|
Blog > Komentarze do wpisu
Ulubiony chleb pszenny na zakwasie
Składniki na 2 bochenki. Wieczór wcześniej (zaczyn):
Wszystkie składniki wymieszać. Przykryć folią, pozostawić w temperaturze pokojowej na noc. Ciasto właściwe:
Ciasto można zagnieść ręcznie lub wyrobić mikserem. Ręcznie: mąkę wymieszać z solą i zaczynem. Ciasto będzie mokre i dość lepiące. Nie należy jednak podsypywać dużo więcej mąki. Wyrobić porządnie, by było gładkie. Najłatwiej zrobić to dobrym mikserem: miksować ciasto około 10 minut, do gładkości. Ciasto uformować w kulę, umieścić w misce. Przykryć ręczniczkiem i pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 4 godziny. W tym czasie, w równych, godzinnych odstępach ciasto wyrabiać i zagniatać (czyli 3 razy w ciągu 4 godzin). Sprzyja to napowietrzaniu, powstawaniu dużych dziur w chlebie, które po ostatnim wyrabianiu będą wyraźnie widocznie. Po tym czasie ciasto podzielić na 2 części, uformować bochenki, umieścić je w oprószonych mąką koszach do wyrastania. Przykryć, pozostawić na 2 - 3 godziny do wyrośnięcia. Chleb piec z parą, najlepiej na kamieniu, przez około 40 minut. Pierwsze 10 minut w temperaturze 250ºC, po 10 minutach obniżając do 200ºC. Studzić na kratce. Bochenki powinny być ładnie wypieczone i głuche po uderzeniu od spodu. Metoda dla maszynistów: W maszynie do pieczenia umieścić cały zaczyn, mąkę i sól. Nastawić program do wyrastania i wyrabiania chleba ('dough'). Po zakończeniu programu ciasto wyjąć, ponownie wyrobić i dalej postępować według powyższego przepisu. Smacznego :)
poniedziałek, 12 października 2009, dorotus76
Komentarze
polinqa
2009/10/12 20:12:39
ma słabość do pszennych chlebów, właśnie jeden z moich ulubionych to taki pszenny ;) ładne nacięcia! ja ostatnio gustuję w okrągłych bochenkach, ale ten Twój wygląda bardzo apetycznie :)
2009/10/12 20:32:14
Oj piękne zdjęcie i pewnie smakuje też fantastycznie. Pysznie się prezentuje :)
2009/10/12 20:40:30
Mmm, a z takiego pięknego chlebka, to najpyszniejsza na świecie jest pierwsza kromka- zwana "piętką" tudzież "dupką" ;) taka ukrojona jeszcze z gorącego chlebka... pysznie chrupiąca ;) ehhh tylko ten zakwas... ciężka sprawa :(
2009/10/12 20:49:29
No właśnie, zakwas ... jak by Was tu przekonać ...
Nie taki diabeł straszny! Ja też kiedyś nie umiałam i sama się nauczyłam. Żaden, absolutnie żaden chleb na drożdżach nie dorasta do pięt w smaku chlebom na zakwasie. Chociażby dlatego warto. I te chleby 'niestety', ale uzależniają ;) I wcale nie są trudniejsze w wykonaniu! 2009/10/12 20:56:13
Ja do tego zakwasu podchodzę jak pies do jeża... boję się, że coś sknocę... Dorotko, a długo zajęło Ci zanim zakwas się udał?? No i jak to później jest z tym dodawaniem go do chleba... cała sprawa wydaje mi się tak diabelnie skomplikowana :/
2009/10/12 21:03:23
Udał mi się gdzieś za 3 razem.. ja po prostu nigdy wcześniej nie widziałam zakwasu aktywnego i ciężko mi było sobie wyobrazić jak on wygląda. Całe to dokarmianie, a jeszcze gdzieś wyczytałam, że trzeba się z nim obchodzić jak z członkiem rodziny ... ;).
Tymczasem w ogóle nie jest wymagający. Raz dziennie dorzucę mu kilka łyżek mąki, wody, zamerdam i zapominam o nim. Mam takie fazy, że piekę chleb przez 3 dni z rzędu, mrożę, potem zakwas siedzi sobie 10 dni w lodówce. Bo tak mi prościej. Chleb po odmrożeniu też jest rewelacyjny. I swój, a nie wata angielska ;) Poczytaj notkę u mnie na blogu o zakwasie. Naprawdę wcale nie robię z nim nic więcej niż tam napisałam. 2009/10/12 21:24:15
Dorotko czy polecisz mi jakies "foremki" do wypieku pieczywa? Jakiej firmy i gdzie mozna je kupic? Jak udalo Ci sie go tak rowno obsypac mąką? Pozdrawiam
2009/10/12 21:40:23
Ja tez piekłam na początku tylko drożdżowe chleby, ale jakoś się zmobilizowałam i zrobiłam zakwas. I naprawdę nie jest to trudne, robiłam oczywiście według przepisu na tym blogu :). Karmiłam, mieszałam i tak kilka dni, a co najfajniejsze ostatniego dnia zamiast tylko wymieszać to ja go dwa razy dokarmiłam i już się bałam, że coś sknociłam :), ale to nic mu nie zaszkodziło. Myślę, że nie trzeba się nim aż tak bardzo przejmować, a po prostu zastosować do przepisu. A potem z tygodnia na tydzień staje się mocniejszy a chlebki coraz lepsze. No i oczywiście nie muszę pisać, że chleb na zakwasie jest rewelacyjny i nie ma porównania z tymi drożdżowymi. I zgodzę się z Dorotus, że uzależniają :). Dlatego teraz planuję kupić maszynę do wypieku chleba, bo ręczne zagniatanie już mnie trochę wykańcza;). Ale się rozpisałam :). A co do tego chlebka to ślicznie wygląda i ta skórka, mmm pychotka i ja też lubię najbardziej takie ciepłe "piętki", "dupki" ;).
Pozdrawiam serdecznie ! 2009/10/12 21:50:23
Eh, ale kusicielki jesteście :) A tak całkiem poważnie... spróbuję, choć boję diabelnie, że coś nie wyjdzie... ale z drugiej strony, nie przekonam się jeśli nie spróbuję :) jutro po pracy zabiorę się do "produkcji" zakwasu ;)
2009/10/12 21:57:31
Bardzo piękny! CUdowny kształt i piękne idealne wnętrze. Moje chlebki na zakwasie nigdy nie są takie piękne, nie rosną tak mocno, ale smaczne są ,to fakt :)
2009/10/12 22:18:09
Masz rację nie przekonasz się jak nie spróbujesz, no ale zawsze można powtórzyć jak by coś nie wyszło ( ja robiłam z takim nastawieniem) :), ale wierze, że wszystko pójdzie dobrze. Trzymam kciuki :).
2009/10/12 22:38:13
Śliczny ten chlebek :-) Tak sie napatrzyłam i tez mam ochote na ten chlebek od wczoraj robie swój pierwszy zakwas.. :) oby sie udał :)
2009/10/13 01:37:33
Maszynę do chleba polecam oszczędza czas i wysiłek przy wyrabianiu, zwłaszcza po 'uzależnieniu' od swojego chlebka. od lat piekę swój chlebek i nie pamiętam jak smakuje kupny ale na zakwas jeszcze sie nie odważyłam ale zachęcona komentarzami chyba zacznę. Nie rozumiem tylko dorotus stwierdzenia: Chleb piec z parą, najlepiej na kamieniu, przez około 40 minut" czy mogłabyś wyjaśnić o co chodzi??? Czy chodzi o termoobieg? A co z kamieniem?
2009/10/13 08:48:55
Dziewczyny! (i chłopcy też...) Nie bójcie się zakwasu:) On nie gryzie, a za to jak pysznie się odwdzięcza...;) Lubi dostać jeść i żeby mu ciepło było..., a potem jak idzie do lodówki to też nie narzeka;) A chlebki z jego udziałem - bez porównania z drożdżowymi. Ja właśnie zastanawiałam się jaki upiec, no i Dorotka w moich myślach czyta...
Pozdrawiam słonecznie, chociaż dziś ponuro i tylko 3 stopnie... 2009/10/13 10:02:27
Mam pyatnie co do mąki roozumiem że typ 720 ale drobno mielona czy grubo?? Ijeśli możesz napisać z jakiej firmy używasz mąki?
Dziękuję pozdrawiam 2009/10/13 10:22:32
Gosiaczek_19: jeśli piekę chleb w foremce, to mam taką grubszą, głębszą i porządniejszą keksówkę. Ten chleb nie był pieczony w foremce, wyrastał natomiast w koszyczku rozrostowym do chleba:
tnij.com/koszyki607 Koszyk po prostu oprószyłam mąką, by chleb się do niego nie przykleił, a potem wyjęłam go i piekłam na kamieniu. Verdadera: Chleb piekłam w termoobiegu, choć słyszałam opinie, że w termoobiegu nie powinno się piec. Z parą - na dno piekarnika stawiam naczynie żaroodporne wypełnione wodą, która paruje przy pieczeniu. Można również kilkakrotnie pryskać wnętrze piekarnika wodą w sprayu. Dzięki temu chleb ma chrupiącą skórkę. Kamień - specjalny kamień do pieczenia pizzy/chleba, który się rozgrzewa w piekarniku przed pieczeniem, jeśli go nie masz, wtedy pieczesz na blaszce. Helioda: niestety nie znam sie na polskich typach mąki, moze ktoś podpowie. Kupuję mąke pszenną chlebowa w UK (white plain strong flour). pozdrawiam :) 2009/10/13 14:08:02
Moim zdaniem chodzi o pszenną 720 (chlebowa), po prostu. Możliwe, że firmy będą miały lekkie różnice w mąkach (czasem są grubsze, czasem mniejsze drobinki - w zależności od firmy), ale nie powinno to robić dużej różnicy. Przynajmniej ja w smaku nie zauważam. Ja kupuję lepszych firm, raczej omijam te "tańsze marketowe".
2009/10/13 14:34:44
dzien dobry pisze pierwszy raz, ale czytam od dawna, i postanowilam w koncu podzielic sie doswiadczeniami ktorych przysporzyla mi pani strona. primo: zrobilam zakwas, wyszedl od razu, polecam wszystkim odwaznym, bo nie jest to trudne. i nie podchodze don zbyt czule - jak mam piec rano to go wieczorem wyjmuje z lodowki, dokarmiam i rano uzywam, nie pilnuje zbytnio czasow. i na razie chleb wychodzi bardzo dobry. wiec zakwas - moj przyjaciel, nie ma co sie bac. po drugie : wszystkie przepisy jakie wykorzystalam z tej strony sa nie tylko latwe, sensowne i smakowite - ale tez przemyslane i wyprobowane- bo nie bylo niczego co by mi sie nie udalo. a robilam juz troche :) Dziekuje - przenioslam sie dzieki tej stronie w inny wymiar pieczenia !!! :)))
pozdrawiam, weronika 2009/10/15 12:49:39
Dorotko,ale Ty to jestes :-). Czytajac tylko juz same komentarze pod zdjatkami serce sie raduje. A co dopiero probujac co rusz to nowych przepisow, serwowanych przez Ciebie na blogu.Wielkie dzieki w imieniu wlasnym i wszystkich zwolennikow tej stronki.
2009/10/15 13:11:11
Dorotko, przymierzam się do upieczenia chleba tym razem. Czy mogłabyś mi napisać, który według Ciebie jest najlepszy? Jeden na zakwasie a drugi bez - może zbiorę się w sobie i upiekę zanim się zakwas zrobi. I jeszcze jedno pytanie - czy te koszyki do wyrastania chleba służą też do jego pieczenia jako forma? W piekarni widziałam jak "wysypują" ciasto z koszyków na" łopatę" i bez formy wsadzają do pieca chlebowego. Tak też robiła moja babcia... Ale niestety już nie zdążyłam się dowiedzieć czego w jakich proporcjach dodawała. Moja mama mówiła, że chleb był pyszny, pieczony czasem na liściach chrzanu, zachowywał świeżość przez cały tydzień a skórkę miał chrupiącą i delikatną zarazem. Już sobie wyobrażam jak smakował z masłem własnej - babcinej roboty...Pozdrawiam
2009/10/16 15:17:15
Lubię wiele chlebów na zakwasie, ale podam Ci najbardziej klasyczny:
mojewypieki.blox.pl/2009/04/Polski-chleb-na-zakwasie.html Z drozdżowych: mojewypieki.blox.pl/2009/01/Chleb-sezamowy-na-maslance.html Foremki służą do nadania kształtu chleba, ale piecze się bez nich, ja przekładam od razu na rozgrzany kamień. pozdrawiam :) 2009/10/17 09:07:54
Dzięki Dorotko, a kamień jakiś specjalny, który można gdzieś nabyć? Wiem, że nie polny - okrągły:) Może ty być np "kawał" płyty granitowej - takiej jak na blaty? A może coś innego? Pozdrawiam
2009/10/17 09:12:28
I jeszcze jedno pytanie Dorotko, czy zamiast maślanki może być jogurt? Te "współczesne" maślanki i jogurty różnią się zdecydowanie od swoich "praprzodków" ale od siebie... czy ja wiem??
2009/10/17 09:16:46
No tak - za trzecim razem doczytałam, że jogurt może być:) To chyba ze zmęczenia porannego nie ogarniam całości wzrokiem:) pozdrawiam jeszcze raz:)
2009/10/17 11:44:19
Ja mam taki kamień:
tnij.com/kamien276 Nie wiem, jak z granitem, czy się nadaje. A chyba maślanka to nie w tym przepisie? :) ale jogurt może być zamiast, choć jesli chodzi o chleb to na pewno maślanka/kefir lepsze. pozdrawiam :) 2009/10/18 19:10:27
zakwas naprawdę jest prosty w obróbce i nie ma się go co bać. Mi udało się nawet (przypadkiem) wychodować pszenny, mam więc dwa. Teraz już nawet zdarza mi się na nim machnąć pączki czy inne słodkości, jeżeli akurat robię ciasto chlebowe i najdzie nas na coś słodkiego ;)
A ten przepis jest bardzo bardzo fajny, nie mogłam się od upieczonego chlebka oderwać ;) 2009/10/19 07:28:12
aj, jak ja tesknie za smacznym chlebem na zakwasie!!!! zakwas juz zrobilam, teraz zabieram sie za reszte. jednak nie mam ani kosza na wyrastanie chleba ani kamienia. tak spotnanicznie do tego sie zabieram i mam nadzieje, ze wyjdzie ;). czy mogle uzyc jakiegos innego naczynia zeby chleb wyrosl przed pieczeniem? myslala o jakiejs duzej misce (np salatkowej). i czy oba chleby piecze sie jednoczesnie?
2009/10/19 13:52:02
Może wyrastać w misce, jak nie miałam koszy do wyrastania wykładałam ściereczką lnianą koszyki do podawania chleba, też można :).
Dobrze byłoby piec oba naraz, ale wątpię, że się zmieszczą. pozdrawiam 2009/10/19 15:59:53
Hej Dorotus!
Zrobilam ten chlebek, ale niestety znow porazka - praktycznie nie wyrosl, a na dodatek bardzo wilgotny i ciezki w srodku. Zakwas mam pszenny bardzo aktywny i mocny, zaczyn wrecz bulgotal. A wilgotnosc taka duza? moze tylko spryskiwac piekarnik zamiast wstawiac naczynie z woda? Widze, ze w ten przepis moze byc rewelacyjny, ale skad u mnie moga byc takie problemy? 2009/10/19 16:09:58
Kinga, chlebek musi wyrosnąć. Jeśli nie rośnie to albo:
- zakwas nie jest dobry (ale skoro piszesz, że jest aktywny, to to odpada) i kiedy używasz tego zakwasu do pieczenia chleba? po około 3 h od ostatniego dokarmiania? - jest nie wystarczająco ciepło w otoczeniu i wtedy musi rosnąć baaardzo długo (jeśli zakwas młody lub słaby również musi rosnąć dłużej, czasem kilka godzin) Jeśli chleb nie podwoił objętości, to nie wkładaj go w ogóle do piekarnika, bo wtedy i tak nie wyjdzie - będzie ciężki i zakalcowaty w środku. Wilgotność nie jest zbyt duża, jeśli się pozostawia w piekarniku naczynie z wodą - ja zawsze tak robię, bo mi się nie chce otwierać piekarnika i pryskać ;) Ciężko mi dojść do przyczyny. A jaki był po nocy zaczyn? Spieniony mocno, widac było, że coś się działo? 2009/10/20 13:37:04
Dziekuje za odpowiedz.
Zakwas jest mocny, nawet jak wyjme go z lodowki i sie ogrzeje to zanim dokarmie go, on juz babluje. Jak dokarmie to jeszcze przyspiesza, na dole sloika sa dziury jak w chlebie po upieczeniu. Ja go przed uzyciem dokarmiam 2 dni w sumie, bez chowania do lodowki. Cieplo mial, bo lezal na przyjemnie cieplym kaloryferze. No nic, sprobuje jeszcze raz po half-term, najwyzej zostawie dluzej do wyrosniecia. Jeszcze raz dzieki 2009/10/26 16:43:56
Pyszny chlebek. Robiłam już i na żytnim, i na pszennym zakwasie. Chciałam tylko spytac: czy wyprodukowanie jednego duuużego bochenka skończy sie powodzeniem?:) I jak wtedy z czasem pieczenia?
Pozdrawiam słonecznie. Ania 2009/10/27 10:17:14
Czemu miałby się nie udać ;). Piekłabym z 15 minut dłużej, wyjęła, postukała od spodu i w razie czego włożyła jeszcze na kilka minut (jak nie będzie głuchy).
pozdrawiam 2009/10/28 16:28:49
Dziś wieczorem będę piekła Twój chleb, tylko boje się bo u mnie na początku mieszania składników z zaczynem wyszła dość zwarta masa ( za mało wody ) i zagniatanie wyglądało inaczej, bo wyrabiałam i gniotłam na blacie. Myślisz że to coś pomoże? że się trochę ciasto rozluźni po kolejnych wyrabianiach? Próbowałaś kiedyś może oprószyć mąką ziemniaczaną zamiast zwykłą mąką. Trzymajcie kciuki za mnie...
2009/10/28 17:51:26
To jest najlepszy blog kulinarny na jakim byłam! :) Wszystko wychodziło mi pyszne do dzisiaj...mam problem z tym chlebkiem - ciasto wyszło takie że w żaden sposób nie dało się uformować bochenków - było strasznie lepkie. Wszystko robiłam wg przepisu i nie mam pomysłu co poszło nie tak:( Może jakieś sugestie?
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za pyszne przepisy Kamila 2009/10/28 19:14:14
Nie wiem, czasami różnica w mące i tak bywa. Czasem trzeba dosypać minimalnie więcej mąki, a czasem pracować z takim luźnym ciastem, oprószając ręce mąką, by się nie kleiło.
dziękuję i pozdrawiam! 2009/10/28 19:29:04
Agorlow: ciasto jak urośnie, to będzie luźniejsze. Cieżko coś tak doradzić..
2009/11/14 16:19:52
Witam.Chlebek jest pyszny,chrupiacy znika szybko w ustach rodziny.Niestety mam cały czas problem z uformowaniem bochenka.Pieknie wyrasta w koszyku natomiast po wylożeniu na blachę ,,rozchodzi" sie na boki przez co wychodzi niski i plackowaty,choc bardzo smaczny.Moze mam za rzadkie ciasto?Pozdrawiam
2009/11/15 12:38:56
Dlatego ja piekę na kamieniu. Chleb na rozgrzanym kamieniu od razu się unosi do góry i nie ma takich problemów. A czy składałaś poprawnie ciasto? tu jest fajny film pokazujacy jak to robic poprawnie:
www.youtube.com/watch?v=45z18TtFijU&feature=player_embedded pozdrawiam :) 2009/11/15 19:09:42
Dzieki za szybką odpowiedź! tak myslałam,że robię cos nie tak,gdyż chleb z sezamem i słonecznikiem wychodzi kształtny,pozostałe przypominaja kształtem placki ziemniaczane.
Kamień na allegro to koszt 100zł plus koszt przesyłki wiec troche drogo,na razie sobie odpuszczę.Pozdrawiam. 2009/11/24 13:21:22
dorotko podpowiedz prosze ile ten zaczyn urosnie wstawilam wlasnie do jutra zajmuje mi pol miski pozdrawiam
2010/01/03 17:07:07
nareszcie mi wyszedł. za pierwszym razem niestety wyszedł bardzo płaski, bo przykleił mi się do miski jak go wykładałam na kamień, ale poczytałam, wyciągnęłam wnioski i zrobiłam jeszcze raz. na razie nie wiem jak smakuje (ten pierwszy nieudany w wyglądzie był rewelacyjny w smaku), bo jeden bochenek właśnie siedzi w piekarniku, a drugi piekielnie gorący - stygnie na kratce. Ale jeśli będzie smakował tak jak ten pierwszy to będzie to również mój ulubiony chleb. Dziękuję Pani Dorotko za Pani wytrwałość i pomysł na ten blog. nieustannie mnie "natycha" do robienia coraz to nowych rzeczy. A te koronkowe pierniczki, to coś przed czym chylę nisko czoła :) Oglądałam w święta archiwalne zdjęcia sprzed trzech lat. muszę przyznać, że nnie tylko kulinarnie się Pani rozwija. te zdjęcia z dnia na dzień są lepsze od poprzednich. ogląda się je z równą (o ile nie większą) przyjemnością, co piecze się się ciasta i chleby według przepisów które ilustrują.
Pozdrawiam i życzę z nowym rokiem, niewyczerpanych pomysłów na wypieki 2010/01/03 19:39:30
:(
Porażka widocznie wygląd i smak nie chodzą w parze. Chlebek, jak nie wyglądał, to smakował, a jak na urodzie zyskał, to na smaku stracił. nie wiem co zrobiłam nie tak, ale wyszedł z wielkimi podłużnymi dziurami i na dodatek zakalcowaty jakiś. spróbuję jeszcze raz ale jak się nie uda, to trudno, poszukam innego ulubionego chlebka.
Gość: Agata, vpn-gw.mat.uni.torun.pl
2010/01/03 21:17:02
Dorotko, jak duże wychodzą bochenki? Ten na zdjeciu to jeden z dwóch upieczonych czy jeden upieczony z całej porcji ciasta? pozdrawiam :)
Gość: iwi.k, apn-95-41-186-84.dynamic.gprs.plus.pl
2010/01/03 22:30:50
Jeśli chodzi o kamień to proponuję: zmierzyć piekarnik, przejść się do najbliższego kamieniarza i kupić za maks. kilkadziesiąt złotych, w zależności od wielkości. Ja za swój, grubości 2 cm, zapłaciłam ok. 30 zł, niestety po kilku miesiącach użytkowania potłukłam :-( i teraz zbieram się, żeby nowy kupić.
W miarę znośną cenę miały też kamienie do pieczenia w DIUCE (nie wiem czy dobrze napisałam nazwę), ale to było jakiś czas temu, nie wiem jak teraz. Kamienie swoją drogą, ale te koszyki do wyrastania nie są niestety tanie ;-(. A mam na taki ochotę... 2010/01/03 22:38:21
iwi jaki kupiłaś ten kamień?-marmur czy inny. Jeżeli chodzi o koszyki to ja kupiłam na bazarku - stoisko wiklinowe, mają różne kształty i wielkości, za 8 zł.Wykładam je ręcznikiem lnianym i świetnie spełniają swoją rolę. pozdrawiam
2010/01/05 16:08:53
A mi nie wyszedł ten chlebuś...nie wiem co zrobiłam nie tak...nie wyróśł nawet o cm.Pieke chleby od dłuższego czasu,a dzisiaj oprocz tego piekłam razowiec i mieszany z ziarnem.Pozostałe upiekły sie super,a ten ani drgnał...
2010/01/10 19:24:26
:):):):)
Nareszcie pełny sukces! Chleb urósł, wyglądał ślicznie (wyglądał bo go już nie ma), a tak smakował, że niebo w gębie to nic w porównaniu ze smakiem tego chleba. Jednak podzielę się swoimi doświadczeniami, bo jak widzę nie jestem jedyna, której się nie powiodło. Po pierwsze - za każdym razem jak piekłam ten chleb - ciasto wydawało mi się raczej zwięzłe i mocno elastyczne, nigdy klejące i wilgotne. Nie wiem dlaczego tak było, ale za trzecim razem postanowiłam nie dodawać od razu całej drugiej części mąki do zaczynu, zmniejszyłam więc jej ilość z 600g do 400g i postanowiłam dodać resztę sukcesywnie, gdyby ciasto było zbyt klejące. Ale nie było więc nie dodałam już tej brakującej części. Po drugie - pozostawiałam ciasto na znacznie dłużej do wyrośnięcia, niż to było podane w przepisie. Być może była to kwestia mocy zakwasu (robiłam na dość młodym zakwasie pszennym), bo temperatura w pomieszczeniu była wysoka, a miska z ciastem stała koło grzejnika. Po trzecie - po uformowaniu bochenków pozostawiłam je do wyrośnięcia na tak długo, żeby przynajmniej podwoiły objętość. trwało to około 3,5 - 4 godzin, ale dzięki temu ładnie urosły i nie popękały. Po czwarte - osoby które nie mają koszyków wzrostowych (można je kupić na allegro i są dość tanie - od 8 do 15 zł za szt.) powinny pamiętać o tym, żeby miskę lub koszyczek do chleba KONIECZNIE wyłożyć ściereczką i obficie posypać ją mąką. Ja nie zrobiłam tego za pierwszym razem i ciasto przykleiło mi się do miski, co zniweczyło cały proces wyrastania bochenków :( na szczęście w smaku były bardzo dobre :) Po piąte - za drugim razem użyłam mąki poznańskiej (w Polsce typ 550) nie jest to dobry patent - chleb wyszedł zakalcowaty. Najlepsza mąka to oczywiście chlebowa typ 720 - ale ta jest droga. Można ją zastąpić mąką 650 - dostępną w Lidlu lub w Biedronce za śmiesznie niską cenę 90 groszy. Ja właśnie na tej piekę swoje chleby. 2010/01/23 19:48:44
Mam pytanie o wyrabianie w maszynie. Czy po wyjęciu z maszyny, już po wyrośnięciu, mogę je włożyć od razu do koszyka żeby sobie rosły, czy mam je zostawić na kolejne wyrastanie (4 godziny) i składać w tym czasie?
2010/01/23 20:15:28
W maszynie ciasto rosnie 1 h. Czyli powinno rosnąć jeszcze poza maszyną 3h, składane co godzinę. Po ost składaniu dopiero najlepiej przeniesc do koszyczka.
pozdrawiam
Gość: swaans, cp16778-b.tilbu1.nb.home.nl
2010/02/25 20:37:49
pomocy moze ktos by mi doradzi jak mozna zrobic taki piekny chleb i takie naciecia?
u mnie problem pojawia sie gdy wykladam chleb z kosza na lopate i tu zaczyna sie zawsze problem naciecia nie chca sie zrobic kuchnia zawalona nozykami prawie jak do morderstwa rzucam sie na nozyczki i tne a tu chleb zaczyna sie rozchodzic szybko na goracy kamien i patrze kiedy on podskoczy do gory ale tylko ja poskakuje ale z nerwow bo wychodzi mi zawsze plaskawy ma najwyzej 5 cm dodam ze wszystkie chleby wychodza mi naprawde super ale w garnku rzymskim marze o zrobieniu takiego bochenka prosze o jakies rady dorotko przy okazjii moglabyc moze pokazac jak tobie to wychodzi z kosza lopata i kamien moze zdjecia blagam jutro znow pewnie w garnku zrobie boje sie tej nierownej walki zalamana jestem
Gość: ewa, 90-156-4-177.as.kn.pl
2010/03/02 13:44:50
witam ja już od roku nie kupuję chleba a piekę tylko na zakwasie i jeszcze nigdy nie było sytuacji żeby chleb mi nie wyszedł.Zachęcam do pieczenia bo chleby na zakwasie są naprawdę bardzo smaczne i b.zdrowe.A tobie Dorotko serdecznie gratuluję bloga;-)
2010/03/02 15:24:42
Swaans: wiem, że trochę późno na odpowiedź, ale ja używam po prostu żyletki
2010/03/08 14:02:48
dziś piekę chleby jak widać :) ten też :)
Dorotkao - zrbiłam ten chleb dziśz połowy porcji - wydawało mi się że ponad kilogram mąki (z całego przepisu) to za dużo jak do maszyny (mam tej samej firmy co TY) ale po zakończeniu programu - na oko wyglądało że byłoby ok - czy ty robisz w maszynie z całej porcji? moniazo: ja widziałam te koszyki, one są kilkakrotnie tańsze niż te o których pisze Dorotka, czy możesz je polecic jako dobre? chciałam jakąś opinie o nich zobaczyć ale nie mogłam nic poszukać, pozdrawiam Dorota 2010/03/09 17:42:40
Z calej porcji zazwyczaj nie ryzykuje i wyrabiam mikserem.
pozdrawiam :) 2010/03/15 12:10:37
muffin4coffe - nie wiem czy te koszyki są dobre, bo ich nie posiadam. Miałam zamiar kupić, ale puki co z powodzeniem zastępuję je zwykłym koszyczkiem do chleba i salaterkami, które wykładam lnianymi ściereczkami i oprószam je mąką. wprawdzie później mam dużo ściereczek do prania, ale mi to nie przeszkadza.
:) a ten chlebek, po kilku niepowodzeniach udaje mi się doskonale, a moje ulubione zajęcie to formowanie bochenków. 2010/03/15 12:13:58
pisałam też we wcześniejszym komentarzu, że dodaję do tego chleba o 1/3 mąki mniej bo ciasto zamiast luźnego wychodzi bardzo zwięzłe - zmieniłam mąkę z lidlowej na biedronkową i wszystko już jest zgodnie z przepisem.
teraz ja się wymądrzam - i to na dodatek nie u siebie :)
Gość: Danusia, eid129.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/31 09:02:49
Witam, Czy ostatnie wyrastanie - w koszyku - może odbywać się przez całą noc w lodówce? Zabawy z tym chlebem na cały dzień, a tak z rana można tylko upiec. Pozdrawiam
Gość: elle15, dzz8.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/04/22 21:54:39
nastawiłam właśnie zaczyn, ciekawe co wyjdzie ;)
Gość: cimqa, client-86-23-120-224.brhm.adsl.virginmedia.com
2010/09/18 22:29:01
Zdecydowanie najsmaczniejszy biały chlebek jaki do tej pory piekłam. Smakuje wyśmienicie, jak dawniej, za starych dobrych czasów. Chrupka skórka i zwarty środek. Jeden bochenek upiekłam w foremce, drugi zaś uformowałam sama. Bałam się,że ciasto się rozleje a chleb będzie plackowaty. Ku mojemu zdziwieniu, jak szalony urósł w górę i zachował piękny kształt dorodnego bochenka :-) Ten pieczony w formie rówmież wyrósł, ale biały chleb z formy wygląda śmiesznie. Dziękuję za przepis i pozdrawiam.
2010/10/11 12:51:24
zrobilam ten chleb po malych klopotacgh z luznym ciastem wyrosly piekne dwa duze bochenki chleba, dzieki
Gość: granulka11, 89.242.250.3*
2010/10/15 22:10:09
juz trzeci raz go robie i..... trzy porazki: po upieczeniu totalna glina :( ratuj Dorotus,co robie robie tak? :((((((((
2010/10/18 16:02:26
Rośniecie zależy gł. od siły zakwasu. Może Twój jest młody=słaby i powinnas dodawać odrobinę drożdży do chleba?
Gość: granulka11, 92.25.183.10*
2010/10/19 23:25:28
Dziekuje,wezme pod uwage drozdze...to bedzie chyba ostatnie podejscie do tego chlebka :) a tak na marginesie;to czy zakwas siedmiomiesieczny jest zakwasem jeszcze mlodym?Ile powinien miec zakwas,by dzialac mogl samodzielnie,bez drozdzy?
2010/10/20 13:21:36
W zalezności chyba jak czesto sie go odświeza, ale 7 mies to zdecydowanie nie młody zakwas.
pozdrawiam :)
Gość: meadow, 81.219.149.11*
2010/10/23 00:19:48
witam
niestety strasznie lejacy wyszedl, staralam sie nie dodawac wiecej mąki, jak bylo w zaleceniach,,, i sie przelam przez kosze do wyrastania, nie wspaminajac co sie dzieje w piekarniku... trzymalam sie zcisle przepisu... nie mam pojecia gdzie moz byc blad... prosze o podpowiedz Anka 2010/12/13 11:52:51
Widzę, że nie jestem sama. Mi zaczyn też wyszedł baardzo lejący! Nie wiem jak będzie z ciastem właściwym, ale mam pytanie, czy ten zaczyn też ma zwiększyć swoją objętość? Bo moja miska jest nim wypełniona po brzegi i boję się że po kilku godzinach mi wypłynie. Proszę o odpowiedź. Dodam, że mąka, jakiej użyłam to typ650 w ilości 400gr +
100gr mąki pełne ziarno Lubelli. I tak wyszło rzadkie! 2010/12/14 11:42:15
Czy normslne że chleb po zagnieceniu jest bardzo gęsty, cięzk się wyrabiał...musiałam podlać odrobinę wody bp nie dało się go zagnieść. I tak już leżakuje mój bochen od wczoraj wieczó, ale nie wyrósł dużo. Dlatego zostawiam go do wieczora - mogę?
2010/12/14 11:42:26
Czy normalne że chleb po zagnieceniu jest bardzo gęsty, cięzk się wyrabiał...musiałam podlać odrobinę wody bp nie dało się go zagnieść. I tak już leżakuje mój bochen od wczoraj wieczó, ale nie wyrósł dużo. Dlatego zostawiam go do wieczora - mogę?
2011/01/09 20:42:34
Chciałam zapytać czy kosze do chleba są używane tylko do jego wyrastania? Czy też się w nich piecze chleb? A jeśli nie to na czym się je piecze? Czy na czymś specjalnym czy na zwykłej blasze lub w foremce? Dziękuję za pomoc.
2011/01/09 21:06:46
Tylko do wyrastania. Potem chleb sie wyklada na blachę lub kamien i piecze. Jeśli piekę w foremce to również zostawiam do wyrastania w foremce.
pozdrawiam 2011/01/24 20:08:09
Witam jak wchodze na przepis taterowca pokazuje mi sie ulubiony pszenny na zakwasie, nie wiem czy to tylko u mnie. Wiem, ze droga Dorotus robilas zmiany na stronie. Moze jakis chochliczek albo u mnie cos nie dziala. Pieke juz ktorys raz tego taterowca ale zawsze zagladam czy wszystko dobrze dodalam. A dzis klops, nie moge sprawdzic robie na pamiec. Moze sie uda.
Gość: Weronika, 87.204.191.20*
2011/01/29 18:45:13
Robię właśnie pierwszy zakwas w życiu - z mąki żytniej razowej. Będzie nadawał się potem do tego chlebka? I czy zamiast mąki chlebowej pszennej mogę dać zwykłą pszenną, typ 650, 10 g białka?
Gość: piratka, ko481.elektrosat.pl
2011/02/06 12:22:45
mam pytanie o pieczenie z parą - co zrobić jak w trakcie pieczenia woda wyparuje - dolewać czy już nie trzeba? i ile tej wody na początku dać, tak mniej więcej?
2011/02/06 19:00:06
Lepiej nalać dużo, wtedy nie wyparuje, ja nalewam cale małe naczynie.
pozdrawiam
Gość: Magda, adsl-71-155-233-168.dsl.emhril.sbcglobal.net
2011/02/13 16:38:36
To jest absolutnie moj ulubiony chleb! Dziekuje za ten przepis.
Zakwas jest "straszny" na poczatku, jak sie juz z nim zaprzyjaznicie, chleby beda rosly jak "na drozdzach", naprawde, az nieraz trudno uwierzyc, ze tak wyrastaja. A co do pieczenia z para - to ja na dno piekarnika stawiam foremke z kostkami lodu. Co do tego chlebka wlasnie - jest po prostu "odlotowy", prawdziwy chleb i polecam go goraco wszystkim.
Gość: skoki, 62.244.150.*
2011/02/22 17:26:36
chlebek wyszedl naprawdę pyszny, 2 spore bochenki, mega chrupiąca skórka, mięciutki w środku, delektuję się kanapką z masłem i serem żółtym, poezja dla podniebienia. Ale sporo z nim zachodu, trzeba w domu być i go doglądać, dlatego raczej nie będę go więcej piekła, tym bardziej, że chleb polski, ktory robi się szybciej i jest łatwiejszy, smakuje tak samo dobrze.
Dodam jeszcze, że wreszcie udało mi się zrobić bardzo ładne nacięcia nożem z ząbkami, lepiej niż zyletka, czy nozem bez zabkow.
Gość: patka, aabc200.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/08 17:18:01
Witam... no i porażka.PIERWSZA -do tej pory każdy przepis wg Pani wychodził booosko:)
Niby wszystko fajnie wygladało bo najpierw zaczyn ładnie podrósł potem ciasto też, tylko chyba za luźne ciasto mi wyszło. Nie mogłam ładnie złożyc go i po wyjeciu z koszyka rozlazł sie na całą blache. Chciałam zapytać jakie ma być to ciasto? takie luźne czy raczej troszke zbite? Pozdrawiam. 2011/03/14 07:44:18
Szefowo! Marzy mi się chleb jaki jadłam w dzieciństwie... Gdy mama wysyłała mnie po niego do naszego małego wiejskiego sklepiku, to prawie nigdy nie udawało mi się donieść go w całości do domu, wyżerałam piętkę, albo - ku rozpaczy mamy - nawet i dwie, a czasem jak mała mysz wyciągałam ze środka miękki miąższ robić dziurę na pół chleba! Chleb był chyba pszenno-żytni, wydaje mi się że miąższ miał trochę szary odcień, miękki i wilgotny, ale nie mokry i nie zbity, taki sprężysty i delikatny, na pewno nie wata, ale nieco bardziej puszysty niż ten chlebek pszenny z przepisu powyżej. A skórka... błyszcząca, gruba, chrrrrupiąca i lekko pękająca jak wyschnięte słone jezioro:) Taki chleb mi się marzy... Daaaawno już nie jadłam takiego chlebka, z wyraźnym zakwasowym posmakiem... Znasz może jakiś przepis choć trochę przypominający chleb z mojego opisu? Będę wdzięczna aż po grób!
Gość: Anna, dpt235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/21 17:58:52
Porażka. Chleb tak się rozlał, że wyszły... podpłomyki - męża poczucie humoru w obliczu moich klęsk nie opuszcza;-) Taki pracochłonny chleb, ciężki do składania, tyle roboty i wszystko na nic. A klęski nic nie zwiastowało - ładnie wyrósł, był dość zwarty po wyjęciu z sitka, rozpłynął się na blasze. Mąka chlebowa 750, dużo czasu na rośnięcie. Nie wiem, czy blacha była zbyt słabo nagrzana, czy niepotrzebnie wystawiłam na w chłód do rośnięcia (ale to chyba nie zaważyło), czy co. No i dwa płaskie rozlane, popękane omlety mam, w dodatku okropnie wyglądające.
Chyba wrócę do Hamelmana. Tyle, że korci mnie, by dać mu jeszcze jedną szansę, bo u Ciebie wygląda znakomicie.
Gość: skoki, 77-254-241-165.adsl.inetia.pl
2011/03/27 21:26:00
Ja ten chleb wrzuciłam na rozgrzaną blachę, do pieca wkładam blache z papierem do pieczenia juz przy wlaczaniu piekarnika. I on tylko na poczatku troche sie splaszcza a potem mocno w gore szybuje. Pisalam, ze go juz wiecej piekla nie bede, bo sporo zachodu z nim, ale jednak mnie korci, bo smak byl obledny.
Gość: ewka, apn-77-115-237-85.dynamic.gprs.plus.pl
2011/04/04 11:28:07
Witam Dorotko
kupilam wlasnie ten koszyk rozrostowy do chleba, o ktorym pisalas ze sama uzywasz. Mam teraz taki problem natury technicznej tudziez niewiedzy :).powinnam go zakonserwowac olejem bez enzymow - jaki to moze byc olej???nie mam bladego pojecia. Z gory dziekuje za odpowiedz. Nawiasem mowiac tylko dzieki twojemu blogowi pieke cokolwiek :) ku radosci calej rodziny a w szczegolnosci mojego 5 letniego syna - rosnie mi kucharz -balaganiarz :).pozdrawiam 2011/04/04 16:58:18
Ja również nie wiem.. swoich nie konserwowałam.. A może powinnam? Hm..
Gość: Zuzia, 215.217-171-50.tkchopin.pl
2011/04/07 20:59:43
Chlebek smaczny, chociaż mój uparł się,żeby mi nie wyjść i ostatecznie mimo fantastycznego rośnięcia w ciągu całej procedury rozlazł się baaaardzo na boki i wyszedł plaskaty placuszek zamiast pięknego bochenka. Ale co tam! nie dam się i zrobię go później jeszcze raz;)))) I też nie konserwowałam koszyków- może dlatego ciągle mi się chleb przykleja;))) Pozdrawiam!
PS. Piękna pascha, szkoda, że jestem mamą karmiącą i nie mogę jeść nabiału, bo mały jest uczulony. Ale już od bardzo dawna mam ochotę ją zrobić;)))
Gość: Asia, 87.252.227.8*
2011/04/30 22:30:05
Pani Dorotko! POMOCY!
Pomyliłam się i do rozczynu dałam mąkę żytnią. Co mam zrobić rano? Żal mi wyrzucać. Bardzo proszę o szybką odpowiedź. 2011/05/07 20:08:34
DOROTKO udało się !!! mój pierwszy chleb na zakwasie, bez ani jednego grama drożdży!! hura!! Przepis to strzał w dziesiątkę i nieocenione rady w komentarzach!! bardzo dziękuje!
Gość: Martka, 84.126.42.238.dyn.user.ono.com
2011/07/10 09:59:45
Kochana Doroto i drodzy blogowicze. Mam nadzieję, że ktoś mnie poratuje: jestem początkującą chlebowiczką i moje ostatnie próby zostawiania chleba do wyrastania na druszlaku (ze ściereczką bardzo porządnie obsypaną mąką, kończyły się tym, że chleb przy przerzucaniu go na blachę wypadał z dużą ochotą, całkiem się rozpłaszczał (przy tym zawsze ale to zawsze się mi do ścierki przyklei) i, o zgrozo!, taki na tej blasze leży potłuczony, że się już nie podnosi :( Moje pytanie, trochę głupie, jest takie: czy jest konieczne, żeby chleb wyrastał do góry nogami i potem go odwracać? NIe można go po prostu zostawic, żeby wyrastał do góry?
Będę wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam. Marta PS. Moje Wypieki są moim ulubionym blogiem kulinarnym. Wyprobowałam dziesiątki Twoich przepisów i zawsze jest pełny sukces. Wiele z nich na stałe weszło w mój piekarski repertuar. Pozdrawiam serdecznie i gratuluję. 2011/07/10 21:12:33
Jeśli masz trudności z wykładaniem na blaszkę, może rosnąć na blaszce bezpośrednio. Ale wtedy musisz go odgraniczyć po bokach np. ręczniczkami lnianymi kuchennymi, by się na boki nie rozszedł (koszyk go trzyma w ryzach podczas wyrastania).
pozdrawiam i dziękuje :)
Gość: Martka, filolo3626.ffilol.uv.es
2011/07/11 13:53:48
Bardzo dziekuje za odpowiedz. Wczoraj zrobilam pierwsze podejscie do chleba pszennego, ale odnioslam totalna porazke: chleb w fazie wyrastania nie podniosl sie ani o milimetr! Mam bardzo mlody zakwas, i w dodatu to moj pierwszy zakwas, wiec nie wiem czy jest za slaby, czy w ogole nie dziala :( Ale postanowilam sie nie poddawac, Pozdrawiam serdecznie. Marta
Gość: KamilSZ, 82.177.192.14*
2011/07/30 20:00:47
Jak otrzymać taki ładny wzór na zapieczonej skórce jak na zdjęciu?
Gość: efcia, 131-227-158-94.jjs-isp.pl
2011/08/09 15:33:02
Jest naprawdę pyszny, dużo go wychodzi, więc jeszcze lepiej. Rodzina go pokochała. Ciasto rosło pięknie, było rzeczywiście rzadkie ale dodałam 1/3 szklanki mąki, i pomogło, mam nadzieję, że nie zbeszcześciłam przepisu przez to ;) Na drugi dzień był bardzo dobry i nie suchy jak po drożdżowych, może dlatego tak lubię zakwasy ;) pzdr
Gość: misia, staticline51705.toya.net.pl
2011/09/06 18:06:51
Ten chleb mnie nie lubi... Upiekłam już nie jeden z zakwasowców z tego bloga, a ten... był pierwszy który spróbowałam upiec, kiedy nabrałam już więcej doświadczenia postanowiłam do niego wrócić i nadal ZAKALEC :( Ciasto wychodzi mi bardzo rzadkie, chociaż nawet nie jest takie rzadkie podczas zagniatania ale kiedy wyciągam go z foremki żeby wsunąć na kamień, cały się rozlazł. Postanowiłam więc upiec go w foremce ale też klapa :(
2011/09/10 21:31:16
Nie wyszedł, nie urósł ani odrobiny :( zakalec w sumie. A na samym środku z góry jeszcze zupełnie biały. Chyba zabiorę sie za coś łatwiejszego :(
Gość: weryfany, 213-199-218-2.tktelekom.pl
2011/10/24 21:55:27
Tak mnie straszyłyście zakalcem, a chleb wyszedł jak ta lala! Przezornie dodałam 5g świeżych drożdży, a i tak chleb wyrastał 5h, więc na samym zakwasie zajęłoby mu to chyba z 10h;) Co ciekawe, ciasto wcale nie było luźne, musiałam wręcz dolać trochę wody, żeby uzyskać pożądaną konsystencję. I to właśnie jest najtrudniejsze dla młodego piekarza - wyczucie momentu, w którym ciasto jest idealne, czyli jest na tyle zwarte żeby nie rozpłaszczyć się później na blaszce i na tyle luźne żeby zagwarantować, że chleb będzie lekki i puszysty (zwarte i luźne jednocześnie, ale głupoty gadam:P). Tym razem mi się to nie udało, chleb był trochę zbity, ale poprawię się następnym razem:)
2011/12/20 09:32:26
a mi chlebek wyrosl i wyszedl ladny i to o dziwo za pierwszym razem, choc mialam pewne watpliwosci odnosnie zakwasu mojego pierwszego, ALE... skorka nie jest taka przyjemna chrupiaca, jest potwornie twarda :(mam problem z jej przekrojeniem nawet dobrym nozem..co moglo pojsc nie tak?
Gość: alina, c-67-183-236-225.hsd1.wa.comcast.net
2012/01/31 07:38:54
witam!
czytalam ze ciasto powinno byc lepiace i troche zadkie a moje wrecz przeciwnie,od czego to zalezy? Moj zakwas ma ponad tydzien i chlebki nie rosna,upieklam je ale nie byly za duze i byly troche zbite! jak dlugo mozna czekac aby wyrosly?Czy "wiek"zakwasu ma wplyw na czas wyrastania chleba?
Gość: bożena, bvr78.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/31 10:16:34
Ratunku! Mam młody zakwas ,zrobiłam wczoraj zaczyn a on nic nie urósł ,ma tylko lekkie bąbelki ,czy mam to wyrzucić ,czy próbować ratować dodając drożdże ,ale ile świeżych (bo takie mam ) mam dołożyć i zrobić rozczyn? no a później jak ten chleb prowadzić też czterokrotnie składając czy poprostu dwa rośnięcia i do piekarnika ,proszę o szybką podpowiedź z góry dziękuję
2012/01/31 13:21:36
Tak, do ciasta własciwego powinnas dodac w takim razie drozdzy i dalej robić juz wg przepisu. Dodałabym 7 g suchych lub 14 g świeżych. Świeże drożdże rozprowadź w minimalnej ilości wody przed dodaniem, nie trzeba juz robic rozczynu.
2012/01/31 13:23:57
Alina, zależy to od hydratacji zakwasu (ilości dodanej do niego wody). Twój zakwas jest młody, więc musisz wspomagac do drożdzami, by chleby rosły. Jak będzie silniejszy, będziesz mogła piec bez drożdzy.
Gość: bożena, bws17.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/31 19:44:24
Dziękuję za odpowiedź,chlebek wyszedł bardzo ładny ,ciasto nie sprawiało problemów natomiast mam pytanie co do smaku,czy on ma być taki raczej kwaśny? Sądziłam ,że na pszennej mące będzie delikatniejszy,a może coś zrobiłam nie tak ,(zaznaczam że zakwas jest młody),chleb pszenny na drożdżach wszyscy wcinali,a ten nie bardzo im smakuje, proszę poradzić ,który chlebek na zakwasie mogłabym wypróbować ,wiem że każdy ma inne "wyczucie " smaku ,ale potrzebuję chyba takiego najmniej kwaśnego;) z góry dziękuję za odp.
Gość: alina, c-67-183-236-225.hsd1.wa.comcast.net
2012/02/01 03:56:48
Dziekuje za odpowiedz! sprobuje z tymi drozdzami...
|
Spis treści
Za pozostawiony komentarz bardzo dziękuję :). Wszystkie uważnie czytam, choć nie jestem w stanie na każdy odpowiedzieć. Spam, komentarze obraźliwe, komentarze z wklejonymi linkami (reklama) - będą usuwane.
Nie kopiuj zdjęć! Wszystkie zdjęcia są własnością autorki blogu. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i umieszczanie na innych stronach internetowych lub w publikacjach drukowanych.
Bądź na bieżąco
Moje Wypieki on Facebook
|