czas lepkie są- jak włoże do słoiczka to się pozlepiają-wiem na pewno
czy można je włożyć do zamrażalnika? juz sama nie wiem co zrobić bo nie będe każdego plasterka w osobnym sloiczku trzymała;) pozdrawiam z piernikowa p.s-dziś piekłam pierniczki z II przepisu i oczywiście-nie mogło byc inaczej-cudowne a na dniach jeszcze szwedzkie bee piekła bo dziś dostałam w prezencie 1,5l melasy:):) 2009/12/08 21:55:19
Mimizpiernikowa jak to Ci się przylepiają na kratce? Skórkę po gotowaniu w syropie tylko osączałam na kratce, trochę wystygła i do czekolady! :) A skórkę już w czekoladzie studziłam na papierze do pieczenia. Po godzinie była gotowa do jedzenia. Użyłam jednej czekolady Lindt'a (gorzkiej), a potem część skórek maczałam w czekoladzie miętowej. Pychota! :) Polecam i pozdrawiam:)
2009/12/08 22:07:19
Mimizpiernikowa, ja bym ją jeszcze trochę posmażyła, żeby odprowadzić nadmiar wody. Myśle, że nie jest jeszcze zapóźno na ratunek :)
2009/12/08 22:33:32
dzięi aqua99-jutro spróbuję-czy dobrze rozumiem że mam te plastry po prostu na SUCHĄ patelnię dać?
do indy-ja- nie maczałam w czekoladzie-chciałam to bezpośrednio przed podarowaniem zrobić( bo to na prezent ma być) pozdrawiam, dzięki wielkie! 2009/12/08 23:45:59
Mimi, myślę, że nie potrzebnie szykujesz sobie dodatkową prackę. Moje paseczki pomarańczy były miękkie i tylko lekko odsączone - takie wrzucałam do czekolady. Wychodzą rewelacynie. Miękkie, żujące w środku, a na zewnątrz stwardniała czekolada. Super!:) Ja bym się bała podgrzewać na patelni... nie przypali się cukier? Hmmmm....
2009/12/09 00:16:38
do indy-ja-no wlasnie tez sie tego obawiam;/
moze zrobie tak ze zanurze jutro jeden plaster-na probe-w czekoladzie jak zastygnie bez problemu postapie analogicznie z reszta i zamkne w sloiku,w lodowce do świąt chyba ok bedzie?:) pozdrawiam, BARDZO dzięki:) 2009/12/09 11:13:59
o matko! zrobiłam- after eighty pomaranczowe chowają się przy tym!
a jakie to wykwintne... Dorotko, jesteś najlepsza! 2009/12/09 14:51:43
Ja miałam fajnie suche kawałki. Co do podsmażania to dodałabym minimalnie wody i cukru. Moja bratowa suszyla skorke w mikrofalowce - szczerze nie wiem jak to robila, ale tez jej wyszla :)
MIMIZPIERNIKOWA daj znac co i jak zrobilas :)
Gość: karolinka, 212-76-48-103.home.aster.pl
2009/12/09 15:36:14
kocham Cie! Jak ty pięknie pieczesz! mi sie nie zawsze udaje... pozdrawiam, piekny blog
2009/12/09 20:00:14
Dziś zanurzyłam swoje pomarańczowe paseczki w czekoladzie, a po zastygnięciu wielkie smakowanie. O rany, nawet nie przypuszczałam, że to może być tak pyszne! Ten smak totalnie mnie zaskoczył. Taki wykwintny i aromatyczny. Teraz już wiem, że pomarańcze będę kupowała nie tylko dla owocolistków, ale właśnie dla niedocenionej do tej pory przeze mnie skórki :) Dziękuję Ci Dorotko!
Gość: agus, c91-73.icpnet.pl
2009/12/10 15:52:03
A ja mam pytanie. Czy jak już są mięciutkie po 15 min. gotowania w samej wodzie to odkroić powinnam trochę tego białego miąższu czy może zostawić żeby były grubsze te paseczki? Bardzo dziękuję za wskazówki:)
2009/12/10 16:25:28
Ja albedo wycinałam przed gotowaniem. Z części wycięłam więcej, a z części mniej i przyznam, że te mniej obkrojone bardziej mi smakują, są bardziej mięsiste.
2009/12/10 22:18:49
A czy ja coś zepsułam, ze moje skórki bo gotowaniu są twarde, czy tak ma być? może za długo gotowałam
Gość: EwaD, 62.159.63.5*
2009/12/11 08:19:46
Zrobiłam zrobiłam i wyszło przepysznie!!!!!!!!! Dziękujuę. Przepis będzie u mnie często gościł :)
2009/12/11 09:42:26
a bo skórki schną, a plastry zostają klejące. Ja swoje poprzekładałam papierem do pieczenia i zamknęłam w pudełeczku :) ładnie by wygladał taki plaster na pierniku w czekoladzie :)
2009/12/11 15:25:29
Uwielbiam skórę pomarańczową w czekoladzie! Ale mam pewne zastrzeżenia co do zawartości chemikaliów w niej. Ostatnio przeczytałam, że skórka pomarańczy jest nasiąknięta ogromną ilością związków chemicznych (żeby podczas transportu nie psuły się). Dlatego czuję się strasznie rozdarta. Bardzo chciałabym ją zrobić, ale świadomość chemikaliów w niej zawartych, na pewno popsuje mi przyjemność rozkoszowania się smakiem. Co robić? Może znacie jakieś dobre sposoby na pozbycie się chemii? HELP!!!
2009/12/11 15:37:21
anko73 - myślę, że tych chemikaliów nie uda Ci się usunąć, jedyne co możesz zrobić - to dobrze wyszorować skórkę, chyba nic więcej się nie da.
Pozdrawiam :)
Gość: ona.33, czv178.internetdsl.tpnet.pl
2009/12/11 15:46:10
i koniecznie wyparzyć wrzątkiem. Nawet kilkakrotnie.
pzdr 2009/12/11 16:32:40
wiem że to głupie pytanie ale co to jest ten cukier królewski i czy mogę to zrobić w zwykłym cukrze
2009/12/11 21:15:25
te skórki są REWELACYJNE!!! Lepsze niz jakiekolwiek cukierki. Na święta robię z podwójnej porcji.
Gość: kachna, xdsl-2681.wroclaw.dialog.net.pl
2009/12/11 21:38:23
Dorotko, dawno mnie tu nie było, piękna szata graficzna, przepisy jak zwykle wspaniałe i niezawodne! Tak trzymaj! Pozdrawiam i życzę wesołych świąt :-D
Gość: Vigie, 91.200.93.10*
2009/12/12 04:39:43
Dorotko, sledze twojego bloga od jakiegos miesiaca, lizac monitor na widok wiekszosci zdjec. Jako mloda mama na macierzynskim, przecwiczylam.. naprawde duuuzo twoich przepisow :)
Wszystko cudowne. Dzisiaj jestem po imprezie imieninowej, zrobilam 4 twoje ciacha (od czekoladowego, poprzez jablecznik z bita smietana, karpatke i biszkopt tluczony o podloge - przelozylam bita smietana w 2 smakach malinowa i smietanowa, plus wystroj malinkowy) plus muffinki paprykowo-fetowe. REWELACJA Jestes moim goru :) kolezankom wszytskim podalam linka do Ciebie :) jestes wielka.. pozdrawiam 2009/12/13 11:58:53
Dorotko, jak myślisz, czy bazując na tym przepisie tak samo można zrobić kandyzowany imbir w czekoladzie?
Gość: ula, 107-25.echostar.pl
2009/12/13 22:08:32
Witam.
Przeczytałam wszystkie komentarze i nadal nie wiem - czy plastry pomarańczy (już w czekoladzie) mam przechowywać w zamkniętym słoiku w lodówce? I czy tak samo mam postąpić z kandyzowaną skórką w czekoladzie? Pozdrawiam. 2009/12/13 23:03:25
Wg mnie nie trzeba plastrów w czekol przechowywać w lodówce. Nie rozumiem 2-iej części pytania - odpowiedz taka sama jak powyżej.
pozdrawiam 2009/12/14 01:46:21
Robiłam je dzis juz 2 raz. Pierwsze wyszły pyszne, drugie to absolutna rewelacja! Za pierwszym razem zostawiłam więcej białego i kandyzowałam w wodzie z gotowania (bo mi sie wydawało, że wiecej smaku zostanie, ale nie wzięłam pod uwagę, ze zostanie też goryczka). Tym razem wodę z gotowania wylałam, do kandyzowania dałam świeża i wyciełam prawie wszystko białe. Efekt przerósł moje oczekiwania!!! To jest absolutne niebo w gębie, juz czuje, że będzie hitem świąt, ale myśle, że musze zrbic kolejne i to z podwójnej porcji, bo te do Świąt na pewno nie dotrwają :D
2009/12/14 02:00:57
do aqua99- niestety-mi skórka nie wyszła
po 3 dniach nadal się lepiła-do wszystkiego absolutnie-i do kratki i jak przełożyłam na papier-wszystko sie lepilo pomyslalam-dam w czekolade to zastygnie i wyschnie i niestety...czekolada nie zastygla;/tez sie lepi porazka na CAŁEJ linii;/;/;/ pokroiłam w kostkę i najwyżej w keks wpakuję-mialam pomarańczowy robić więc będzie jak znalazł ale tak się zraziłam że wiecej już nie zrobie a przyznam że np.pierniczki szwedzkie wyszły super:) pozdrawiam serdecznie 2009/12/14 13:41:44
Mnie skórki wyszły rewelacyjne, choć obaw było pełno. Teściowa nie wierzyła, że to mój wyrób ;) Czekoladę najpierw temperowałam, więc wyszła idealna. Robiłam też plastry, ale następnym razem zrobię tylko skórkę - wg mnie jest lepsza i prostsza w obsłudze : ) pozdrawiam świątecznie
2009/12/16 15:17:29
smakowo przewyzszyly moje oczekiwania :) w ogole nie smakuja 'skorkowato' a pysznie pomaranczowo-slodko i do tego ta gorzka czekolada. mmm...
tylko konststencja ich mi sie nie podoba - a moze to mnie cos zle wyszlo? skorka po kandyzowaniu wyszla taka twardo-krucho-chrupka - taka ma byc? a i do obtaczania zeszlo mi ok. 150g czekolady. uzywalam gorzkiej goplany - swietnie sie topi, a potem zastyga. 2009/12/16 16:15:29
To zalezy od pomaranczy, ja wybieram takie z bardzo gruba skórką i zostawiam trochę białej skórki, by była mięsista.
pozdrawiam 2009/12/16 18:04:14
już zrobione, wystudzone i zapakowane w słoik. są po prostu FAN TAS TYCZ NE. bardzo dziękuję za przepis
Gość: mukaa, v05-16.opera-mini.net
2009/12/21 14:04:15
Koleżanka poczęstowała mnie tym cudem kulinarnym i właśnie gotuję skórki :)
Zastanawiam się tylko czy mogę je suszyć po prostu na papierze do pieczenia? kratki nie posiadam niestety. Czy się tak przylepi na amen? I widzę, że niektóre dziewczyny od razu bez suszenia zanurzają w czekoladzie? Może też tak zrobię to wtedy problem z suszeniem odpadnie ;) Blog po prostu fantastyczny! Na pewno często będę tu zaglądać w poszukiwaniu inspiracji :) pozdrawiam!
Gość: rechaa, 83.2.24.*
2010/01/17 00:40:01
jutro będę się zajadał tym cudeńkiem po raz kolejny...
Gość: aska, chello089074020107.chello.pl
2010/01/17 16:48:17
a jeśli chciałabym mieć trochę takiej kandyzowanej skórki na później ? takiej jak Twoja w słoiczku od Mamy ;)) to co mam zrobić ?
2010/01/17 17:51:19
Trzeba ja zawekowac, czyli zagotowac w zamkniętym słoiku.
pozdrawiam
Gość: mirabelka, chello087206157073.chello.pl
2010/01/26 22:34:39
Czy można użyć mlecznej czekolady?Wydaje mi się,że powinno być ok ,ale wolę zapytać:).Moje skórki już bulgoczą w cukrze,jutro idą do kąpieli:)
Gość: mirabelka, chello087206157073.chello.pl
2010/01/27 00:02:17
Mam jeszcze jedno pytanie-włśnie wyjęłam skórki z syropu i chociaż wyciełam całe białe są gorzkie,zupełnie nie wiem dlaczego,teraz zastanawiam się czy wkładać je do czekolady czy może zrobić jeszcze raz ,ale na co zwrócić uwagę,żeby nie było goryczki?
Gość: mirabelka, chello087206157073.chello.pl
2010/01/29 16:15:32
Zrobiłam zarówno w gorzkiej jak i w mlecznej czekoladzie-trochę się tej drugiej obawiałam bo czasem nie zastyga do końca ,ale wedlowska dała radę:).
Mimo wycięcia całego białego skórka pozostała gorzka jednak po oblaniu czekoaldą było to mało wyczuwalne.Moja mama robi skórkę bez cienia goryczki i taką lubię najbardziej jednak okazało się,że gorzkowa też ma swój urok.Dziś robię drugą porcję bo skórka wg tego przepisu jest pyszna!
Gość: aska, chello089077218131.chello.pl
2010/02/08 20:33:15
NIEBO W GĘBIE !! Świetny smakołyk. Cała rodzina się zajadała ;)) Dawno nie jadłam takich frykasów :D
mam jeszcze taką prośbę. czy mogłaby Pani napisać dokładniej jak zawekować skórkę ? bo ja trochę zielona jestem, a chciałabym sobie zrobić trochę na później ;)) 2010/02/09 10:01:49
Tak jak inne przetwory- dżemy, kompoty, itp.. Słoik zakręcasz i gotujesz w kapieli wodnej, może troche dłużej niz do momentu zagotowania.
pozdrawiam
Gość: dorota, 87-205-201-14.adsl.inetia.pl
2010/02/13 22:29:45
Pychota! Nigdy nie jadłam takiej kandyzowanej pomarańczowej skórki domowej roboty:) Wyszło super, jeszcze nie zdążyłam zrobić ich w czekoladzie, a już trochę obyło:)
Gość: dorota, 87-205-201-14.adsl.inetia.pl
2010/02/13 22:48:40
Chciałam się jeszcze zapytać czy można wykorzystać do czegoś ten syrop co gotowały się skórki? Ktoś już wcześniej się o to pytał, jednak nie było żadnej odpowiedzi:( A może akurat można coś z nią zrobić. Z góry dziękuję za odpowiedź!
Gość: TC, azp45.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/22 13:23:54
pyszne !!!!
obtaczanie skórki w tej czekoladzie jest strasznie upierdliwe co prawda, cały się człowiek ufafluni ;P ale warto! mniam :D widziałam, że kilka osób pyta, do czego wykorzystać można syrop - otóż ja zlewam go go słoiczka, i nim słodzę herbatę, która zyskuje świeżą, pomarańczową nutkę :D
Gość: bab, dslnet.85-22-129.ip246.dokom.de
2010/02/27 10:42:18
uwazam ze to dobry przepis tylko wazne jest przy zakupie pomaranczy trzeba byc pewnym ze nie sa te pomarancze pryskane chemia,bo byloby to dla naszego zdrowia niebezpieczne
Gość: siunia, 78.133.196.23*
2010/03/06 12:44:20
Pyszne! Cala moja rodzina dostala je w prezencie pod choinke, slicznie zapakowane, smakowały wyśmienicie!
Gość: , admw253.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/23 08:28:38
Mi niestety choc mimo ogromnych chęci i drugiego przygotowywania tych wspaniałości nic nie wyszło...nie wiem czy to o mnie chodzi robiłam tak jak jest w przepisie a mimo to i tak nie są bardzo przezroczyste,a smak również pozostawia wiele do życzenia cóż teraz czekam aż mi porcja przestygnie do jutra ale mimo gotowania w proporcjach cukier-woda nic nie wyszło kwaśne i takie skórkowe,ale mimo to interesujacy przepis.
Pozdrawiam Gosia :)
Gość: liliola, chello089074128153.chello.pl
2010/04/25 13:20:36
piękne , trochę pracochłonne(najbardziej to wycinanie...;)ale są tego warte:D wyglądają jak laski wanilii:) gruszki z syropu, bita śmietana i 2 skrzyżowane paluszki kandyzowanej pomarańczy na górze:D NIEBO :D Polecam:)
Gość: Martussa, alr219.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/01 16:14:47
GE-NIAL-NE!! Schrupałabym cały zapas na jeden raz.... zrobię w prezencie koleżance na urodziny :) Pozdrawiam!!
2010/10/01 16:17:37
Jeśli tak ci posmakowały to polecam cale kandyzowane plasterki pomaranczy oblac czekoladą:
mojewypieki.blox.pl/2009/03/Mazurek-pomaranczowy-z-marcepanem.html To jest dopiero odlot! ;) 2010/11/11 17:57:14
Jak długo to cudo można przechowywać? Skórkę w czekoladzie i całe plasterki w czekoladzie? Czy wytrzymają 3-4 tygodnie zamknięte w słoiku w szafce? Mam ambitny plan zrobić i nie podjadać;) I mam pytanko małe jeszcze co do tych plasterków z mazurka, jak z konsystencją miąższu po kandyzowaniu? Bo wyobrażam sobie ją taką żelkową, galaretkową i lepiącą. Już widzę te plasterki poukładane jeden na drugim w ładnym słoiczku, przewiązanym wstążeczką:)))
2010/11/12 10:27:21
Konstencja plasterków jest taka, jak piszesz :). Same plasterki i skórkę możesz kandyzować już z 4 tyg wczesniej i pozostawić w lodówce w słoiku. Natomiast czekoladą bym obtoczyła kilka dni wcześniej.
pozdrawiam :)
Gość: ewooncia, 194.181.99.10*
2010/11/16 11:02:15
Dziękuję, będę dzisiaj produkować świąteczne smakołyki zatem:) Pierniczki i skórkę:) Zapach w domu będzie pewnie nieziemski:)))
Gość: pierwszy_raz_tutaj, dynamic-78-8-139-90.ssp.dialog.net.pl
2010/11/29 16:40:30
Witam.
Dziś przygotowałam skórki i półplasterki wg Twojego przepisu. Skusiłam się i spróbowałam jedną skórkę - pycha :) Jutro będę moczyła je w czekoladzie i aż nie mogę się doczekać wrażenia męża. Przed świętami pewnie zrobię powtórkę. Proste do wykonania, a jakie efektowne i oryginalne. 2010/11/30 04:36:52
Dorotko przygotowałam z Twojego przepisu całe plasterki pomarańczy w czekoladzie - pychota. Szybciutko zniknęły, i już domagają się następnych:) Dziękuję za pyszną inspirację:)
Gość: mamqa, d97a9a67.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl
2010/12/04 22:09:45
Jako iż przymierzam się do zrobienia Lebkuchen, to przeszłam wszystkie sklepy spożywcze w mojej okolicy (Holandia) i nigdzie skórki kandyzowanej nie było... sprzedawca też jakoś dziwnie na mnie popatrzył jak pytałam o skórkę pomarańczy w cukrze ;)
A więc zakasałam rękawy, pomarańcze mam teraz ciągle w domu (sok z pomarańczy ponoć jest świetny dla kobiet w ciąży) i zabrałam się do pracy. Tyle że nie robiłam plasterków a pokroiłam w kostkę. Mąż dziwnie na mnie patrzył, czemu robię to co on nie cierpi ale po spróbowaniu tej domowej bardzo mu zasmakowało, więc chyba skuszę się kiedyś na wypróbowanie też tej wersji w czekoladzie :) Podziwiam panią że się pani chce takie rzeczy robić, ale z drugiej strony jestem tym bardziej wdzięczna :) Pozdrawiam. 2010/12/09 09:25:15
Robię skórki kandyzowane już parę lat i mogę dać Wam dwie rady:
1. Jeśli wymoczycie skórki w wodzie przed smażeniem, będą mniej gorzkie - jedna moja babcia moczy dobę, druga trzy doby, zmieniając codziennie wodę. Ja po takim moczeniu nie wykrawam w ogóle białych części skórki. 2. Nie wszystkie pomarańcze mają tak samo gorzką skórkę, więc warto to sprawdzać. U mnie te, które są cały rok (większe, z grubszą skórką), mają ją znacznie bardziej gorzką niż te, które są tylko w sezonie (mniejsze, z cieńszą skórką, u mnie są sprzedawane w siatkach chyba po 6 czy po 8 szt.), więc ze smażeniem zawsze czekam, aż pokażą się te sezonowe :). Pozdrawiam i powodzenia!
Gość: , cpc1-camd1-0-0-cust181.hari.cable.virginmedia.com
2010/12/09 23:15:56
A moja skorka niestety sie "zcukrzyla". Pamietam, ze robila ja babcia i wychodzila jej szklista i miekka. Co zrobilam nie tak? I czy mozna to jakosc naprawic? Moze jeszcze troche pogotowac? Dopuki nie wystygla wszystko bylo jak wg przepisu.
2010/12/12 16:09:05
Skórka pychotka.
A czy można coś jeszcze zrobić z syropem, który pozostał?
Gość: Ula, cmpc-084-205-020-233.cnet.gawex.pl
2010/12/13 16:49:56
O matko! Są po prostu zabójcze! I rzeczywiście jest jak mówisz - przede mną stoi miseczka z tymi pysznościami i wątpię, że przestanę je jeść póki nie zobaczę dna :) Ślicznie dziękuję za przepis;] A i świetny blog. Gratuluję systematyczności w dodawaniu przepisów, ja bym tak nie umiała... Pozdrawiam;]
Gość: Kasia, host213-122-83-40.range213-122.btcentralplus.com
2010/12/16 21:03:00
Czy moge uzyc brazowego cukru? Jesli tak, to czy proporcje pozostana bez zmian?
2010/12/20 05:17:20
ja tez je zrobilam! :) wyszly bardzo smaczne, choc byc moze mialam za cienka skorke i nie wyszla bardzo zelowa/soczysta... i slicznie wygladaja - zwlaszcza takie do 1/3 pomaranczowe i w 2/3 czarnoczekoladowe! :) pozdrawiam serdecznie!
Gość: netka, 195.116.43.12*
2010/12/21 21:53:24
właśnie próbuję z Mężusiem tych pyszności i..... REWELACJA! Zrobiłam półplasterki i są naprawdę pyszne. Muszę dodać, że zrobiłam potrójną porcję, ale mimo to obawiam się czy dotrwa jakaś część do świąt ;)))
Dziękuję za znakomity przepis i życzę zdrowych i wesołych świąt!
Gość: oli_r, dyu174.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/21 22:19:28
Brat zajadał się dzisiaj pomarańczkami wiec ukradłam mu skórki i bach do kuchni :)
Już gotowe, wyjęłam jedną z lodówki, zastygnięta i powiem jedno: CUDO! nawet mój tata, który nienawidzi skórki pomarańczowej stwierdził, że smaczne! :) Jestem mega zadowolona, na pewno powtorze :) p.s. jutro zabieram sie za trufle! zyczcie powodzenia! :D
Gość: Asia-966, 77.39.179.22*
2010/12/22 17:37:57
Wlasnie zrobilam skorki w cukrze, bylo chyba z 8 pomaranczy, tych z dosc gruba skorka, moczylam je 2 dni, wycielam biale tak nie calkowicie. Wyszly super, tylko ze ja robilam tak jak moja mama, czyli w kosteczke okolo 0,5x1 cm, tak sie zastanawialam jak ja to teraz do cholery w czekoladzie obtocze, bo jest tego dobre pol kilo.... Ale wpadlam na pomysl- zrobie tak jak sie tu w puglii robi migdaly w czekoladzie jako przysmak wigilijny.... Czyli wrzuce do rozpuszczonej czekolady i lyzka na papier do pieczenia ctapne kupki okolo3-4 cm szerokosci, zostawie do zastygniecia i....dam znac jak wyszly. Dorotko, bo potem zapomne, a dzis wlasnie sie zadziwilam jednym faktem... Znam Twoj blog juz ze 2 lata, odwiedzam takze inne z przepisami, ale szczerze wyznam: lepszego bloga z przepisami niz Twoj- po prostu NIE MA. A zadziwil mnie 1 fakt... Na wielu blogach w komentarzach zaczyna sie od komentowania przepisu, potrawy, potem ktos cos unowoczesnia, inny sie oburza, trzeci wymysla innym od.... wchodzi czesto polityka i juz klotnie cala para. U Ciebie tego nie ma!!! Wszyscy sa uprzejmi, mili dla siebie nawzajem, nawet jak ktos mniej doswiadczony zapyta o cos powszechnie wiadome (cukier krolewski, np.) to blogowicze odpowiadaja zawsze bardzo uprzejmie i bez nerwowosci. BRAWO, bardzo, bardzo mi sie tu podoba. Nieraz siedze pol godziny, godzine... i czytam komentarze bo mnie bardzo ciekawi jakie jeszcze pomysly maja ci co przede mna juz wyprobowali przepis.... Dzieki wam WSZYSTKIM, milych Swiat Bozego Narodzenia zycze!!!
2010/12/23 02:12:50
też się nasłuchałam dużo o chemii w skórce pomarańczy (ktoś wyżej wspomniał), dlatego przed kandyzowaniem minimum dobę moczę skórki w wodzie, którą co jakiś czas wymieniam. Dzięki temu pozbywam się też całej goryczy. A syrop pozostały po kandyzowaniu dodaję do herbaty - jest pyszny i szkoda go wylewać.
pozdrawiam i życzę pachnących świąt! Ola
Gość: Gość-ania, 77-254-135-163.adsl.inetia.pl
2010/12/27 19:49:42
Dziewczyny, te, którym wyszły te rarytasy, napiszcie, którą gorzką czekoladę do tego celu polecacie, tylko nie Lindt, bo za drogi.
2011/01/30 04:48:04
ania, ja używam czekolady Wedla, kupuję takie duże tabliczki hurtem w Makro i zawsze mam w zapasie do różnych smakołyków
Pozdrawiam! O.
Gość: Gość-ania, 178-37-110-178.adsl.inetia.pl
2011/02/02 22:25:20
Dzięki, też użyłam Wedla, rzeczywiście smaczne te pomarańczei, kiedyś brałam do takich polew Alpen Gold, ale się chyba trochę popsuła firma i ich gorzka czekolada mi nie pasuje, ale i Wedel już nie jest taki sam...
2011/02/24 11:40:46
Obłędne! I jakie proste do wykonania. Musiałam już spróbować na gorąco i oczywiście oparzyłam język ale co tam:) Warto było! Pozdrawiam!
Gość: linnea, 89-79-205-243.dynamic.chello.pl
2011/04/06 20:40:49
skórka właśnie leżakuje na kratce, a jutro rano czeka ją czekoladowa kąpiel :) spróbowałam jednego kawałka i kurczę, trochę gorzkawy, a dokładnie wykroiłam albedo. chciałabym się jeszcze upewnić, czy proces gotowania tej skórki przebiegał u mnie prawidłowo ;) otóż najpierw gotowało się "normalnie", sama woda z cukrem i skórki, a po jakiś 35min z wody zrobiła się piana! pomyślałam, że to normalne, ale czy na pewno? i jeszcze jedno : troszkę mi się...aż wstyd napisać..przypaliło. Czy to oznacza, że powinnam cały czas podczas gotowania mieszać? Czy to tylko taki psikus, a normalnie nie trzeba mieszać?
Gość: linnea, 89-79-205-243.dynamic.chello.pl
2011/04/07 21:20:58
muszę przyznać, że jak wczoraj wieczorem spróbowałam, to była bardzo niedobra. Czułam trochę chemię i bardzo gorycz. Natomiast dziś po południu..dobra! czary jakieś :) a po zmoczeniu w czekoladzie to już bardzo dobra :)
Gość: Dobrutkie, afrr247.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/04/17 22:57:32
Pyszne patyczki - wczoraj miałam trochę obaw - samo trochę gorzkie, ale dzisiaj w czekoladzie po prostu bajka.
Czasem się męczę z najprostszymi czynnościami - może ktoś też tak ma, to się podzielę, co mnie naszło w trakcie roboty. To białe, co skubałam, skubałam i pewnie jeszcze przez tydzień bym wyskubywała przy pomocy nożyka, palców i przekleństw - najłatwiej wychodzi przy pomocy łyżeczki do herbaty. A najwłaściwszy przyrząd do wyciągania paseczków z czekolady odkryłam, kiedy byłam już umazana czekoladą po łokcie i poszłam się umyć - wpadła mi w oko pęseta. Jako, że nie jestem ortodoksyjnie nastawiona do używania przedmiotów zgodnie z przeznaczeniem - spróbowałam i muszę napisać, że ani łyżeczka, ani widelec, ani wykałaczka (która wyślizgnęła mi się z umazanych palców i równie umazana spadła mi na kapeć) - nie umywają się do pęsetki. Poszło jak burza. Niebo w gębie, dziękuję za przepis, powtórzę na pewno :).
Gość: Paula, host-89-229-78-205.szczecin.mm.pl
2011/08/21 21:34:49
Nigdy nie lubiłam kandyzowanej skórki pomarańczowej. Zrobiłam ją specjalnie dla rodziców. Ponieważ zapach był obłędny postanowiłam spróbować i...jestem zachwycona! Jest pyszna, idealnie słodka, rozpływająca się w ustach. Kupna nadal mi nie smakuje, ale ta własnoręcznie robiona - pyyycha. Polecam, warto ją zrobić, choć wykonanie jest czasochłonne, to efekt końcowy powala na kolana. Nie spotkałam osoby, ktorej skórki by nie smakowały. Próbowałam zrobić skórkę z cytryny, ale nie wyszła tak smaczna jak z pomarańczy. A czekolady użyłam mlecznej, bo nie przepadam za gorzką i też wyszły smaczne.
Gość: ewurka, host109-158-181-233.range109-158.btcentralplus.com
2011/10/10 19:11:31
Zrobiłam ;) tak zwany świąteczny przedsmak :D wiem, wiem troszke wcześnie, ale u mnie w pracy już jest choinka :) zwariowali... Dorotko, pychota, fajnie tak skubać po jednej czekoladce każdego ranka, kiedy zimno na dworze...a droga do pracy smutna i szara ;) nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Cud ta skórka ;)
Gość: marta, host-81-190-222-33.wroclaw.mm.pl
2011/10/25 16:22:27
Dlaczego w czasie gotowania skórek z wodą z cukrem skórki mi się spalily? Były na małym ogniu, gotowały się jakies 30 minut i nagle wszystkie zrobiło się czarne i spalone. Co źle zrobiłam? Za długo byly na gazie, czy za mało czegoś dałam? Pomóżcie, też chcę spróbowac tego cuda :)
Gość: marta, host-81-190-222-33.wroclaw.mm.pl
2011/10/26 16:20:00
udało mi się już zrobić chyba dobre - a przynajmniej nie są spalone, tak jak te wcześniejsze :) jak długo tak mniej więcej ta czekolada będzie schnąc?
Gość: soselka, host-89-228-241-107.kalisz.mm.pl
2011/12/04 10:56:56
zaryzykowałam z tą skórką...okazało się, że dodatek czekolady zmienia skórki w najlepsze cukierki z pomarańczową galaretką...mmm...rewelacja:)
Gość: , 77-254-255-49.adsl.inetia.pl
2011/12/09 16:34:38
przez jaki czas można przechowywać taką skórkę pasteryzowaną w słoiczku???
Gość: euglena, user-109-243-184-105.play-internet.pl
2011/12/10 11:58:48
a ja się zastanawiam, od czego zależy to przypalanie skórki. Kiedys próbowalam zrobic z cytrynek i mandarynek i właśnie mi sie przypaliło, że wszystko łącznie z garkiem wylądowało w śmieciach i teraz robie normalnie pomarańczki i boję się, że znowu się przypali :( czy to za mocno rozkręcony gaz? czy co może być przyczyną?
Gość: euglena, evdo-78-30-83-181.subscribers.sferia.net
2011/12/11 13:45:30
Skórka zrobiona, nic się nie przypaliło :) to jest chyba kwestia na jakiej mocy kuchenki się ją gotuje, u mnie było gotowane na 5/6 z 9 i nawet jakoś specjalnie nie mieszałam i było ok. teraz jeszcze tylko zabawa z czekoladą i muszę znaleść miejsce do schowania przed rodziną, żeby dotrwała do świąt :D
Gość: aguha, cpc1-sgyl3-0-0-cust1353.18-2.cable.virginmedia.com
2011/12/18 21:22:45
Zrobiłam i zakochałam sie po uszy!
Z podniecenia nie doczytałam by otoczoną w czekoladzie skórkę suszyć na papierze do pieczenia. Suszyłam na talerzu i przy zdejmowaniu część skórek mi się połamało. Ale co tam - są przepyszne. Zostawiłam sobie ten lukier który mi zostaał po gotowaniu. Jeszcze nie wiem do czego go użyć.
Gość: aguha, cpc1-sgyl3-0-0-cust1353.18-2.cable.virginmedia.com
2012/01/13 22:24:23
Czy juz pisałam ze sie zakochalam w tych skorkach?
Do zakochania powoli dochodzi uzaleznienie. Robilam niezliczona ilosc razy... A syrop uzylam zamiast miodu gdy pieklam piernik. Pozdrawiam!
Gość: niania, 89.187.244.2.ip.abpl.pl
2012/01/23 22:55:30
pycha- w sam raz do pałaszowania po powrocie z łyżew :)
|
Spis treści
Za pozostawiony komentarz bardzo dziękuję :). Wszystkie uważnie czytam, choć nie jestem w stanie na każdy odpowiedzieć. Spam, komentarze obraźliwe, komentarze z wklejonymi linkami (reklama) - będą usuwane.
Nie kopiuj zdjęć! Wszystkie zdjęcia są własnością autorki blogu. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i umieszczanie na innych stronach internetowych lub w publikacjach drukowanych.
Bądź na bieżąco
Moje Wypieki on Facebook
|
Gratuluje pomyslowosci.