|
Blog > Komentarze do wpisu
ZakwasTrudno się w ogóle zdecydować na post o zakwasie, skoro nie jestem ekspertką od jego produkcji :) Wygląda jednak dobrze, chleby na nim wychodzą pyszne i rosną bez dodatku drożdży, więc uznałam, że z Waszą pomocą poradzę sobie w odpowiedzi na nawet najtrudniejsze pytania ;). A może zachęci to Was do pieczenia chleba? Te na zakwasie są najlepsze ... W I dzień rano: Mieszam pół szklanki mąki żytniej pełnoziarnistej (kupionej w Polsce) lub żytniej (rye flour, kupionej w UK) z pół szklanki zagotowanej wody (o temperaturze pokojowej). Umieszczam w dużym słoiku (kompotowym) i dokładnie mieszam. Górę słoika przykrywam folią aluminiową (bez gumki), po prostu ją owijam delikatnie wokół gwinta. Zostawiam go w ciepłym miejscu (obok pieca, który grzeje wodę, tam jest około 27 stopni C). Drzwi nie zamykam, bo dla zakwasu to jednak zbyt ciepło (jak ostatnio zostawiłam to mi pół słoika wykipiało, ile było mycia...). Latem - jak jest w domu bardzo ciepło - można też zostawić na stole, gdzieś w miejscu bez przeciągów. Wieczorem mieszam zakwas 1 raz, porządnie i zostawiam do rana. Mieszam również za każdym razem, gdy chce 'uciec' ze słoika, ale przy tej ilości zakwasu, to jeszcze nie grozi ;). Na 2 dzień rano: Dokarmiam zakwas pierwszy raz, czyli robię dokładnie to samo, co wczoraj. Dodaję mąkę, wodę (po pół szklanki), mieszam, odkładam w ciepłe miejsce. Zazwyczaj po mieszaniu na drugi dzień wydaje mi sie, że jest trochę za gęsty (z mąką żytnia pełnoziarnistą), więc dolewam ciut więcej wody (niedużo, tak na oko), to jemu nic nie zaszkodzi. Można też w ogóle w te proporcje nie ingerować i nie dolewać nic więcej poza pół szklanki wody i mąki. Wieczorem mieszam, lub wcześniej, jeśli zakwas niebezpiecznie zbliża się do góry słoika. Na 3 dzień rano: Dokarmiam zakwas, czyli powtórka dnia 2. Na 4 dzień rano: Dokarmiam zakwas, mieszam, odstawiam w ciepłe miejsce. Po około 3 godzinach jest on już gotowy do pieczenia chleba. ________________________________________ Do wypieku chleba będziecie potrzebować np. 100 g zakwasu. Co z resztą? Wkładacie od razu do lodówki. W lodówce może pozostać do 10 dni, a najlepiej do tygodnia czasu. Jeśli najdzie Was ochota na pieczenie chleba, wyciągacie zakwas z lodówki, zostawiacie go na 2 - 3 h w ciepłym miejscu', dokarmiacie (wystarczą 2 łyżki wody i 2 łyżki mąki; choć nic nie zaszkodzi, jak dacie znów po pół szklanki, bo np. macie już mało zakwasu). Po dokarmianiu czekacie kolejne 3 godziny, by zaczął pracować. Następnie odbieracie ilość zakwasu potrzebną do upieczenia chleba, a resztę w słoiku wkładacie do lodówki. I jeszcze kilka zdjęć zakwasu pszennego (żytni jest ciemniejszy): ![]() ![]() ![]() ![]() Moje uwagi:
A tak wygląda chleb, który jest w trakcie wyrastania na samym zakwasie (najprostszy chleb na zakwasie):
![]() Czekam na Wasze podpowiedzi i uwagi, ja też się mogę o zakwasie jeszcze wiele nauczyć. A naprawdę warto - wie każdy, kto choć raz spróbował domowego chleba upieczonego na zakwasie. Powodzenia :) poniedziałek, 25 maja 2009, dorotus76
Komentarze
Gość: kasia, afeo114.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/25 19:15:36
Cudownie, że umieściłaś przepis na wyhodowanie własnego zakwasu ;-) Teraz na pewno zrobię ten pyszny chlebek :-))
Gość: mint, ip-94-42-51-158.multimo.gtsenergis.pl
2009/05/25 19:38:53
Dziekuje ;) Moze wreszcie sie przekonam do upieczenia chlebka ;-) Powiedz mi Dorotus, czy pieczesz w maszynie czy piekarniku?
I jeszcze jedno: w opisie wkradl sie malutki blad w pkt 3. - zamiast liczby 3 powinno być 2 ;) pozdrawiam i dziękuję 2009/05/25 19:42:53
Mint - już poprawiałam, dzięki :)
Chleb zawsze wyrabiam w maszynie (bo dużo to ułatwia), a piekę w piekarniku.
Gość: mint, ip-94-42-51-158.multimo.gtsenergis.pl
2009/05/25 19:44:07
No właśnie - tak się czaję na tą maszynę do chlebka ;D
Gość: Agnieszka, chello089079141217.chello.pl
2009/05/25 20:06:55
Chleb na zakwasie piekę od ok. 2 miesiecy dzięki koledze, który dał mi trochę zakwasu- bardzo mocnego, ponad rocznego (który notabene też od kogoś dostał:)).
Ja zakwas traktuję tak, że czeka on sobie w pudełku w lodówce do czasu pieczenia (mój wytrzymuje nawet 2 tygodnie- dłużej nie próbowałam), dodaję go do ciasta, wyrabiam, wlewam ciasto do foremek, odkładam trochę zakwasu na następny raz i wszystko odkładam do wyrośnięcia na 5-6 godzin. Po tym czasie chleb w foremkach piekę, a zakwas wstawiam do lodówki do następnego razu. Chleb żytni na zakwasie wychodzi przepyszny! Ma mięciutką skórkę, w środku ma doskonałą strukturę, a smaku nie można porównać z żadnym chlebem kupionym w sklepie, czy nawet najlepszej ekologicznej piekarni. Kusi mnie jeszcze chleb pszenny na zakwasie, ale to z czasem...:)
Gość: lalka, ays74.internetdsl.tpnet.pl
2009/05/25 20:09:39
w bardzo podobny sposób kiszę sobie sama zakwas na żurek: przez 4 dni mieszam zakwas bez dokarmiania. Używam tylko więcej wody 2x tle co mąki i dodaję sporo czosnku.
Żaden sklepowy ani nie stał obok mojego :) pozdrawiam 2009/05/25 20:18:46
sporo roboty z tym zakwase.
Wypróbowałam kolejnego pani przepisu, oczywiscie dodałam przepis na moim blogu ;0 pozdrawiam 2009/05/25 20:58:02
super, że się skusiłaś na opisanie nam produkcji zakwasu ;) ale szczerze przyznam, że w mojej okolicy ciężko jest dostać inna mąkę niż pszenna 400-500, ewentualnie gotowe mieszanki do wypieku chleba-ostatnio mnie to zablokowało przy wypieku chałki, do tej pory nie znalazłam mąki chlebowej, nawet w dużym hipermarkecie, gdzie raz już ją kupiłam... wyprowadzam się jednak do niemiec-może tam bardziej ceni się domowe wypieki ;) stronę którą podałam dodałam do zakładek-uwielbiam pieczywo, a ciężko jest dostać dobry chleb w sklepie
Gość: apsik1, 213.25.101.20*
2009/05/25 21:36:51
Łałć, świetne zdjęcia. Zakwas, skusić się i po raz kolejny spróbować??
2009/05/25 22:03:38
normalnie parę dni myślę o zrobieniu nowego zakwasu (ostatni zepsułam...) a tu proszę.... czytasz w moich myślach:) oglądałm ostatnio program o pieczeniu chleba na zakwasie i tam mówili żeby drugiego dnia dodać do zakwasu cukru (ma lepszy wpływ na fermentację). U Mirabelki w zakwasie 60 godzinnym też jest cukier - może więc warto spróbować z cukrem co?
2009/05/25 22:35:53
A jak mam ostawioną odrobinkę zakwasu w lodówce to jak zrobić,żeby ożył?:)
2009/05/25 23:21:46
bardzo na czasie notka :)
własnie zmagam się z zakwasem żytnim, już trzecim pierwszy się zepsuł w końcu, drugi od razu wylałam bo śmierdział, i trzeci sie hoduje następny zrobię wg tutejszych ścisłych instrukcji :)
Gość: mstabin, cpg24.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/26 00:13:52
ha ha ja dzis pieke chleb wg Twojego przepisu - na maslance z sezamem (na drozdzach) i tak wlasnie pomyslalam ze to high time na zakwas! wielkie dzieki ;-)
Gość: mercyful_ashka, 87-198-16-92.ptr.magnet.ie
2009/05/26 03:49:35
Swietny blog! Od kilku tygodni testuje przepisy i jeszcze zzaden mnie nie zawiodl! Dziekuje pieknie!
Jezeli chodzi o zakwas - czy jego zapach powinien przypominac ten, ktorego uzywa sie do na zurek? 2009/05/26 07:23:14
Za sprawą Mirabelki popełniłam zakwas i z powodzeniem piekę chleby.Są pyszne.
Gość: meg, absq68.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/26 07:31:49
Marzę o upieczeniu chleba na zakwasie. Ale nie mam nigdzie w domu cienia szansy na stała temperatuę około 27 stopni, więc chyba nic z tego:(
Raz próbowałam, ale się zepsuł. Masz może jakiś pomysł, co z tym zrobić?
Gość: justynam, 73-mo6-1.acn.waw.pl
2009/05/26 09:15:47
A ja właśnie robię zakwas, już jestem w ostatnim dniu.
W nocy stoi w kuchni, w dzień przenoszę go do pokoju od strony słonecznej gdzie jest najcieplej. Jak coś robię w piekarniku albo otworzę zmywarkę to stawiam go w pobliżu. I takie ciepełko mu wystarcza, rośnie pięknie - meg nie trać nadziei, te stałe 27 stopni nie jest takie konieczne
Gość: karina, 86-40-245-172-dynamic.b-ras2.lmk.limerick.eircom.net
2009/05/26 09:29:54
meg, ja uporalam sie ze stala temperatura w ten sposob, ze sloik z zakwasem wstawilam do pojemnika z woda i grzalka akwariowa ustawiona na 29 stopni Celcjusza. Zakwas po tygodniu, poltorej tygodnia umocnil sie na tyle, ze swietnie fermentuje bez "cieplarni", stoi sobie w kuchennej szafce. Mozna tez sloik owinac poduszka elektryczna, wstawic do terarium o ile posiada sie jakies gady, lub postawic w okolicach komputera (wymacac trzeba najcieplejsze miejsce). W podobny sposob przygotowuje Matke Drozdzowa do domowego wina :) Powodzenia, naprawde warto.
Slowo do autorki bloga. Zagladanie tutaj to dla mnie czysta przyjemnosc i codzienny rytual. Dzieki Tobie zainteresowalam sie wypiekiem domowego chleba na zakwasie zaraz po tym jak umiescilas przepis na chleb polski. Nalezy do naszych ulubionych. Pieke go na zmiane z Pain de Campagne Mirabbelki. Polecam Ci go do wyprobowania, dla mnie smakuje jak nasz polski "baltonowski chleb" .Takiego przepisu szukalam bardzo dlugo. Maz i znajomi sa zachwyceni. Nawet teraz takowy chleb siedzi w letnim piekarniku i rosnie...Pozdrawiam - z sasiedniej wyspy - Irlandii. Karina
Gość: olusiasama1, 170.252.64.*
2009/05/26 10:05:47
Mam jedno pytanie. Otoz co znaczy ze zakwas mozna trzymac max do 2 tygodni? Czy jak wyhoduje jeden to nie moge go miec jako baze? Probowalam juz kilka razy ale za kazdym razem moj 'zakwas' smierdzial i musiaial go wyrzucic. Moze dlatego ze robilam go w misce?
Gość: karina, 86-40-245-172-dynamic.b-ras2.lmk.limerick.eircom.net
2009/05/26 10:18:43
olusiasama, nie jestem ekspertem w dziedzinie zakwasu, ale skoro zakwas to "zywe zwierze" to musi jesc. W temperaturze pokojowej zakwas jest aktywniejszy i musi jesc przynajmniej raz na 12-24h, pozniej zaczyna pomalu umierac. Bez jedzenia przekwasza sie coraz mocniej, zanika wydzielanie dwutlenku wegla, ktory jest ciezszy od powietrza i tworzy ochronna warstwe przed bakteriami, pozniej do dziela wchadza plesnie.
Przetrzymujac lekko podkarmiony zakwas w lodowce spowalniasz jego "metabolizm", on caly czas je tylko wolniej. Dlatego raz na tydzien/2 tygodnie dobrze jest zakwas z lodowki wyjac, dokarmic, poczekac az ruszy i schowac z powrotem do chlodniczki ;) To jest Twoja baza do kolejnych chlebkow.
Gość: magiee, 83.142.186.8*
2009/05/26 10:33:15
Zakwas wyszedł przedni, a chlebek jeszcze lepszy. A nie macie może przepisu na tzw. "chlebek przyjacielski" z bakaliami robiony właśnie też na specjlanym zakwasie ?
Gość: Renia, hjq74.internetdsl.tpnet.pl
2009/05/26 11:26:10
Pani Doroto , proszę nie używać aluminium w kontakcie z kwasami , to szkodzi zdrowiu . Słoik można przykryć folią spożywczą lub po prostu talerzykiem . Serdecznie pozdrawiam ze słonecznego Szczecina !
2009/05/26 13:21:42
Myniolinko, ja nigdy nie dodawałm cukru i nie miałam problemów z fermentacją, podobno nie trzeba nic, tylko mąka i woda, ani jogurtu, ani cukru.
Olciaky: przeciez dokładnie opisałam w notce :) Anya84: zakwas trochę moze śmierdzi, ale na początku, jak sie nie jest przyzwyczajonym do jego zapachu - choć dla mnie to bardziej bardzo kwaśny zapach, jakby octu jabłkowego. Nie wyrzucaj go, póki nie spleśnieje. Moze różnie pachnieć. Mercyful_ashka: nigdy nie robiłam zakwasu na żurek, ale podejrzewam, ze pachnie podobnie :) Olusiasama: juz Karina wytłumaczyła. Ja tylko powtórzę, bo moze na początku to skomplikowane. Zakwas wytrzyma do 10 dni w lodówce bez dokarmiania. Jeśli pieczesz chleb, to go dokarmiasz, a baza wraca do lodówki i znów do 10 dni. Jeśli w ciągu 10 dni nie pieczesz chleba na zakwasie, to trzeba go wyciągnąć i dokarmić. Renia: moze rzeczywiście zmienię folię na coś innego. Mimo, ze nie styka się z zakwasem, licho wie, czy jakaś reakcja między nimi nie zachodzi. Dzięki :)
Gość: olusiasama1, 170.252.64.*
2009/05/26 16:17:32
Bardzo dziekuje za dwie bardzo wyczerpujace odpowiedzi. Postanowilam ze sie nie poddam i kolejny raz bede robic 'ten zakwas':) Moze tym razem sie uda. Tak sobie mysle ze moze przez ta miske takie zle mam doswiadczenia. Moze w sloiku zakawasowi jest cieplej. Zaopatrze sie w wysoki sloik i bede go hodowac az do skutku. Dziekuje bardzo
2009/05/26 20:01:38
Nie mogę jeść chleba sklepowego bo zawiera sól jodowaną, która mi szkodzi, więc chleba nie jadłam od wieków! Ani zadnego pieczywa, z wyjątkiem chrupkiego ryżowego bez soli, więc jestem zainteresowana bardzo Jedno mnie martwi: tego zakwasu chyba jest masa?! Te pół szklanki mąki razy ileśtam?! Skąd wziąć taki słój???
2009/05/26 21:31:42
Właśnie! Ja mam podobne pytanie. raz próbowałam zrobić zakwas, ale mi spleśniał. Chcę się do niego zabrać znowu, bo się ciepło zrobiło, więc może lepiej mu to zrobi.
Tylko się zastanawiam jak z tymi ilościami. Po zrobieniu zakwasu piekę chleb z części zakwasu, po czym resztę wstawiam do lodówki. Czy po 10 dniach dodaję dowolną ilość mąki i wody? Jeśli tak, to przecież on będzie miał różną gęstość, więc skąd mam wiedzieć, ile go dać do chleba? Jest w przepisach podana ilość w gramach, ale przecież każdy ma inny zakwas, o innej gęstości. Tego jako nie łapię. Czasem jest też w przepisach na chleb coś o "hydracji". Może to ma jakiś związek z moim pytaniem... Pozdrawiam! P.S. Za chwilkę wyjmę z pieca Twój "prosty chleb pszenny". Wyrósł pięknie! 2009/05/26 21:47:59
Aha rzeczywiście przepraszam,jakoś nie zuważyłam za pierwszym razem:)
ale.. właśnie ja miałam taki przpepis,gdzie było wyjaśnione,że może stać do miesiąca czasu w lodówce.? 2009/05/26 22:23:16
Bije poklony dziekczynne, bo takiego opisu mi brakowalo :) w przyszlym tygodniu zaczynam przygode z zaczynem :D
2009/05/26 23:21:59
Hedonia: na początek wystarczy Ci słoik kompotowy. Potem jak odbierasz zakwas do pieczenia i reszta lezy sobie w lodówce, to go dokarmiasz np. tylko 2 łyżkami mąki i 2 łyzkami wody. Tyle, ile potrzebujesz. Ja aktualnie w lodówce mam z 3 łyżki zakwasu pszennego i ze szklankę zakwasu żytniego. Nie martw sie dużymi ilościami. To tylko na poczatku :)
Buncia 3: tak, po 10 dniach dodajesz dowolna ilość. Jeśli potrzebujesz wiecej zakwasu, dodajesz np. po pół szklanki maki i wody, ale wystarczy tylko dokarmic go 2 łyżkami mąki i wody. Też będzie pracował. Jeśli na początku nie wiesz, jaką ma mieć gęstość, dodawaj równą ilość mąki i wody. Po pewnym czasie sama zobaczysz, ze jest zbyt gęsty, lub zbyt rzadki - powinien miec gęstość gęstej śmietany. Hydratacja większa niz 100 proc. - wydaje mi sie, że zakwas jest rzadszy (ma wiecej wody). Nie mam nigdy tego problemu, ponieważ jak ciasto wyjdzie mi zbyt rzadkie, można dodac tą łyżkę maki więcej przy jego wyrabianiu. Olciaky - może stać nawet 5 lat, pod warunkiem, ze go dokarmiasz co 10 dni (od czasu do czasu oczywiscie odbierając do pieczenia, bo by Ci sie w lodówce nie zmieściła hodowla ;). Nie słyszałam, żeby mógł stać aż miesiac bez dokarmiania. Kingaolsz: bardzo sie cieszę, jeśli tylko w jakiś sposób udało mi sie Ciebie zachęcić :) pozdrawiam 2009/05/26 23:51:50
Dorotko, wielkie dzięki za tego posta. Bardzo mi się przyda na początkach mej zakwasowej drogi, które byc może nastąpią już niebawem ;)
Gość: miriam, 94-192-222-40.zone6.bethere.co.uk
2009/05/27 01:31:42
witam jestem tu nowa chcialam sie zaptac
mieszkam w anglij prubwalam czasami piec chleb jaki kolwiek oczywiscie wyszedl mi ale za twardy lub zawsze cos nie tak,kupilam jakas zwykla make pszenna ale niewiem czy to ze czasami mi nie wychodzi o to ze maka nie odpowiednia??? czy da sie piec na kazdej mace????? chce tez zaczac z zakwasem co prawda jakis czas temu zrobilam zakwas i nie wyszedl czy mozesz,czy moze ktos doradzic mi jakiej maki tu w uk mogla bym urzywac do prawdziwych polskich wypiekow???? czy jest jakis sposob by temu zaradzic???? bardzo che upiec polski prawdziwy polski chleb ale tylko mam jeden problem z maka z gory dziekuje za jaka kolwiek pomoc i bede wdzieczna ps* zrobilam bagietki z tej str.sa super tylko najlepiej jak sie chche zrobic dobre bagietki to nie dzielic ciasta na 4 tylko powiedzmy na 3 lub 2 w zupelnosci powinno wystarczyc jak na pierwszy raz wyszlo mi ok tylko za cienkie jak na bagiedki nastepnym razem juz bedzie lepiej pozdrawiam!
Gość: margoja, 56.85-237-175.tkchopin.pl
2009/05/27 10:03:26
Pani Dorotko,
nie wiem, czy to mój komentarz dotyczący zakwasu był impulsem do tego przepisu zakwasowego:) Niemniej dziekuje bardzo za ten przepis, do tamtego zytniego dotarłam przegladając Pani blog. Ten przepis na zakwas jest tak super przedstawiony ze teraz juz nie można się oprzec pokusie zrobienia go, a co za tym idzie do wypieku chleba:)))) Dzięki wielkie!!! 2009/05/27 17:02:14
Margoja: tak, Twój komentarz był impulsem do wpisu o zakwasie :)
Miriam: do wypieku chleba uzywasz mąki pszennej chlebowej - strong bread white flour, razowej - strong wholemeal flour, mąka pszenna do ciast to zwykła plain fllour, żytnia do zakwasu: rye flour. Ja używam tylko tutejszych mąk i chleby wychodzą rewelacyjne. Mąki dostaniesz w każdym supermarkecie :) pozdrawiam 2009/05/27 17:25:50
Bardzo dobra strona o pieczeniu chleba - www.piekarnia.wordpress.com
Wg wskazówek z tego bloga zaczęłam piec chleb, a zaczynając nie miałam o tym zadnego pojecia. Mój zakwas ma już teraz ponad pół roku i wyraźnie widac różnicę w jego mocy z poczatków mojej działalności. Polecam :)
Gość: malkal09, 135-goc-17.acn.waw.pl
2009/05/27 19:57:20
Załączenie do instrukcji (wykonania zakwasu) jego zdjęć to doskonały pomysł ! Teraz już wiem, jak powinien wyglądać pracujący zakwas ! Temperatura ma tu bardzo duże znaczenie. Ja już nawet któregoś majowego dnia rozpaliłam w kominku, żeby mój zakwas "poruszyć". Pomogło. Mam nadzieję, że lato będzie gorące i bez kominka też sobie dam radę.
2009/05/27 21:39:14
Oooo, mój przyjaciel zakwas ;)
Mam takie doświadczenie, że pierwszy zakwas jest troszkę słaby i wtedy wzmacniam ciasto drożdżami. Ale drugi zakwas z tymi pierwszymi dzikimi drożdżami jest już super, i każdy następny :)) Pozdrawiam :)
Gość: alka, host88-238-dynamic.31-79-r.retail.telecomitalia.it
2009/05/28 08:06:43
Dorotko mam pytanie i prosze o szybka odpowiedz :)
jestem na etapie robienia zakwasu (3dzien) i niestety moj zakwas nie jest tak ladny jak Twoj na zdjeciach. od maki oddzielila sie ciemna woda (jakby mocna herbata), plesni nie ma i nie pachnie brzydko, ale niestety nie wiem czy taki zakwas nadal jest dobry czy powinnam to wywalic. ja mieszkam we wloszech i wiem, ze to tez moze byc przyczyna poniewaz tutaj panuje inny klimat i nie jest sie wstanie ukisic np naszych ogorkow kiszonych, dlatego moze i z zakwasem jest podobnie:/ pozdawiam
Gość: malkal09, 135-goc-17.acn.waw.pl
2009/05/28 14:16:58
Mój zakwas po karmieniu wygląda tak, jak Twój Dorotko przed. Pachnie ładnie, nie pleśnieje, ale ciasto słabo i wolno na nim rośnie. Zakwas ma już ze 2 tygodnie. O co tu chodzi ?
Gość: alka, host67-232-dynamic.50-79-r.retail.telecomitalia.it
2009/05/29 11:51:33
chyba juz nie powinnam martwic sie o moj zakwas. w ostatni dzien ciemny plyn nie odzielil sie, a zakwas ostro wzial sie do pracy. tak pracuje, ze az folia spozywcza podnosi sie na wieczku sloika. mam nadzieje, ze to dobry objaw :). teraz jest identyczny jak ze zdjecia Doroty.
a jutro sprobuje zrobic jakis chlebek po tylu dniach czekania :) Dorotko zrob wiecej chlebow na zakwasie :D 2009/05/30 11:08:20
Alka: to fajnie :). A rozwarstwiane się zakwasu i ten płyn u góry, zwłaszcza po pobycie w lodówce lub po długim nie mieszaniu - TO NORMALNE :)
Malka: pewnie coś go wstrzymuje, moze temp. jest zbyt niska?
Gość: bz, 230-bem-18.acn.waw.pl
2009/05/30 17:24:13
Hm.. Mój 4-dniowy zakwas jako tako się udał, aczkolwiek bąbelkuje bardzo słabo. Zużyłam właśnie część do upieczenia chlebka, lecz zastanawiam się, czy można zostawić resztę zakwasu w ciepłym miejscu na dzień-dwa i podokarmiać, żeby jeszcze nabrał siły? Czy to już by było dla niego za długo i lepiej wstawić do lodówki, tak jak mówi przepis?
2009/05/30 21:55:19
Mój też czasmi słabo bąbelkuje. Włożyłabym go do lodówki na 2 dni, potem wyjęła, ociepliła,dokarmiła, połozyła w cieple (koniecznie!) i bym zobaczyła, czy bedzie rósł i mocno bąbelkował.
pzdr
Gość: sen, 95.108.5.*
2009/06/01 17:05:26
Wielkie dzięki za przepis. Nawet jeśli coś nie wyjdzie, solidnie mnie zainspirowałaś :)
Mam tylko jeden problem: 100 g to ile mniej więcej zakwasu? (gęstość śmietany, wg przepisu). Wagi jeszcze nie kupiłam... 2009/06/02 11:12:51
Gratuluje gdyż nie jest to prosta sprawa wyhodować taki zakwas gdyż należę do tych, którym zakwas się nie udaje:(
Pozdrawiam cieplutko 2009/06/02 13:10:30
Witam!
Mam pytanie, co do mąki. Czy mąka żytnia pełnoziarnista to to samo, co mąka żytnia razowa? A jeśli nie, to czy mogę zrobić na tej drugiej zakwas w ten sposób? Bo jakoś tak nagle mnie coś tknęło, jak już postawiłam zakwas koło zmywarki, że to może nie być to samo... ;) 2009/06/02 17:15:33
Sen: nie powiem Ci, nawet mniej wiecej, bo ja zawsze na wadze od razu do maszyny wlewam, wiec nie widzę, ile jej jest 'szklankowo' ...
Kóżko: tak, to to samo, dont worry ;) 2009/06/05 13:36:52
Mój zakwas ma już 4 dni i dzisiaj pierwszy raz pójdzie do chlebka (Polskiego chleba na zakwasie ;) ). Mam nadzieję, że się sprawdzi, bardzo w niego wierzę, bo jest wypieszczony, wychuchany i tak, jak ktoś już napisał - jest jak dodatkowy członek rodziny :D Pięknie rósł, bąbelkował i zaskakiwał żywotnością :)
Gość: margoja, 56.85-237-175.tkchopin.pl
2009/06/08 11:02:56
czy jest normalne ze po nocy z 3 na 4 dzien na górze zakwasu byla jakby zebrana woda?
zrobiłam zakwas zytni razowy. Zamieszałam, dokarmiłam i pracuje ale ta woda poranna mnie zastanawia........ 2009/06/08 11:04:45
Tak! Normalne, tak ma być! To znaczy, że z zakwasem jest ok. Jak będziesz dokarmiała, to go wymieszasz.
Gość: margoja, 56.85-237-175.tkchopin.pl
2009/06/08 17:24:09
jeszcze pytanie:
czy pozostały zakwas po odstawieniu do lodówki trzeba mieszac wieczorem? pytam, bo starego nie ruszałam przez 4 dni, stał w lodówce i splesniał:(
Gość: mama_m, p4fd43fb2.dip.t-dialin.net
2009/06/09 08:30:23
a może być ten zakwas zostawiony w plastikowej misce, czy to koniecznie ma być szkło?
2009/06/09 23:24:35
Margoja: zakwasu w lodówce nie mieszamy i nie dotykamy aż do momentu, jak go wyjmujemy, by go dokarmić.
Mama_m: koniecznie wyparzone szkło. pozdrawiam
Gość: , cpc1-cdif4-0-0-cust1012.cdif.cable.ntl.com
2009/06/10 21:13:55
Czy uwazasz, ze dobrym sposobem jest trzymanie zakwasu poza lodowka i ciagle karmienie go, w przypadku pieczenia chleba codziennie.A chodzi mi o to dlatego, ze przeciez zakwas potrzebny na zaczyn musi byc uaktywniony, wiec dlugo czekalabym na jego przystosowanie do pieczenia.Pozdrawiam
2009/06/11 11:41:27
Możesz tak robić, ale musiałabyś piec chleb prawie codziennie, a zakwas aktywny jest cały czas głodny i musiałabyć go dokarmiac wiecej i wiecej, i odbierać sporo do pieczenia... Jeśli masz sporą rodzinkę to możesz, jak najbardziej :)
Gość: ivka76, host-87-99-25-125.lanet.net.pl
2009/06/12 09:35:24
Witaj Dorotko,
mój zakwas został nastawiony 10 listopada 2008 i do tej pory sprawował się świetnie i mocno pracował. Jednak wyjechałam i schowałam go nakarmionego na 10dni do lodówki. Po tym czasie pachnie normalnie, jak to zakwas, nie spleśniał, nie ściemniał, a po dokarmieniu w temp. ok.20st nie chce ruszyć. Jak go pobudzić? 2009/06/12 22:54:33
Powinien być w wyższej temperaturze - lekko ponad 25 st., inaczej zajmie mu to troche czasu ;)
Gość: ivka76, host-87-99-25-125.lanet.net.pl
2009/06/13 21:00:57
Trzymam go w temp. bliskiej 30st i dodałam mu dziś 2 łyżki naturalnego jogurtu (takiego bez żadnych dodatków i bez cukrów). Powoli zaczął bąbelkować :)
Jednak nastawiłam dziś nową porcję zakwasu i myślę sobie, że po 7-10 dniach połączę obydwa. Co o tym myślisz, Dorotko?
Gość: asia, 82.210.179.17*
2009/06/18 12:04:38
nie zrozumiałam, jak zrobić zakwas pszenny. do jakiej ilości żytniego dodać mąkę pszenną? może być pół na pół? właśnie zaczęłam robić zakwas żytni, jestem po pierwszym dokarmianiu i teraz bym chciała mąkę pszenną dodawać, może być? będzie się nadawał do "najprostszego chleba pszennego"?
2009/06/18 13:08:19
Asiu, najpierw wyhoduj zakwas żytni. Jak juz będzie silny, wtedy wystarczy trochę zakwasu na dnie słoika, dokarmiasz go po pół szklanki maki pszennej chlebowej i pół szklanki wody, itd. Pszenny jest podobno trudniejszy do wyhodowania, dlatego dobrą bazą jest gotowy żytni.
Gość: , hq.fork.pl
2009/06/22 19:28:10
Właśnie skończyłam jeść kromkę mojego pierwszego w życiu chleba. Pani wpis o zakwasie zmobilizował mnie do podjęcia próby przygotowania własnego zakwasu. Mój pierwszy chleb jest z gatunku tych, za którymi nigdy nie przepadałam (czysty żytni ze strony link: piekarnia.wordpress.com/2008/07/05/pierwszy-chleb/). Smak samodzielnie zrobionego chleba jest jednak nie do opisania. Jeśli tak bardzo smakuje mi chleb żytni, to co będzie z mieszanym, na który mam ogromną ochotę?!!!
Dziękuję za inspirację oraz za czas, jaki Pani poświęca, aby przekazać nam swoje kulinarne odkrycia. Dziękuję za smaki, jakie dzięki Pani pojawiają się w moim domu. 2009/06/23 21:36:31
Witam ponownie :)
Sytuacja z zakwasem opanowana :) nadal pracuje ten stary z listopada ub.r. Tym razem mam pytanie o hydrację - czytałam u Tatter objaśnienie, ale chyba nadal mi nie świta. Wiem już, że to stosunek ilości wody do ilości mąki, ale jak w takim razie mam rozumieć zapis np. 270g zakwasu żytniego hydracja 100% - przytaczam tu przepis na chleb 60/40 Nilsa (270g zytniego razowego zakwasu -100% hydracji, 135g zytniej maki razowej, 180g bialej maki pszennej). W tym przepisie wg moich obliczeń ów stosunek użytej wody do mąki wynosi 63%. Co w takim razie mam zrobić żeby hydracja zakwasu wyniosła 100%? Dolać 115g wody? Pomóżcie proszę, bo czuję że zaczynam się zapętlać... 2009/06/23 23:37:14
Niestety, na tym się nie znam, u Tatter na blogu jest trochę wyjaśnione, a ja zawsze robię na oko, tzn jak ciasto wychodzi bardzo rzadkie, to dodaję wiecej mąki ...
Gość: asia, 86-67-n1.aster.pl
2009/06/23 23:59:28
z tego, co ja zrozumiałam, nie chodzi o hydratację przepisu, tylko samego zakwasu. Tatter chyba nie bierze zakwasu ze słoika, tylko kilka łyżek i go rozrabia z małej ilości, dodając mąkę z wodą pół na pół (100% hydratacji) albo więcej wody (ponad 100%) albo mniej. nasze zakwasy dokarmiane pół na pół są 100%. tak to rozumiem.
Gość: Monia, 87-198-56-206.ptr.magnet.ie
2009/06/27 22:59:08
Kupiłam mąkę żytnią chlebową typ 720 z myślą o zakwasie. Ale czy nadaje się ona na zakwas? Czy potrzebuje jakiejś innej?
Gość: kluseczka, eaq254.internetdsl.tpnet.pl
2009/06/28 14:44:30
zrobiłam jest juz gotowy ale mam pytanie wlozylam go do lodowki i co teraz?
jak bede chciala upiec chleb to zuzyje np polowe i reszta do lodowki? i jak dlugo moze siedziec nie uzywany w lodowce? i nie musze go dokarmiac w tak zwanym miedzyczasie?
Gość: Olusiasama, 170.252.64.*
2009/06/29 11:01:17
Zrobilam!!! moj pierwszy zakwas ktory babelkuje i nie smierdzi!! i nawet chleb upieklam i jest pyszny! Bardzo ci Dorotus dziekuje za opis jak go zrobic. bo jest to opies bardzo latwy i dla laikow. Kupilam taki duuuzy sloj jak na spaghetti po tym jak przeczytalam ze tobie uciekl i mials pelno sprzatania. Wiec pomyslalam ze z tego sloja to chocby nie wiem co to nie ucieknie:) i mialam racje. Chleb smakuje super. Mam tylko jedno pytanie, teraz marzy mi sie brat i przyjaciel dla mojego zytniego zakwasu, zakwas pszenny. Czy zakwas pszenny robie tak samo tylko uzywam pszennej maki?
Gość: Olusiasama, 170.252.64.*
2009/06/29 11:07:44
o przepraszam, widze ze juz na to pytanie o pszennym jest odpowiedz:)
2009/06/29 12:20:31
Kluseczko: jak będziesz chciała piec chleb, wyciągasz go na stół, ocieplasz, dokarmiasz, jak wyrośnie, po około 3 h od dokarmiania odbierasz z niego na chleb, reszte chowasz od razu do lodówki. moze tak stać w lodówce nie ruszany 7 - 10 dni max.
pozdrawiam :) 2009/06/29 12:22:35
Monia: najlepsza jest żytnia pełoziarnista (razowa). Wiec, możesz kupić razową, a tamta zostanie Ci do pieczenia chleba.
Gość: Monia, 87-198-56-206.ptr.magnet.ie
2009/06/30 00:54:38
To będę musiała zakupić nową,zakwas poczeka;). Tylko nie mogę znaleźć rye flour. Szukałam w tesco na półce z mąkami, ale nie znalazłam. No ale nic poszukam gdzie indziej:). Dziękuję za odpowiedz.
Gość: Lena, acf186.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/06/30 23:19:34
Mam, udało się! :) Dorotuś, dzięki Twojemu przystępnemu opisowi (już chyba prościej się nie da ;)) i ja postanowiłam spróbować. Nie było łatwo. Pogoda nie sprzyjała, ratowałam się piekarnikiem a zakwas i tak słabo przyrastał. W niedzielę już miałam go tak dużo,że postanowiłam zaryzykować i coś upiec. Wybrałam przepis na chleb pszenno żytni ze strony mirabbelki. Przyznam , byłam pewna, że będę hodować zakwas od nowa. Jakie było moje zaskoczenie, gdy po trzech godzinach mój chlebek przerósł foremkę! I to bez grama dodatków,żadnych drożdży tylko zakwas. Chlebek był pyszny, moja rodzina jest zachwycona a ja przebieram w przepisach bo chce mi się kolejnego ale tym razem pszennego ;))
Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam cieplutko :o) 2009/07/01 14:08:10
Dorotko a czy mozna dodać od razu po szklance mąki i wody? Żeby było więcej?
Zrobiłam zakwas wg Twojego przepisu i udał mi się. Chlebek też. Pyszota. Jesteś wspaniała! Pozdrawiam cieplutko :) 2009/07/04 23:07:01
Witam, mam taki problemik: jestem po drugim dniu zakwaszania, tylko nie wiem czy starczy mi słoika (kompotowy - 1 litr). Czy można w takim czasie zmienić słoik? Z góry dziękuję. Pozdrawiam
Gość: Mihrunnisa, 212.59.250.*
2009/07/05 08:40:58
Basiu ja myślę że jeśli chcesz zmienić słoik to sa 2 sposoby tak jak w opisie Dorotka napisała że jak za bardzo Ci zakwas rośnie to przemieszaj go żeby Cie nie wylał się albo podczas właśnie dodawania mąki i wody i mieszania zakwasu mogłabyś zmienić słoik. Takie jest moje zdanie powodzenia :)
2009/07/05 11:06:44
Dziękuję bardzo Mihrunnisa :), poczekam - w tej chwili jeszcze się mieści, ale po ostatnim dokarmieniu chyba jednak zmienię. Jeszcze raz bardzo dziękuję.
Pozdrawiam 2009/07/05 17:41:50
Dorotko!
Wychodowałam go sobie w domu,upiekłam chlebek,a obecnie śpi sobie w lodówce;) Pozdrawiam i dziękuję za super wskazówki:* Link- waniliowachmurka.blox.pl/2009/07/Chleb-z-San-Francisco-i-moj-pierwszy-zakwas.html
Gość: Monia, 87-198-35-199.ptr.magnet.ie
2009/07/10 18:25:41
Znalazłam wholegrain rye flour, mam nadzieję, że ta już jest dobra na zakwas :)? I mogę się zabierać za mój pierwszy zakwas.
2009/07/10 19:20:10
Musiałam jednak zmienić słoik na większy bo trochę mi uciekł, ale nie dużo. Najważniejsze że zakwas wyszedł i upiekłam pyszny chlebek grecki z Pani strony. Jestem z siebie dumna, że w końcu wyszedł mi zakwas, co nie udało by się bez Pani wskazówek. Dziękuję i pozdrawiam.
Gość: justyna, 212.244.241.2*
2009/07/27 09:58:24
hej, robie dziś zakwas, a pózniej będę piekła chleb, prosze o pomoc, który upiec chleb
2009/07/27 11:50:26
Na początek, jak zakwas jest słaby, polecam chleby z dużą jego ilością, np:
mojewypieki.blox.pl/2008/10/Chleb-z-San-Francisco-na-zakwasie.html
Gość: zośka, kyd2.internetdsl.tpnet.pl
2009/08/02 12:30:49
1. Czy do lodówki wkładam słoik z zakwasem przykryty folią czy zakręcony pokrywką od słoika?
2. Po 2 dniu zakwas bardzo mi urósł, 3 dnia już po wieczornym wymieszaniu był blady na górze, a 4 dnia rano przed dokarmianiem nie było normalnych bąbelków, tylko takie dziurki, podobne do tych, które pojawiają się na wyrośniętym zaczynie z drożdży. Czy wszystko gra? ;) Pozdrawiam :) 2009/08/02 12:43:45
1. Nie zakręcamy go szczelnie. Przykryty folią.
2. Wygląda na to, że wszystko gra :) pozdrawiam 2009/08/10 17:46:28
Wstawiałam swój I szy zakwas, wertuje przepisy i chciałabym się dowiedzieć kiedy można mówić ze zakwas jest mocny? Ile mniej więcej musi mieć dni?
2009/08/10 19:19:14
Ciężki tak powiedzieć, myślę, ze może po miesiącu? Ale to trzeba przetestowac na pieczywie :)
2009/08/11 16:56:50
Takie mam pytanie: czy ma znaczenie, czym mieszamy zakwas? chodzi mi o to, czy np. metalowym czy drewnianym, czy jak...?;)
2009/08/13 10:40:02
jutro dzień 4 - testowy. Test dla nas obojga... i stąd moje laickie pytanie: Jak mu rano dam jeść, wymieszam i odczekam te, powiedzmy, 3h jak zacznie pracować to przed dodaniem do ciasta to go trzeba zamieszać czy też nie,, czy jak to technicznie się robi? Przepraszam za zawracanie głowy, ale wolałabym na "premierze" nic nie popsuć...;)
Słoneczne pozdrowienia... 2009/08/16 10:04:19
Od pewnego czasu zacząłem wypiekać w domowych warunkach chleb i bułki z pozytywnym skutkiem. Zanim przejdę do pytania powiem krótko: chlebek pszenno żytni na zakwasie. Jest bardzo smaczny i długo zachowuje świeżość. Wszyscy moi domownicy bardzo go lubią. Problem jednak tkwi w tym, że czasami po upieczeniu między skórką a miąższem tworzy się pusta przestrzeń taki powietrzny bąbel. Dlaczego tak się dzieje ? W wielu publikacjach jest mowa o tym, że chleb przed upieczeniem trzeba naciąć. Może to jest przyczyna ? No tak, ale ciasto żytnie jest stosunkowo rzadkie i trudno byłoby uformować na surowo bochenek, a tym bardziej go nakroić. Natomiast po wyrośnięciu surowego ciasta w formie nie nacinam go, bo boję się, że opadnie. Może się mylę. Ponadto nigdy surowego nie nacinałem i ów bąbel nie zawsze powstawał. Więc może jednak problem tkwi w czym innym ? Będę zobowiązany za podpowiedź.
Pozdrawiam 2009/08/16 18:48:04
czytam dokładnie, bo zbieram się do produkcji chleba domowego
(na własne życzenie jestem na MM, więc baczną uwagę zwracam na skład przepisów) i w kwestii rodzajów mąki pozwoliłam sobie wrzucić to co poniżej. Może którejś się do czegoś przyda :) Wyróżnia się następujące typy mąki pszennej zgodne z normalizacją PN: * 450 tortowa jasna * 500 krupczatka (jasna) * 550 luksusowa (jasna) * 650 bułkowa (jasna) * 750 chlebowa (jasna) * 850 chlebowa (jasna) * 1400 sitkowa (ciemna) * 1850 graham (ciemna) * 2000 razowa (ciemna) Wyróznia się następujące typy mąki żytniej: * 580 żytnia (jasna) * 800 żytnia (jasna) * 1400 sitkowa (ciemna) * 1850 starogardzka (ciemna) * 2000 razowa (ciemna) 2009/08/16 22:43:17
Alelis5560: czasem przyczyna odstawania skóki jest zbyt mała wilgotnosć ciasta lub zbyt długie pozostawianie chleba do wyrastania (chleb może nawet wtedy trochę opaść, co spowoduje, że skórka będzie odstawać.)
Ilość płynu w przepisie czasami trzeba samemu regulować, choć z drugiej strony jest to dość trudne, jeśli się nie ma duzego doświadczenia. Jeśli chodzi o same nacinanie - zauważyłam, ze jeśli chleba nie natnę, on po prostu pęknie nieregularnie u góry, albo gdzieś z boku, więc to raczej nie ten powód. pozdrawiam 2009/08/17 22:34:36
Zna ktos moze sposób na to żeby muszki owocówki nie zjadały mi zakwasu?
Wchodzą nawet pod folię spozywczą, ktorą jest przykryty:( 2009/08/20 16:11:41
margoja, cytuję za Lilianne Bilgenroth:"muszki owocówki zawsze się kręcą w pobliżu owoców i warzyw. Aby ich uniknąć wystarczy włożyć między owoce goździki przyprawowe albo ustawić obok małe naczynie z octem winnym, który zwabi muszki i tym samym odciągnie je od owoców". Pozdrawiam słonecznie:)
2009/08/20 16:31:58
To znowu ja z pytaniem odnośnie zakwasu pszennego: jeśli chcę go zrobić na bazie żytniego, który a i owszem, już posiadam i już mi znakomicie poslużył, to już po dosypaniu właściwej mąki cały proces produkcji też jest 4-dniowy, czy krótszy?
Pozdrawiam:) 2009/08/21 16:27:32
Nie, wtedy jak podrośnie, załóżmy po 3 h od dokarmienia niewielkiej ilosci zakwasu żytniego mąką pszenną i wodą, wtedy juz możesz piec chleb na zakwasie pszennym.
pozdrawiam :) 2009/10/02 11:31:47
Jak to jest z przechowywaniem zakwasu? Jeśli np. przez 2 tyg nie będę w stanie zrobić na nim chleba (trzeba mieć chyba wolny dzień - długie odstępy czasowe), to się zepsuje? Czy wystarczy go co tydzień dokarmiaćć i będzie ok?
2009/10/03 18:49:38
Wystarczy choć raz na 7 - 10 dni wyjąc, ocieplić, dokarmić i z powrotem do lodówki. Wtedy sie nie zepsuje.
pozdrawiam 2009/10/05 08:58:00
Tu tez sie wpisze :)) czyli oznacza to iz jestem szczesliwa posiadaczką zakwasu :P a teraz pytanko :)) Dorotko jezeli ja dokarmiam zakwas wieczorem to czy on jest rano aktywny abym mogla bez zadnych ceregieli uzyc go do wypieku , czy tez powinnam go dokarmic chociaz lyzeczka maki +wody ... i odczekała jakies dwie godzinki ??? jak bedzie najlepiej ??
2009/10/09 15:22:22
Pani Doroto! Z moim zakwasem (robiłam dość podobnie jak Pani) stało się coś dziwnego. Nastawiłam go w ostatnią niedzielę na wieczór (było coś po 18). Na następny dzień dokarmiłam, zaczął mi bąbelkować, choć nie pachniał jeszcze zakwasowo. Przez następne dni również go dokarmiałam, zaczął pachnieć zakwasem, ale gdzieś koło środy na jego powierzchni wydzieliła się jakaś taka woda o zabarwieniu brązowym. Nie wiem co się z nim stało, dzisiaj ma ona (ta woda) już około 3 cm, a na początku był tylko centymetr. Poza tym zakwas w ogóle nie rośnie. Nawet w słoiku, nie mówiąc już o chlebie. (musiałam dodać drożdży, nie miałam suchych, więc niestety świeże - no cóż, struktura ciasta zrobiła się jak przy zwykłym chlebie na drożdżach).
Planuję ten zakwas dalej chować, ale zrobię również nowy - czy wziąć łyżkę tego, czy zacząć kompletnie od początku? I jeszcze jedno techniczne pytanie - po ilu dniach od nastawienia można zakwas określić mianem dojrzałego? Pozdrawiam serdecznie. 2009/10/09 15:31:06
Takie wydzielanie się wody na powierzchni jest całkiem normalne, szczególnie po odstawieniu do lodówki. Zamieszaj zakwas i dokarm, odstaw w ciepłe miejsce (koniecznie!). Jeśli zakwas bąbelkuje, ale słabo rosnie, to też jest dobry. Musi przynajmniej bąbelkować. Chleb na samym zakwasie rośnie bardzo wolno - czasem kilka godzin, jesteś pewna, ze z Twoim zakwasem by nie wyrósł?
Jeśli nie rośnie, nastawiłabym nowy. Ciezko powiedzieć, kiedy jest dojrzały ... to też na pewno zalezy od częstości dokarmiania. Kiedy bez dodatku drożdży jest sam w stanie podnieść chleb. Może po miesiącu? pozdrawiam 2009/10/09 21:34:57
Dziękuję za pomoc :) Chlebek sobie zaraz powędruje do lodówki, jutro na śniadanie upiekę. Podejrzewam jednak, że na samym zakwasie rósł by mi bardzo długo, chyba brak cierpliwości nie pozwolił mi na nie dodawanie drożdży.
:) 2009/10/12 21:28:32
Hmm... no ok :) przeczytałam dwa razy, bardzo dokładnie... Dorotko, jeszcze ważne pytanie, na całą procedurę- do czasu żeby upiec pierwszy chlebek, ile potrzebuję w sumie mąki żytniej żeby wyhodować zakwas??
2009/10/24 23:42:06
,a jeśli wyciągnęłam zakwas,był te 3 godz,nastepnie go dokarmiłam i odrazu użyłam potrzebną ilość do zaczynu na chleb na jutro, to chleb sie uda? bo sie pomyliłam i zapomniałam poczekać aż zacznie pracować;)
2009/11/04 13:04:18
a czy mogę wyciągnąć zakwas z lodówki wieczorem (powiedzmy koło 23) a dokarmić go dopiero ok. 7 rano, czy może mu zaszkodzić takie dłuższe pozostawienie poza lodówką? czy lepiej wyjąć go popołudniu, dokarmić wieczorem i wcześnie rano piec?
2009/11/11 00:16:40
Pani Dorotko, proszę o pomoc. Trzymam już zakwas w lodówce 3-ci tydzień. Dokarmiałam, piekłam 2 razy, wszystko było ok. Dziś wyjęłam by dokarmić i jutro rano coś upiec i zauważyłam, że na słoiku wewnątrz na wysokości nakrętki, pojawiły się drobne włoski pleśni jakby, takie jasne. Powstało to na pozostałości zakwasu po wylewaniu go ze słoika do ciasta chlebowego. Czy to oznacza, że cały zakwas w dole słoika też jest spleśniały?Trudno to zauważyć patrząc z góry. Pachnie raczej normalnie, może trochę bardziej kwaśno.. Dokarmiłam go odłożyłam w cieple miejsce. Czy jutro ran mogę piec z niego czy lepiej nie ryzykować? Pozdrawiam serdecznie!
2009/11/11 16:05:12
Tak, cały jest spleśniały, musisz go niestety wyrzucić i zacząć hodowanie nowego.
pozdrawiam 2009/11/12 12:50:17
:( Wyrzuciłam. Co mogło być przyczyną tej pleśni? Boję się nastawiać teraz nowy... :(
2009/11/16 01:14:47
Znów wyrzuciłam zakwas żytni, zaczął pleśnieć ;(. Pszenny wciąż jest w doskonałym stanie (powstał jakiś czas temu na bazie żytniego). Stąd pytanie, czy na zakwasie pszennym mogę wyhodować żytni (czyli odwrotnie) ?
2009/11/18 10:42:41
Dziś po raz drugi nastawiłam zakwas, mam nadzieję, że tym razem się uda i w sobotę zrobię pierwszy chlebek na zakwasie:)
2009/11/18 20:36:40
Ja się w końcu skusiłam...i z niecierpliwością czekam na przesyłkę;). Użytkownicy bardzo go sobie chwalą, szczególnie jeśli chodzi o chleby i kurczaka. Ja akurat mięsa nie jem, więc wypowiem się tylko w kwestii pieczywa;)
2009/11/25 07:22:32
Tym razem zakwas sie udał;dzis wyciągam z lodówki, dokarmiam i piekę nastepny chlebek:)
2009/11/25 11:31:35
Pani Dorotko zupełnie się nie znam wiec prosze o radę :) Czy do tego zakwasu nada się również mąka żytnia chlebowa lub żytnia kupiona w PL?
2009/11/25 17:05:07
Ja robię tylko na żytniej razowej, na samej żytniej może być trudniejszy do wyhodowania.
pozdrawiam!
Gość: GOSIA, apn-77-113-233-218.dynamic.gprs.plus.pl
2009/11/28 18:35:50
Dorotko,
hoduje zakwas od 4 dni. Od wczoraj zrobiła się ciemno brązowa obręcz na samej górze. Czy to w czymś przeszkadza? Czy mogę dokarmiać zakwaś o jeden dzień dłużej, ponieważ dzisiaj nie będę w stanie upiec chlebka. Czy lepiej włożyć go do lodówki? Pozdrawiam, Gosia. 2009/11/28 20:49:31
możesz dokarmić, będzie go więcej (:
Po włozeniu do lodówki , trzeba go będzie najpierw ocieplić, wiec jeśli zaplanowałaś pieczenie chleba na rano, lodówka pokrzyżuje plany (:
Gość: GOSIA, apn-77-115-61-160.dynamic.gprs.plus.pl
2009/11/28 22:30:08
Dzięki za odpowiedź :)
Piec zamierzam na wieczór więc wszystko powinno pójść dobrze. Miłego wieczoru. 2009/12/22 22:28:11
Gdzie w Angli kupie mąke na zakwas? Szukałam Rye Flour ale niestety bez powodzenia. Znalazłam mąke chlebową czy to to samo???
Gość: lalala, gyb114.internetdsl.tpnet.pl
2009/12/22 22:54:17
Ja kupilam rye flour w Morrisons', moze i Tobie sie uda:)
2009/12/25 07:50:29
Dziękuje Ci lalala, do Morisona mam troche daleko ale udało mi sie dostać make w sklepie ze zdrowa zywnością!!!:) Który mam pod nosem i melase tez tam znalazłam bo tez kiedyś nie umiałam znależć:)
No i zakwas juz sie robi:)
Gość: kas, host217-44-138-127.range217-44.btcentralplus.com
2009/12/28 15:46:26
A ja mam pytanie techniczne.Pol szkalnki maki to ile gramow.Ja nie mam w domu zadnych dawnych szklanek tak ze wprzepisach jak widze skladniki na szklanki mam problem.Mam jeden przelicznik i wg niego to 160 g=szklanka.Moze mi ktos podpowiedziec.
Make zytnia mozna dostac w Uk we wszystkich supermarketach.Ja kupujw w Waitrose. pozdrawiam 2009/12/28 17:12:12
kas - jak dla mnie to nieważne (akurat w zakwasie) jaką pojemność ma szklanka - chodzi po prostu o to, aby było tyle samo wody i mąki. A jakąś szklankę na pewno w domu masz ;) Ale niech jeszcze się Dorota wypowie, żebym czegoś Ci źle nie podpowiedziała :)
pzdr. 2009/12/28 17:44:34
pani Dorotka pisała juz kiedys że jej szklanka (250mln) to 170g
pozdrawiam poświątecznie 2009/12/28 19:33:37
Dorotko!!!!
święta sie skończyły i ja znowu zaszalalam z Twoimi przepisami:)))) strasznie Ci dziekuje!!!! zrobiłam pierniczki "najszybsze"-do tej pory chrupiemy:), były z potrójnej porcji, oczywiscie lukrowane, sernik czekoladowy-pierwszy raz zrobilam podstawe z ciasteczek digestive i wyszlo super, piernik na guinnesie, makowce-wg Twojego oczywiście przepisu, tez pierwszy raz w zyciu-przebój świat:))) i sama siebie zadziwiłam robiąc zakwas i piekac chlebek:) zrobiłam tatterowiec.... Mieszkam w Irlandii i dobry polski chleb jest tu rzadkoscią...a gościom światecznym mało oczy z zachwytu nie wyszły:))) i dzisiaj wróciłam z tesco z czterema torbami mak:))) ale mam pytanko... jeśli uzywam zakwasu(żytni) zostaje mi już niewiele, bo upieke powiedzmy2-3 chlebki na raz, to jak mam zakwas rozmnożyc? wiem, że pisałas aby dodac pół szklanki maki zytniej i pół szklanki wody, ale co jesli potrzebuje wiecej???mam dodac szklanke wody i szklanke maki??? przepraszam za mega komentarz ale nie mogłam sie powstrzymac:) pozdrawiam!!! 2009/12/28 20:16:33
Mozesz dodac od razu po szklance wody i mąki jesli masz juz gotowy zakwas, tylko chcesz go rozmnozyc. Wymieszać, na drugi dzien to samo, na 3 dzien bedziesz miec juz dosc duzo zakwasu. Mozesz w ogole nie odkladac do lodowki, jesli potrzebujesz wiecej, tylko codziennie odbierac i od nowa dokarmiac.
Dziewczyny odnosnie mąki 170 g to ma mąka pszenna, żytnia juz troche inaczej, trzeba poszukac w necie w przelicznikach. pozdrawiam :) 2009/12/29 19:57:16
JUPI!!!! Tak sie bałam a sie udał :D I dzięki temu mieliśmy wspaniałe,własne pieczywo na Świeta!
I to Dorotko Twoja zasługa :) - tak ładnie zachęcałaś,dałaś tak proste wskazówki ,można było liczyć na Twoją pomoc.
Gość: kas, host217-44-138-127.range217-44.btcentralplus.com
2009/12/30 10:48:24
Dzieki serdeczne za porade.Przyjme miarke 170 g bo mam za malo doswiadczenie i polegam na was bardziej wprawionych w dzialaniach.Teraz musze jakos zabrac sie za ten zakwas.Pozdrawiam noworocznie i zycze wszystkim wszelkiej pomyslnosci w nowym Rorku.
Gość: beszka, 078088086012.szczecin.vectranet.pl
2010/01/12 09:14:40
witam,mam pilne pytanie,nastawilam pierwszy raz zakwas na chleb i wczoraj na trzeci dzien po dokarmieniu pieknie wyrosl po czym opadl i dzis juz prawie nie ma babelkow,czy mam go dzis jeszcze dokarmic i probowac na nim upiec chleb czy jest juz do niczego? i co moze byc przyczyna ze tak nagle opadl i przestal babelkowac? pozdrawiam serdecznie
2010/01/12 09:32:01
ja też nastawiałam wczoraj (wieczorem...) zobaczymy za kilka dni co będzie.
2010/01/12 10:31:03
Beszko, zakwas czasem rośnie, czasem opada, ważne, jesli choc lekko bąbelkuje. Mozesz juz na nim piec chleb, ale taki z dodatkiem drozdzy, bo zawas jest jeszcze słaby,
pozdrawiam.
Gość: beszka, 078088086012.szczecin.vectranet.pl
2010/01/13 20:00:03
dziekuje za szybka odpowiedz i podtrzymanie mnia na duchu,dalam szanse mojemu zakwasowi dokarmilam go i zaczal babelkowac i upieklam na nim chleb ale tak jak radzilas z dodatkiem drozdzy-tatterowiec razowy na zakwasie i chleb przeszedl moje i rodzinki najsmielsze oczekiwania jest poprostu przepyszny,zniknal zanim jeszcze zdazyl dobrze ostygnac,juz robie zakwas na nastepny,a tak dlugo balam sie robic zakwasu.dziekuje bardzo za wspaniale przepisy z ktorych wyczarowalam juz niejeden chleb i slodkosci.pozdrawiam
2010/01/15 16:53:50
Renka zakwas mozesz sobie zrobić wieczorem, byleby kolejne dokarmiania robić również wieczorem:) pozdrawiam
2010/01/18 10:45:03
Kupiłam mąki do wypieku domowego chleba jedna to mąka pszenna razowa -wholemeal typ 2000 a druga mąka żytnia- Rye flour typ 720 czy któraś z nich nadaje się na zrobienie zakwasu jeżeli tak to która lepsza?pozdrawiam cieplutko
2010/01/18 11:01:10
Mąka zytnia jest lepsza, powinna byc dokladnie żytnia razowa. Niestety nie orientuję się zupelnie w pl typach mąk, więc nie moge Ci doradzić, czy ten typ to razowa.
2010/01/19 13:02:44
Mam pytanie: dzisiaj użyłam zakwasu do pieczenia chleba resztę wstawiłam do lodówki teraz będę piekła chleb w sobotę to czy ja mam najpierw dokarmić ten zakwas czy mogę go używać bez dokarmiania bo 10 dni nie minie?
2010/01/19 13:40:10
renka05: przeczytaj wskazówki od Doroty. Są zaraz pod przepisem, a przed zdjęciami zakwasu
2010/01/19 17:17:58
Zawsze po wyjęciu z lodówki trzeba zakwas ocieplić i dokarmic, by nie był głodny ;)
Gość: marta, c143-79.icpnet.pl
2010/01/20 00:17:03
Dzień dobry.
Od kilku tygodni w sklepach Carrefour i Real w Polsce można kupić mąkę żytnią żurkową firmy Diamant. Kosztuje 1,99zł za 900gram, typ 1400. Piekę na niej chleby i zrobiłam na niej pierwszy mój zakwas, wyszło świetnie. Odnośnie mąki żytniej: mąka żytnia (ang: rye flour) najczęściej do kupienia jest w dwóch odmianach: typ 2000 razowa i typ 720 chlebowa. Dorota poleca tę pierwszą, Liska z whiteplate tę drugą. Ja piekę na żurkowej i też mi wychodzi. Pozdrawiam. 2010/01/24 18:56:01
Złośliwość przedmiotów martwych nie zna granic! :-)
Pierwszy raz zrobiłam wczoraj zakwas i po raz pierwszy od kiedy mieszkam tu, gdzie mieszkam, była dwudziestoczterogodzinna awaria ogrzewania. Temperatura w domu na tyle haniebna, że na miejscu zakwasu to bym, przepraszam a dosłowność, olała system. ;-) Zobaczymy, co z tego wyniknie, uprasza się o kciuki... 2010/01/27 11:26:34
Ja mam pytanie: Otóż mój kolega piecze chleb i robi tak : robi zaczyn zakwasowy potem dodaje resztę składników jak mąka, woda, sól cukier i wyrabia ciasto i z tego odkłada np 4 łyżki stołowe do pojemnika do lodówki na następny chleb to o co tu w tym chodzi ? bo ja mam zakwas płynny w słoiku i takiego używam a on odkłada kawałek ciasta i z niego robi znów zaczyn itd. więc o co z tym ciastem chodzi bo ja nie mogę tego pojąć:)
2010/01/29 14:43:55
On uzywa ciasta zakwaszonego do kolejnego wypieku. Można też tak robić, choc ja nie próbowalam.
Gość: Gosia_gd, chello089078164107.chello.pl
2010/03/03 08:13:18
Skusiłam się na ten zakwas i nie wyszło... Przyznam, że to mój debiut, może nie wyszło dlatego, że mąka była żytnia razowa... po 3 dniach musiałam wylać, bo "zapach" był przeokropny :-(
2010/03/05 21:32:10
Dorotko ja od wczoraj mam maszynę do chleba, właśnie w niej się piecze Grenary bread, a dzisiaj wieczorem zaczęłam robić mój pierwszy zakwas. Dziękuję za czytelny przepis na niego.
2010/03/09 10:50:26
Mam pytanie dzisiaj piekę chleb i zostało mi może 2 łyżki zakwasu a w sobotę chciałabym upiec dwa chleby i potrzebuję 500g zakwasu jak ja mam go teraz rozmnożyć, czy codziennie mam go dokarmiać tak jak to się robi na początku produkcji zakwasu?pozdrawiam cieplutko:))
2010/03/09 17:32:29
Tak, możesz tak robić, akurat do soboty miałabyś wystarczającą ilość.
pozdrawiam 2010/04/15 23:42:10
Też zaczęłam robić ten zakwas, bo prócz bułek chciałabym tez piec chleb. Mam jednak problem taki, że nie mam w mieszkaniu miejsca gdzie byłoby cieplej. Czy w temp. ok 20-21 stopni on normalnie urośnie? Może przedłużyć w takim razie okres pierwszego hodowania z 4 do 5 dni? Mogę też ewentualnie włączać piekarnik i stawiać przy nim zakwas, ale oczywiście nie mogę go zostawiać cały czas włączonego, tym bardziej, że jest gazowy. Czy skoki temperatury nie zaszkodzą? I ile wtedy powinien stać przy włączonym piekarniku? Godzina dziennie wystarczy? Czy dłużej? Nie chciałabym też marnować za dużo gazu bo drogo i nieekologicznie. proszę o podpowiedź czy zakwas zadziała w temp 20 stopni czy coś kombinowąć.
Pozdrawiam! 2010/05/05 20:33:40
Dzisiaj rano zacząłem produkcję swoich "dzikich drożdży". Boję się tylko tego kawałka "mąka pszenna jest trudniejsza do zakwaszenia", a robię właśnie pszenny, bo chcę zacząć od podstaw. No nic, człowiek uczy się na błędach ;)
2010/05/06 21:51:48
Jestem właśnie w drugim dniu wieczór. Kiedy odkryłem słoik, aby zamieszać zakwas nie bardzo "bąbelkował" i ciężko było wyczuć kwaśność. Czy to normalne zjawisko? Czy zakwas na pewno będzie gotowy na sobotę? Dodam jeszcze, że zacząłem go robić z mąki tortowej, potem, przy dokarmianiu użyłem już mąki chlebowej. Może mieć to na niego jakiś wpływ? Z góry dziękuję za odpowiedzi ;-)
2010/05/07 10:08:57
Zakwas pszenny możesz zrobić nie z samej maki pszennej i wody, tylko na bazie zakwasu zytniego. Tzn. musisz miec przynajmniej 2 łyzki zakwasu żytniego i do niego dodac makę pszenną chlebową (nie tortową) i wode.
pozdrawiam 2010/05/07 14:30:43
To ja wiem, ale jest to mój pierwszy zakwas. W tej chwili jest połowa trzeciego dnia. Bąbelkuje, słoik od wewnątrz jest zaparowany, ale nie czuć kwaśności. Czy na pewno będę mógł upiec z niego jutro chleb?
Gość: Marlena, 89.230.88.22*
2010/05/17 21:43:58
2010/05/18 10:13:12
Mój przepis nie jest w gramach i ja sie tego trzymam, są różne szkoły ;)
Gość: Pola, host-94-141-132-151.cable.fordon.turmak.pl
2010/05/27 15:01:01
Witam!
Ja osobiście gorąco polecam zakwas na jabłkach. Otrzymujemy go wyciskając sok z 3 jabłek (najlepiej tych z ekologicznych sadów) i odstawiając go na okres od 5-10 dni. W tym czasie oczekujemy aż szczepy dzikich drożdży zechcą nasz sok zasiedlić. najlepiej robić to w szklanym dzbanku nakrytym gazą. Po tym czasie nie patrzący czy są oznaki życia drożdży (bąbelki dwutlenku węgla) czy też nie dodajemy 200g mąki żytniej i 200ml wody. Jedynym niepokojącym symptomem jest pleśń, wówczas wylewamy. dokarmiamy co 12h tak długo aż zakwas stanie się mocny (będzie intensywnie pracował wydzielając gaz) po 2 pierwszych karmieniach należy wylać połowę i dalej dokarmiać. i tak około tygodnia. polecam bo chleb wychodzi pyszny:) 2010/07/05 22:43:48
Mam! Dzisiaj wreszcie kupiłam mąkę żytnią razową. Jutro zaczynam zakwasową przygodę. Doczekać się nie mogę tego chleba :)
Gość: Didier, 213.23.84.21*
2010/07/22 11:32:33
Dorotko nie przeklinaj mnie, mam kolejne ze swoich nietypowych pytan :) na stronie www niemieckiego młyna wyczytałam że są inne sposoby przechowywania zakwasu, np. zamrożenie, zasuszenie, przechowywanie suchego zakwasu. Czy próbowałaś już alternatywnego sposobu? wydaje mi się, że te sposoby mogą być przydatne raczej dla osób, które nie wykorzystują dużo zakwasu a nie chcą go wylewać ... no nie wiem, będzie mi miło jeżeli odpowiesz, pozdrawiam
2010/07/22 14:07:37
Nie próbowałam, bo nie miałam potrzeby. Chyba najszybsze i najprostsze wydaje się suszenie. Można o tym poczytac w internecie.
Gość: Didier, 213.23.84.21*
2010/07/22 14:30:55
dzięki za odpowiedź, natknęłam się na tą informację zupełnie przypadkowo i myślałam że odkryłam Ameryke :) nie miałam pojęcia o takich możliwościach, jak to początkująca ... :/
2010/07/28 18:00:40
Zapleśniał :(
A taki był śliczny, tak w niego wierzyłam, miał już ze 3 tygodnie, wszystko fajnie... Wczoraj wyjęłam go z lodówki, wydawał się elegancki, dokarmiłam, zostawiłam na wierzchu, bo dzisiaj chciałam upiec chleb... Zauważyłam, że coś mało wybąbelkował przez noc, zaglądam, a tam kożuch pleśni :/ Podejrzewam, że to wina pogody, zimno i wilgotno jest...
Gość: , 79.97.54.24*
2010/08/08 12:16:13
strona Mirabelki jest chyba blednie podana, sama sprawdz!
2010/08/10 13:29:15
Na stronę Mirabelki było włamanie, ale już działa :)
Dorotko, mam pytanko... Planuję upszennić mój zakwas, żeby upiec chleb pszenny. Nie ma u mnie mąki pszennej chlebowej, jest "bułkowa" - t 650 i razowa. Która lepsza? Do pieczenia chleba używam tej 650 i wychodzą chlebki elegancko. 2010/08/11 11:21:02
Te typy mąk trzeba chyba umieścić w jakimś widocznym miejscu :)
Mąka pszenna chlebowa to typ 750, więc zbliżona bardziej do 650 niż 2000 (razowa). Osobiście zakwas nastawiam tylko na mące graham i razowej i idzie jak burza.
Gość: Martyna, hjo10.internetdsl.tpnet.pl
2010/08/11 13:10:33
Chciałam zapytać co może być powodem, że zakwas po przechowywaniu w lodówce stracił swoją kwaśność. Pierwszy chleb pieczony na 4-dniowym zakwasie był smaczny , kwaśny. Po przechowaniu w lodówce w zakwasie zdecydowanie dominuje zapach drożdży (cała rodzina wąchała). Myślę, że to dlatego zaczyn i chlep pieczony na zczynie z tego zakwasu nie był kwaśny. Stracił swój kwaskowy smak. Czy można to naprawić czy też nastawić nowy zakwas? Dodam, że chlebek ładnie wyrasta ( w koszu bo po włożeniu do pieca- podpłomyk). Jestem wierną czytelniczką strony i próbuję w miarę możliwości coś piec. Serdecznie pozdrawiam.
Martyna 2010/08/11 19:39:46
A może Ci się tylko wydaje? Albo korzystałaś z innego przepisu na chleb? Nie dzieje sie zazwyczaj nic takiego. Jesli chleb ładnie na nim rosnie, zakwas jest ok.
pozdrawiam :)
Gość: , addt176.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/13 09:58:50
Pani Doroto mam pytanie: czy słoik z zakwasem w lodówce musi być szczelnie zamknięty, czy wystarczy go tylko przykryć np. ściereczką.
2010/08/13 11:17:03
Nie ma być szczelnie zamkniety. Ja uzywam do zamknięcia kuchennego reczniczka papierowego, który mocuję gumka wokół gwinta, ale moze to być również kawałek materiału.
pozdrawiam 2010/08/16 00:17:19
A może być very strong wholemel bread flour?, bo przez przypadek kupiłam ( byłam pewna,że to ta!!), po przeczytaniu przepisu raz jeszcze wyszła na jaw ta pomyłka...
2010/08/16 09:08:30
Nie, niestety..to nie jest mąka żytnia. Zostaw sobie ją na później do wypieku chleba.
pozdrawiam 2010/08/18 07:12:00
Bardo dziękuję za wpis o zakwasie! Przeczytałam ich kilka na różnych blogach, ale dopiero ten przekonał mnie do własnej próby... i udało się :)))) zakwas odpoczywa już w lodówce, a pierwszy chleb na zakwasie w ciągu kilku godzin przeszedł do historii - tak nam smakował :) pozdrawiam ciepło i po cichu marzę o przepisie na szczecińskie paszteciki, którymi smakowało moje przedszkolne dzieciństwo (chodziłam do przedszkola zaraz obok najsłynniejszej pasztecikarni :), a które moi dzielni Rodzice przewożą pociągiem w ilościach hurtowych do Krakowa zamiast prezentów ;)
Gość: Marlena, 89.230.88.22*
2010/08/18 13:42:14
Chcialam zapytac odnosnie zakwasu. Dlaczego jest taki intensywnie kwasny skoro ma dopiero 6 miesiecy?mam go wyrzucic? pieknie rosnie od nie dawna i strasznie mi gp szkoda wywalac. u nas pogoda nie najlepsza wiec i chlebki duuuuzo wolniej rosnal. Chialam zapytac jeszcze po czym poznac ze chleb dostal zbyt duzo maki?chodzi mi o to ze chcialam umiescic chleb w koszu do wyrastanie ale bez sciereczki(byl to chleb pain de campagne) zawsze czesc ciasta zostawala mi na koszu i struktura chleba byla rozerwana a tym razem dosypywalam dosc dosc maki i wyszedl zbity twardy bleeee mimo iz rosl bardzo dobrze. ??? Pozdrawienia z podkarpacia:)
2010/08/18 23:08:01
Hello, to znowu ja - zakwas mój najpierwszejszy ma już drugi dzień ale nie zauważyłam żadnego szaleństwa w jego zachowaniu, dokarmiłam go dziś pierwszy raz, nic się nie podniósł, stoi w kuchni, w tym miejscu jest około 22 stopni, może to za mało? w niedzielę chciałam upiec swój pierwszy chleb.....uda się???
2010/08/18 23:16:47
Marlena: jeśli zakwas jest bardzo mocno kwaśny, odśwież go dodając do bardzo malej ilości zakwasu, np. kilku łyżek po szklance mąki i wody. Ilość mąki podana w przepisach powinna wystarczyć, staraj się nie dosypywać więcej tylko dlatego, że chleb się przykleja do koszyka, warto przymocować do koszyka lnianą ściereczkę.
Aniacakes: powinno być około 26 stopni, warto go przenieść w cieplejsze miejsce. Nie musi szaleć po dokarmianiu, ale ważne by nie splesniał i by byly na nim delikatne małe bąbelki. Tzn. że pracuje. pozdrawiam
Gość: pyzus, staticline17447.toya.net.pl
2010/08/20 09:15:18
Dorotko właśnie jestem na etaie 3 dnia z mąka pszenną pełnoziarnistą. Jednak mój zakwas wygląda troszkę inaczej niż Pani na ostatnim zdjęciu ( 30 minut po ). Robi się taka jakby warstwa wody między dwoma warstwami zakwasu, z tym, że ta górna jest cienkiutka. Reszta jest tak, jak u Pani. Nie wiem ,czy wszystko jest ok, czy coś popsulam...
2010/08/20 12:15:48
Mąka do zakwasu pszennego powinna byc pszenna chlebowa, nie robiłam nigdy z razową. Obserwuj, póki nie pleśnieje i pracuje jest ok.
Gość: renata-lublin, 81.219.240.6*
2010/08/23 16:59:42
Zakwas siedzi drugi dzień w terrarium agamy mojej córki. Jaszczurka już się do niego przyzwyczaiła, a ja z niecierpliwością co jakiś czas podglądam go i już sobie wyobrażam ten pierwszy chleb. Dzięki Dorotko, że tak prosto to wszystko opisałaś , ale nie mogę uwierzyć, że się uda...
2010/08/26 16:20:46
Dorotus - serdeczne dzięki za przepis na zakwas - ma już półtora tygodnia i jak do tej pory piekłam na nim chleb trzy razy - pszenno-żytni na zakwasie( dwa razy) i razowy - wyszły fantastyczne. Mieszkam również w Anglii i nawet w polskim sklepie trudno było nam kupić dobry chleb nie mówiąc już nic o supermarketach tutejszych - nie mówię, że są złe po prostu smakują inaczej niż nasze, teraz to się zmieni już na długo.
Gratulacje za cierpliwość i wytrwałość w prowadzeniu bloga - wykonujesz naprawdę kawał dobrej roboty ( ale to Ci wszyscy ciągle mówią), ja również piekę z miłości do jedzenia ( bo to po prostu trzeba kochać) i tu znajduję wiele przepisów, które mam w swoich zbiorach ale też inspirację na nowe rzeczy i doskonalenie tych już wypróbowanych, trzymam za Ciebie kciuki i uważam się uzależnioną od tej strony, pozdrawiam Ania
Gość: Jarenka, x1-6-00-1e-2a-2a-9f-e6.k961.webspeed.dk
2010/08/28 21:13:09
Zaczęłąm mój pierwszy zakwas w życiu.
I dziś był pierwszy dzień dla zakwasu. Rano zmieszłam mąkę pszenną pełnoziarnistą o dośc grubych ziarenkach z wodą. Woda dokładnie nie wymieszała się z mąką ale miałam nadzieje, ze później zakwas zacznie 'działać'. Własnie jestem po mieszaniu (wg zalecenia w I dzień wieczorem) i wydaje mi się, że coś ruszyło. Masa wydała mi się bardzo napuchnięta i trochę bąbelkowała ;) Zakwas przestawiam w różne miejsca, bo dziś np. stał na parapecie - tam było najcieplej, bo świeciło słońce. Teraz jest obok piekarnika, bo jest ciepły po podpieczonych ziemniakach... ;) Jutro czeka mnie drugi etap ;) 2010/08/28 21:26:15
A mój zakwas ma już dziesięć miesięcy i im był starszy tym lepiej chlebki na nim rosły, a po wczorajszym dokarmieniu zobaczyłam dziś kożuch pleśni :(
Gość: estel, public-gprs94429.centertel.pl
2010/09/03 10:08:28
proszę o radę - zrobiłam zakwas - wyszedł super - dziś jest 3 dzień. Ale nagle wyskoczył mi wyjazd na weekend.
I co ja mam teraz zrobić? dokarmić go popołudniu i wstawić do lodówki??Czy nie będzie za młody?? a Może zabrać ze sobą i dokarmiać tam po czym pierwszy chleb upiec po 6 dniach robienia zakwasu?? 2010/09/03 10:26:07
Dokarmić go, włożyć do lodówki.
Po przyjeździe wyjać, ocieplić, dokarmić. I będzie dobrze :)
Gość: estel, public-gprs96759.centertel.pl
2010/09/03 11:10:44
Bardzo dziękuję za tak szybką odpowiedź :)))
Tak zrobię a potem zdam relację jak poszło. Czy mogę prosić o radę jaki chleb wybrać na "pierwszy raz"??? Chciałabym jakiś pszenny lub mieszany, z chrupiącą skórką.... 2010/09/03 11:16:00
Z moich ulubionych:
mojewypieki.blox.pl/2009/04/Polski-chleb-na-zakwasie.html mojewypieki.blox.pl/2008/10/Chleb-z-San-Francisco-na-zakwasie.html Ten z pierwszego linku ma bardziej chrupiącą skórkę. Są takie co mają jeszcze bardziej, ale na poczatek te sa najprostsze :)
Gość: estel, public-gprs96759.centertel.pl
2010/09/03 12:13:40
Jeszcze raz dziękuję :)
Pakuję się i jadę ale już nie mogę doczekać się powrotu, żeby sprawdzić jak mi to wyjdzie :) pozdrawiam serdecznie
Gość: aga, 188.146.54.77.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2010/09/03 17:11:06
Droga Dorotko, już piąty raz usiłuję zrobić zakwas i nic :( Drugiego dnia zawsze pięknie rośnie, natomiast trzeciego na wierzchu pojawia się woda. Nic nie daje dokarmianie, mieszanie czy zmiana mąki. Zakwas zawsze stoi w najcieplejszym miejscu w kuchni (przy piecu kaflowym). Nie mam pojęcia gdzie popełniam błąd
2010/09/06 14:45:26
Oddzielanie się wody na górze to naturalne. Zakwas jest dobry, dopóki nie splesnieje. Dokarmiaj go dalej i próbuj piec na nim chleb. Mi sie zawsze woda oddziela, szczególnie po staniu w lodówce.
Gość: estel, public-gprs58936.centertel.pl
2010/09/19 20:55:20
Za pierwszym razem chleb polski nie wyszedł mi dobrze - nie chciał rosnąć i wyszedł zakalcowaty.
Potrzymałam zakwas w kuchni przez tydzień dokarmiając go codziennie trochę, po wyrobieniu ciasta wsadziłam miskę pod kołdrę (rada babci która pamięta pieczenie chleba jeszcze z dzieciństwa) i za drugim wyszedł super. Bardzo dziękuje :)
Gość: joasia715, 89.25.235.3*
2010/10/15 13:29:52
Witam.....ile potrzeba zakwasu zytniego do rozpoczęcia hodowli zakwasu pszennego? ile lyzek a moze ml ??
Gość: , customer23902.97.ld.cust.t-mobile.co.uk
2010/10/15 21:01:57
witam, dosyć czesto pięke chleby na zakwasie (duża, głodna rodzinka:) i ciagle bardzo malo mi zakwasu zostaje. czy moge dokarmiac zakwas np szklanką mąki i wody? czy zakwas może stać w cieple caly czas ( oczywiście po pierwszych 4 dniach) zamiast w lodówce jak jest dokarmiany?
pozdrawiam Ania 2010/10/18 16:06:08
Możesz dokarmiać po szklance. Póki go karmisz może również stać w cieple. Ale uważaj - ja raz o nim zapomniałam, stał dłużej niz 24 h w cieple i nie karmiony i spleśniał.. ;)
2010/10/19 22:01:50
Witam,
jestem "debiutantką" chlebową, i mam pytanko odnośnie mąki: zależałoby mi na upieczeniu chleba pszennego na zakwasie (robi się), ale wokolicy znalazłam tylko mąkę pszenną razową, typ 2000, białko 11,1. Czy taka mąka się nadaje?
Gość: Ania, bpbk.com.pl
2010/10/20 14:05:52
A ja mam takie głupiutkie pytanie: 100 g zakwasu to ile? :)
Pozdrawiam
Gość: , 166.87.255.13*
2010/10/26 22:47:50
Witam serdecznie i bardzo dziękuję za prowadzenie rewelacyjnego bloga. Dzięki Pani po raz pierwszy odważyłam się upiec chleb na zakwasie. Oczywiście własnej roboty.
Wyszedł rewelacyjnie, zakwas buzuje... i właśnie z tym mam problem. W jaki sposób można przechowywać zakwas na dłużej, skoro w lodówce może być tylko do tygodnia? A w komentarzach czytam, że ktoś ma zakwas od wielu miesięcy. Więc jakiś sposób jest, tylko ja nie umiem czytać ze zrozumieniem. Jeszcze raz dziękuję za bloga. Zdjęcia rewelacja. 2010/10/27 12:01:10
Zakwas z lodówce należy przechowywac tak do góra 10 dni. Po tym czasie musisz wyjąć, dokarmić, upiec chleb, z powrotem schowac do lodówki. I tym sposobem sobie zyje bardzo długo :)
Gość: Ania, bpbk.com.pl
2010/10/29 13:38:17
Być możne moje pytanie "100g zakwasu to ile?" zostało zignorowane bo brzmi nieco nielogicznie, ale chodziło mi o przeliczenie gram na jednostkę objętości. Niestety żadne tabelki z przelicznikami nie podają miar dla zakwasu. Porównując do innych produktów przyjęłabym że 100 g zakwasu to ok pół szklanki, czy mam rację?
2010/10/29 18:29:10
Nie odpowiedziałam, bo nie wiem, zawsze jednak ważę. Nie ma przeliczników, bo nie byłyby dokładne..
Gość: oczarowanamama, aaod177.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/10/29 21:19:17
Jutro dostanę od koleżanki, której mąż jest piekarzem "zakwaszone ciasto". Proszę podpowiedz jak mam postępować, aby upiec z tego chleb. Ile go dać i jaki przepis wybrać, aby coś z tego wyszło. Zanim zadam pytanie zawsze czytam wszystkie komentarze, aby nie dublować odpowiedzi. Niestety takie pytanie nie padło, więc proszę o pomoc, bardzo proszę.... :)
Gość: kremowka, 195.205.90.17*
2010/11/09 13:38:31
Bardzo proszę o odpowiedź - nie posiadam mąki żytniej pełnoziarnistej - czy mogę użyć do zakwasu mąki żytnio-pszennej lub pszennej razowej?
2010/11/09 13:51:30
Kiedyś czytałam, że teoretycznie można, jednak tego się nie praktykuje, ponieważ z tych mąk trudniej wyhodować zakwas.
Gość: lena, 195.205.90.17*
2010/11/09 14:08:08
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Jednak zaczekam aż upoluję tę właściwą.
Gość: lena, 195.205.90.17*
2010/11/09 18:31:20
Proszę mi doradzić, którą mąkę najlepiej zastosować do zakwasu (o ile wogóle jakąś?): żytnia razowa, żytnia, czy pszenna graham. To wszystko co udało mi się kupić.I jeszcze mam pytanie czy mąka pszenna graham to to samo co pszenna razowa. Szukałam odpowiedzi w necie, ale są rózne wersje. I przepraszam bardzo za zawracanie głowy, ale czy orientuje się Pani w kajim sklepie w Polsce można dostać masę marcepanową i biały mak - przeszukałam wszystkie większe sklepy w moim mieście i nic:(
Gość: marcia, ip-62-69-199-93.globalconnect.pl
2010/11/15 10:39:03
witam mam już wyhodowany zakwas z tego przepisu już piekłam z niego 4 chlebki,wyszły pyszne.Mam pytanie odnośnie dokarmienia ,by wiedzieć na przyszłość.Jak chce piec chlebek muszę wyjąc z 3 godzinki ocieplić i wtedy nakarmić i znowu czekać ze 3 godzinki,a gdybym wyciągnęła go na noc to wtedy przed położeniem się spać najlepiej go wyciągnąć i ocieplać do rana i po wstaniu nakarmić?Czy lepiej wyjąć wieczorem przed spaniem spaniem nakarmić zostawić w kuchni na blacie do rana i piec chlebek?
2010/11/18 22:38:04
Pani Dorotko, potrzebuję rady.
za pierwszym razem, gdy robiłam zakwas, spleśniał mi na 3 dzień. szczególnie nie szalał, ostatecznie pokrył się białym kocykiem ;) myślę, że było mu za ciepło, bo jeszcze całą konstrukcję przykryłam ściereczką. teraz robię drugie podejście. w ciągu pierwszego dnia było super, zakwas urósł chyba 3x, całość miała konsystencję gąbki, z wieloma pęcherzykami, pachniał po prostu mąką. dodałam mąki i wody, zamieszałam. dzisiaj rano nic się nie zmieniło, w ciągu dnia tylko wydzieliła się taka ciemna woda na wierz, a całość po prostu.. cuchnie wymiocinami. boję się pochylić nad zakwasem, bo od razu mi się wszystko podnosi.. nie wiem czy to tak powinno wyglądać i tak pachnieć, boję się, że jutro rano znowu zobaczę pleśń. słoik stoi na desce, ta z kolei na drewnianej deseczce. słoik przykryłam spodkiem porcelanowym.
Gość: Zosia, 80.34.194.8*
2010/11/22 09:44:47
Dzis rano nastawilam zakwasik, z maki zytniej razowej. Ciekawa jestem w jakim stanie bedzie jak wróce z pracy...
To mój pierwszy zakwas i, mam nadzieje, pierwszy chle na zakwasie. Do tej pory robilam tylko w maszynce na drozdzach ale to nie to samo! W razie czego nastawiam sei na porazke, bo moje pierwsze podejscia za zwyczaj nie sa udane...ale bede próbowac!
Gość: terri, dit86.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/11/28 15:24:26
Pierwszy w moim życiu zakwas wg tego przepisu udał się bardzo dobrze. Może nie wyrósł niesamowicie bo nie miał stałego ciepełka (stał przy grzejniku w kuchni, który w nocy się wyłącza), ale bąbelkował i pierwszy w życiu chleb razowy żytni wyrósł akuratnie, czyli zakwasik swoje zadanie spełnił.
Czyli: nie taki zakwas straszny jak go malują.
Gość: lena, 195.205.90.17*
2010/12/02 08:39:46
Cieszę się, że Pani wrociła bo mam pytanie: Potrzebuję zakwasu pszennego do "chlebka z San Francicso". Wyhodowałam silny zakwas żytnio-razowy i chcę na nim wyhodować pszenny. Tylko właśnie nie wiem czy np. 2 lyżki zakwasu wystarczy raz dokarmić po pół szkl wody i mąki pszennej i po 3 godzinach już jest gotowy, czy trzeba go dokarmiać przez 5 dni i dopiero wtedy nadaje się do użycia? Proszę o pomoc.
I jeszcze pytanie ogolne: czy jeśli nie podaje Pani w przepisach że zakwas ma być aktywny - to wystarczy go doprowadzić do temp. pokojowej i może być nawe taki dokarmiany np. 3 dni wcześniej? Dziękuję za odpowiedź, miłego dnia:) 2010/12/02 09:19:45
2 łyżki zakwasu bym dokarmiła 2 łyżkami pszennej mąki i wody, tak przez 2 dni, a potem już dodawała po pół szklanki. Wtedy bedzie mocniejszy. Zakwas będzie gotowy tak po 3 h (teraz zostawiam tak do 10 h i jest chyba lepszy do pieczenia), nie trzeba przez całe 5 dni czekac. Zakwas aktywny nie moze byc dokarmiany 3 dni wczesniej - bylby glodny. Tak 12 godzin wczesniej juz jest dobry do pieczenia.
pozdrawiam :)
Gość: lena, 195.205.90.17*
2010/12/02 09:21:05
Oczywiście chodziło mi o najprostszy chleb pszenny:) ach....tyle tych chlebów do zrobienia:)pozdrawiam
Gość: Beata, dkr116.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/07 22:07:37
Mam pytanie do osób zorientowanych w temacie:) Od 2 m-cy robię chleb na zakwasie i pojawił się pewien problem. Mój zakwas juz po 6 dniach spędzonych w lodówce pleśnieje. Właściwie nie mogę uchować mocnego, bo ciągle muszę robić nowy. Trzymam go w słoiku przykryty folią aluminiową.
Pozdrawiam 2010/12/12 13:14:30
Mi też pleśniał, ale zauważyłam, że pleśń bierze swój początek na ściankach słoika. Więc pilnuję, żeby słoik był czysty. Zawsze kiedy ruszam zakwas - do pieczenia czy karmienia, przelewam go do czystego, wyparzonego słoiczka. I przykrywam papierem śniadaniowym, wcześniej używałam woreczków plastikowych.
Gość: Marta, 178235031027.wroclaw.vectranet.pl
2010/12/16 09:14:01
Dzień dobry,
GRATULUJĘ super strony i z góry dziękuję, wypróbowałam już kilka przepisów i wszystkie są genialne :-) Mam takie techniczne pytanie dotyczące zakwasu, zrobiłam go i nawet upiekłam chleb żytni (pycha). Czy dojrzały zakwas ma zapach fermentacji alkoholowej (tzn. kwaśnego wina?), czy może coś zrobiłam nie tak i mi się zepsuł? Z góry dziękuję za odpowiedź i wszystkim życzę udanych wypieków.
Gość: renata-lublin, 178-36-211-37.adsl.inetia.pl
2010/12/16 10:56:22
A ja swój zakwas mam od lata w tym samym, niemytym słoiku, jest bardzo mocny, pięknie pachnie i coraz lepsze chleby mi na nim wychodzą, już od dawna bez wspomagania drożdżami.Dałam kiedyś część mamie, po jakimś czasie spleśniał jej, okazało się, że bardzo szczelnie przykrywała słoik folią, a tak nie można, powietrze musi trochę dochodzić.
Gość: leo, aedn170.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/20 19:26:32
mam nadzieję że się nie powtarzam. Jak ma się do tego wszystkiego "suchy zakwas". Sporo tego na Allegro. Wydaje się być bardzo praktyczny w użyciu. Pozdrawiam
2010/12/20 19:52:08
Suchego zakwasu nigdy nie używałam, ale przypuszczam, że trzeba go wymieszać z wodą, do konsystencji 'żywego, czyli gestej smietany. A potem dokarmiać już normalnie, jak świezy.
Gość: Beata, dkr243.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/01/01 15:01:45
Witam w nowym roku:) Niestety mam znowu pytanie o pleśń na zakwasie. Jak wygląda u Was zakwas podczas trzymania w lodówce - czy tylko oddziela się woda? Od czasu jak mieszam go w jednym słoiku a przelewam do czystego pleśń jako taka już się nie pojawia, ale za to po dwóch dniach na wodzie unoszą się takie białe kawałki a czasem powstaje taka biała warstwa trochę jakby piana. Sama nie wiem czy to również nie jest pleśń zwłaszcza że mąka opadła na dno. W każdym razie zielone ani włochate to nie jest :) Czy u Was też się to robi ?
Pozdrawiam :) 2011/01/01 19:31:46
Zazwyczaj u mnie jest sama woda. Jesli coś się tworzy, obserwuję, może tak dwa razy mi sie zdarzyło. Wyrzuciłam na wszelki wypadek. Nie byłam w 100 procentach pewna własnie, ze nie jest to pleśń..
pozdrawiam
Gość: Beata, dkr243.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/01/01 20:50:33
Dziękuję za odpowiedź:) To ja nie będę ryzykować.
Pozdrawiam
Gość: skoki, 178-36-210-196.adsl.inetia.pl
2011/01/09 23:07:23
Mój zakwas dokarmiłam dzisiaj po raz ostatni, jutro już coś upiekę.
mam pytanie: czy wszystkie chleby można upiec w zwyklej foremce? Nie mam na razie koszy do wyrastania chleba, mam zwykła blachę i keksówki. I czy jezeli bede robic w keksowce to zamiast skladania chleba i robienia innych cudów wystarczy, ze tylko ciasto ponownie wyrobie? Czy kazdorazowo moge zamiast zakwasu pszennego dac zytni? Bo pszenny zrobie dopiero pojutrze. 2011/01/10 10:57:42
Tak, wszystkie mozna piec w foremce. Wtedy wystarczy jedno wyrobienie i przełożenie do keksówki, sama tak robie czesto. Powiem szczerze, że nie próbowalam z tymi zakwasami, ale przypuszcza, ze można zastępować. Oczywiscie wtedy wyjdzie inny chleb, niż na zdjeciu.
Gość: skoki, 178-36-210-196.adsl.inetia.pl
2011/01/11 01:42:54
dorotus, jeszcze jedno pytanko. Jaką minimalną ilość zakwasu żytniego potrzebuję, żeby zrobić zakwas pszenny? Chodzi mi o to, że żeby on możliwie "pszennie" smakował to powinno być chyba tego żytniego bazy jak najmniej, a dokarmić mąką pszenną jak najwięcej, tak? Ile mogę przy tej minimalnej ilości zakwasu żytniego dać maksymalnie dużo mąki pszennej? Zakręciłam trochę, mam nadzieję, że rozumiesz, o co mi chodzi.
I jeszcze jedno pytanie: najbardziej pasuje wyjmować mi zakwas z lodówki na noc, wtedy oczywiście nie będzie on dokarmiony po 3h, tylko po 8h. Czy to jest ok? Bo tak musiałabym wstać rano, wyjąć zakwas, czekać te 3h, potem dokarmić, kolejne 3h, zanim upiekę chleb to robi się noc (tak jak dzisiaj skończyłam piec o 22). 2011/01/11 11:28:28
Witam
Dziekuje za ten przepis, mam nadzieje, ze zakwas mi sie udal, dzis bedzie pierwsza proba pieczenia na nim :) Nie spodziewalam sie tylko, ze tak szybko skorzystam, w koncu gdzie, jak gdzie, ale miec klopot z dostaniem dobrego chleba na Slowacji?? Coz... 2011/01/12 15:31:32
Skoki, ja zawsze zaczynam od pół szklanki zakwasu żytniego, którego dokarmiam mąką pszenną (pół szklanki) i wodą (pół szklanki), bo chcę, by był silny. Wkrótce będzie cały pszenny.
Jeśli chodzi o zakwas - teraz wyciągam go około 16 z lodówki, po ociepleniu dokarmiam około 20 - 21, zostawiam tak do rana. Rano wstaję, piekę chleb. Wtedy jest akurat przed obiadem.
Gość: skoki, 178-36-210-196.adsl.inetia.pl
2011/01/12 16:40:47
ok, czyli lepiej, zeby dokarmiony zakwas stal przez noc, niz taki wyjety z lodowki. Rzeczywiscie tak jest fajniej, od rana mozna piec. Pszenny zrobię sobie jutro. Dzięki za odpowiedź.
Gość: , 178.252.16.125.internetia.net.pl
2011/01/17 20:41:00
Pani Doroto, ile to jest 100g zakwasu tak objętościowo? Około 1/2 szklanki? Przymierzam się do zrobienia chleba, zakwas już bąbelkuje, w przepisie stoi dodać 100 g zakwasu, ale nie mam wagi niestety. Jak to można przeliczyć tak na oko?
Gość: jola, abj96.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/01/21 13:07:02
jakiej mąki żytniej używasz,bo ja kupiłam mąke żytnią -SZCZEPANKI-TYP720 Z ŁASINA.CZY TO DOBRA MĄKA PEŁNOZIARNISTEJ NIE MOGŁAM DOSTAĆ U NAS W KWIDZYNIE.
2011/01/21 15:53:22
Powinna byc żytnia pełnoziarnista jednak, nie znam się niestety na polskich typach mąk. Może poczytanie powyższych komentarzy pomoże?
Gość: skoki, 62.244.155.23*
2011/01/24 01:47:29
Mam dwa zakwasy, jeden żytni, robiony tylko na mące 2000, który pięknie pachnie, zrobiłam już na nim kilka chlebków, wyszły prawie wszystkie. Drugi pszenny na mące 1850, zrobiony na bazie żytniego. No i ten pszenny brzydko pachnie, octem jakby. Czytałam w komentarzach, że to jest ok, zastanawiam się tylko, dlaczego żytni ma taki fajny zapach, a pszenny taki ohydny. Oba zakwasy są wyjęte, dokarmione na noc, rano z pszennego chcę zrobić San Francisco, a z żytniego chleb z siemieniem lnianym. Niestety nie wystarczy mi żytniego na oba, a chcę znów zrobić tatterowiec, więc tym bardziej żytni muszę sobie rozmnożyc. Mam nadzieję, że mimo wstrętnego zapachu chleb San Francisco wyjdzie ok, jak nie to daruję sobie na przyszlośc zakwas pszenny, pozostanę przy żytnim.
Gość: telchar, proxy.iimcb.gov.pl
2011/01/24 10:51:56
Czy maka zytna pelnoziarnista to to samo co razowa?
Gość: martam21, 109.77.120.14*
2011/01/26 14:49:59
Dorotko, help!!!
Mam juz jakies tam doswiadczenie z zakwasami, mój ostatni słuzył mi wiernie przez 9 miesiecy ale pojechałam do PL i niestety umarł:( dwa dni temu nastawiłam nowy, na mace zytniej pełnoziarnistej(wholegrain rye flour), tylko pomysliłam i robiłam z dwa razy wiekszej ilosci tzn. szklanka wody i szklanka maki...drugiego dnia po nakarmienu biedny zakwas wykipiał no i niestety nie mam miejsca w słoiku aby znowu dołozyc po szklance maki i wody:))) Myslisz ze na trzecie dokarmianie moge dodac powiedzmy dwie łyzki wody i dwie łyzki maki, czy proporcje musza byc takie same przez te pierwsze dni dokarmiania???a moze lepiej odlac połówke???ale mi szkoda, tak pieknie jeszcze mi zakwas nie babelkowal, az miło patrzec:)) 2011/01/26 17:10:31
Witam,
juz 3 dzien robi sie zakwas na chleb z mąki żytniej, nie wiem tylko czy dobrze zrobiłem bo to wyglada jakby kisło. Woda na górze a na dole maka. Cos mi to nie widzi się dobrze. Wypowie sie ktoś kto juz robił takie cuda? 2011/01/27 16:55:10
Gość: martam21, 109.77.120.14*: proporcje powinny byc raczej podobne, powinnac chyba podzielic go na dwa mniejsze naczynia ;)
Gość: , 188.178.103.23*: to jest naturalne rozwarstwienie. 2011/01/28 03:05:26
skoki, ja też przez jakiś czas hodowałam równolegle dwa zakwasy - takie jak Twoje, żytni i pszenny. Zauważyłam to właśnie, że zakwas pszenny pachnie inaczej, może nie ohydnie ale gorzej, i dużo słabiej pracuje - mam na myśli wrażenia wizualne (bardzo słabo bąbelkował, a czasami w ogóle i rozwarstwiał się nawet po dokarmianiu). Chleby na nim też mi nie smakowały - rosły wolniej i były kwaśne w smaku. Dlatego też postanowiłam się go pozbyć poprzez stopniowe dokarmianie go mąką żytnią. Teraz planuję kupić jakiś większy słoik dla zakwasu żytniego.
Pozdrawiam po raz kolejny ;) Ola
Gość: skoki, 62.244.155.23*
2011/01/28 19:47:45
niemawcale, widzę, że ktoś ma podobne spostrzeżenia. Upiekłam np. chleb San Francisco najpierw na zakwasie żytnim, choć tam idzie sama mąka pszenna, a innym razem na pszennym. I na pszennym smakował gorzej. Więc nawet pszenne chlebki warto na żytnim zakwasie piec.
Ponadto zastosowałam się do rady, którejś z ekspertek (tatter, mirabelka albo liska, juz nie pamietam), która wpisała się też już nie pamiętam gdzie, w każdym razie gdzieś w komentarzach na tym blogu, mianowicie niezależnie ile mam zakwasu w lodówce, zawsze biorę małą ilość, nie więcej niż 1/3 szklanki i dokarmiam porządnie, nawet po szklance wody i mąki. Wtedy zakwas ma najładniejszy zapach, jest tak samo mocny, a nie zajezdza octem, nie jest zbyt kwasny i chlebki są najpyszniejsze. 2011/01/31 03:04:05
Hm, muszę spróbować z tym porządnym dokarmianiem. Mój zakwas w ogóle nie ląduje w lodówce, bo spożycie chleba jest u mnie w domu ogromne i faktycznie zauważyłam, że z czasem robi się bardziej kwaśny w smaku (oczywiście chleb na nim, nie zakwas - tego nie próbowałam).
Dam znać co mi wyjdzie ;) O. 2011/02/02 18:22:42
Robie zakwas z maki zytniej razowej,dzien2.Zobaczymy co wyjdzie na dzien 4 heheee...
2011/02/02 21:53:40
ja również robię zakwas z mąki żytniej razowej...dzisiaj jest 3 dzień i wszystko było ok dopóki go nie nakarmiłam,po wymieszaniu bąbelki przestały być widoczne:(..coś czuję że chleba jutro nie będzie:(...tak się zastanawiam czy przestawienie słoika w cieplejsze miejsce mogło mieć na to wpływ?
Gość: Magda, adsl-75-4-32-102.dsl.emhril.sbcglobal.net
2011/02/03 03:29:28
Dzieki za tak doklany opis i proces tworzenia zakwasu. Nie dalam rady przeczytac wszystkich wypowiedzi na forum, ale mysle, ze nikt nie pisal, jak poznac, czy zaczyn na chleb jest juz gotowy - pisze ZACZYN, nie zakwas, ale chyba mozna i zakwaso tak samo wyprobowac. Otoz zainteresowana pieczeniem chleba czytam co sie da i trafilam na taki oto sposob: trzeba wrzucic lyzeczke zaczynu do naczynia z ciepla woda, jesli sie utopi, to jeszcze nie jest gotowy, jesli plywa na wierzchu, jest w sam raz. Tak sprobowalam i teraz chlebek rosnie w oczach :-)))
Pozdrawiam, i zycze wszystkim, zeby chlebki rosly, a zakwasy sie rozmnazaly!!! 2011/02/03 14:11:12
Help!!!!!!!!
No wlasnie na drugi dzien dokarmilam wymieszalam i odstawilam,po kilku godz podniosl sie wiec mnie pokusilo go przemieszac no i od tej pory jest taki sobie.Czy wszystko stracone ? DZisiaj dzien 3 dokarmie go za pare godz,mam nadzieje ze wyrosnie,jak myslicie??????:(((( A tak wszystko dobrze szlo :( 2011/02/03 14:17:24
Na pewno wyrosnie. Wszystko z nim jest ok. Po zamieszaniu zawsze opada i wygląda, jakby mu się już nie chciało podnosic ;)
Gość: Weronika, 81.219.204.24*
2011/02/10 13:43:55
Dorotko, ratuj! Wyciągnęłam zakwas z lodówki i zamiast dac mu się ogrzać, walnęłam do niego od razu pół szklanki mąki i tyleż wody jako dokarmienie... Czy on to przeżyje? ;-) Póki co stoi w ciepłym miejscu i nie rusza...
Gość: Weronika, 81.219.204.24*
2011/02/10 14:52:02
Dorotka, zakwas oszalał - nie minęła godzina, a on wylazł ze słoika :)
Kocham Twoje przepisy ;D 2011/02/11 21:22:51
Dorotus proszę o opinie, ponieważ zrobiłam zakwas z mąki żytniej razowej(typ 2000), tzn. robię go 4 dzień i on nic a nic się nie podnosi. Codziennie dokarmiam, trochę bąbelkuje, rozdziela się (woda u góry, reszta na dole). Ale nic kompletnie nie rośnie. Spróbuje pociągnąć jeszcze jeden dzień. Może mu za zimno?? Co prawda stoi koło kaloryfera ale słabo ostatnio grzeją bo jest za ciepło :) Czy on jest w ogóle jeszcze dobry?? Czy mam go spisać na straty i zacząć od nowa... :(
Gość: issima, host-80-54-90-1.eimg.pl
2011/02/12 21:52:20
Dorotko studiuje temat o zakwasie już 2 h i nie mogę zaskoczyć, powiedz mi proszę gotowy zakwas wkładam do lodówki i powiedzmy po 7 dniach wyjmuje go dokarmiam i znowu mogę go włożyć na 7 dni??? i tak w kółko???
2011/02/12 22:33:24
Z gotowego zakwasu pieczesz chleb ;). Jesli nie masz chleba w planach wkładasz go do lodówki. I reszta jak piszesz, wyjmujesz po 7 dniach, dokarmiasz, pieczesz chleb. Nie musisz od razu wkładac do lodówki. Jesli pieczesz codziennie możesz go normalnie dokarmiac i trzymac w temp. pokojowej. Jesli nie - do lodówki.
Gość: rosa_pimpinelifolia, adsl-dyn16.78-98-147.t-com.sk
2011/02/13 20:15:52
madzia- jak nawet troche bąbelkuje, to jest ok. Mój też na początku wyglądał jakby w ogóle nie żył (bąbelki bardzo pojedyncze, wyczuwalny kwaskowaty zapach), ale zaryzykowałam pieczenie na nim i wyszło, choć zostawiłam zaczynowi a potem chlebkom więcej czasu na rośnięcie niż w przepisie. Teraz, po miesiącu, pracuje jak złoto :D
Gość: issima, host-80-54-90-1.eimg.pl
2011/02/16 15:50:54
Dorotko jeszcze trochę cie pomolestuje ;) a mianowicie spotykam się w przepisach w składnikach z zakwasem aktywny lub sam zakwas jaka jest różnica???
2011/02/16 22:25:25
Aktywny - bąbelkujący, żywy, gotowy do uzycia. Z drugiej strony dlaczego ktoś miałby dac do chleba np. zakwas prosto z lodówki lub suchy? :)
pozdrawiam
Gość: motylek023, 83.238.140.19*
2011/02/19 13:41:30
Mam takie pytanie Pani Dorotko :) Czy zakwas po dokarmieniu od razu chowamy do lodówki jeśli nie pieczemy chleba czy musi on postać najpierw w cieple ze 3 godzinki?
Pozdrawiam :) 2011/02/21 00:28:27
Ja zostawiam jeszcze go na te 2-3 godzinki, aż się podniesie, mieszam i do lodówki,
pozdrawiam :)
Gość: kurczaczek, 81.210.53.*
2011/02/22 12:15:56
a co się dzieje jak zakwas mi się rozwarstwił tzn. jest troche wody na górze i wygląda tak jak by była tylko woda z mąką czy coś zle robię stoi pod grzejnikiem może mu za zimno :( proszę o odpowiedz :)
2011/03/01 19:14:07
Szefowo, a ja hoduję mój pierwszy zakwas - pszenny:) Na samej pszennej mące pełnoziarnistej! Nie chcę zapeszyć, ale wygląda obiecująco, pachnie (może to nie najlepsze słowo, aczkolwiek nie mogę powiedzieć żeby śmierdział) octowo, bąbelkuje, rozwarstwia się, rośnie - chyba wszystko ok? Dokarmiam raz dziennie, mieszam dwa razy. Stoi przy czajniku, który często włączam, w takim kąciku:) W niedzielę wstawiony, to w piątek pierwszy chlebuś będzie:)
2011/03/01 21:23:15
Dorotko! Czy jest szansa, że do przelicznika kulinarnego dodane zostaną inne rodzaje mąk? Np. kukurydziana, orkiszowa, grubo mielone mąki np. typ 2000 z pełnego przemiału? Może kiedyś przy okazji wypieku chleba z mniej popularnych mąk będzie Ci się chciało zważyć zawartość jednej szklanki? Byłoby super:) Ja jeszcze nie posiadam wagi (wstyd, wiem wiem...), byłoby to dla mnie duże ułatwienie:) Dopiero wstawiłam swój pierwszy zakwas i powoli będę nabywać niezbędne akcesoria. Koszyki do wyrastania już mam zamówione:) I na wagę przyjdzie pora, a póki co... :) Byłoby super:)
Gość: beti_1982, acou60.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/05 15:22:40
Witam serdecznie!
Mam roczny zakwas żytni i chciałabym go odmłodzić ale nie wiem jak? Proszę o pomoc. 2011/03/05 18:26:19
Odmładzasz zakwas biorąc małą ilość np. 2 łyżki i zasypując 1,5 szklanki mąki i tyle samo wody.
Gość: beti_1982, acpl106.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/06 10:02:44
Witam ponownie!
Dziękuje za odpowiedż i chciałam jeszcze zapytać czy mogę ten zakwas odmłodzić mąką żytnią pełnoziarnistą razową- typ 2000- czy lepiej mąką żytnią żurkową - typ 720? Pozdrawiam serdecznie :)
Gość: marialeksandra, 89-78-227-149.dynamic.chello.pl
2011/03/06 22:08:52
a ja piekłam dość długo na własnym zakwasie (takim samym - potwierdzam przepis:), bo około roku, potem kilka miesięcy przerwy i znowu około roku, korzystałam głównie ze strony mirabellki, do której też jak widziałam się odwołujesz. ale teraz mam problem, zrezygnowałam z zakwasu hodowanego (mam inne warunki), za to dostałam trochę suchego. używałaś kiedyś? podobno jest z nim tak, że sam nie daje rady, trzeba go z drożdżami używać, ale w jakich proporcjach? i wtedy bez babrania się w mieszanie z wodą, jak suche drożdże prosto do mąki... spotkałaś się z jakimiś przepisami? piekłam eksperymentalnie Twoje bułki cebulowe z drożdżami pół na pół z suchym zakwasem i wyszły ok, ale nie wiem jakie by były na samych drożdzach...
2011/03/06 22:46:18
Nigdy nie miałam do czynienia z suchym zakwasem. Ale - pomyslałabym raczej, że nalezy go najpierw rozrobić z wodą, a później normalnie dokarmiać. Nie w ten sposób, by suchy dodawać do wypieku.
Gość: Balbinka, user-109-243-229-66.play-internet.pl
2011/03/09 10:13:42
A ja mam pytanie - mój zakwas ma już 3 dzień. Nie pleśnieje i wydaje się, że jest ok, ale różni się wyglądem od tego na zdjęciach :( Nie "rośnie" w ogóle i jakby woda oddzielała się od reszty (niewielka warstwa). Jak odkrywam sreberko to są niby pęcherzyki - bąbelki i jest taki kwaśny zapach. Ma też chyba ciemniejszy kolor (robię go z mąki żytniej razowej). Czy z nim jest wszystko ok?
I jeszcze drugie pytanie - jutro czwarty dzień, czy jutro można już na nim upiec chleb? (zakwas nastawiłam w poniedziałek rano). Dziękuję i pozdrawiam 2011/03/09 10:15:45
Wygląda na to, że jest ok. Woda się lubi oddzielać. Moze ma za zimno, jak nie rośnie po dokarmianiu? Spróbuj postawić w cieplejsze miejsce. Jak zakwas nie chce choć trochę rosnąc, chleb tez może nie chcieć.
Gość: Balbinka, user-109-243-229-66.play-internet.pl
2011/03/09 15:56:45
Dziękuję za odpowiedź. Słoik stoi przy kaloryferze, w dzień jeszcze słoneczko na niego świeci, więc ma chyba dosyć ciepło :-/
Może wydaje mi się, że nie rośnie, nie wiem. W każdym bądź razie nie miałam takiej sytuacji, gdzie zakwas chciałby "zwiać" ze słoika ;) zaryzykuję jutro i upiekę chlebuś, bo już nie mogę się doczekać :)
Gość: Galago, 89-72-185-203.dynamic.chello.pl
2011/03/15 16:32:56
Witam.
Mam pytanie czy do zrobienia zakwasu nadaje się mąka żytnia razowa. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie
Gość: Galago, 89-72-185-203.dynamic.chello.pl
2011/03/15 20:56:46
Witam.
Odpowiedź znalazłam w komentarzach. Jutro zabieram się do pracy. Pozdrawiam serdecznie i gratuluję wspaniałego bloga, przepisy są świetne :)
Gość: ania_z, 86-45-141-66-dynamic.b-ras2.chf.cork.eircom.net
2011/03/19 15:34:32
Dorotko, znalazlam w sklepie ze zdrowa zywnoscia tylko strong rye flour.. czy sie nadaje na zakwas? czy to maka zytnia czy zytnia chlebowa? prosze daj znac bo bardzo chcialabym zrobic chlebek na zakwasie:) dziekuje.
Gość: kama, evdo-78-30-82-91.subscribers.sferia.net
2011/03/19 22:28:13
Dorutuś mam pytanie o przygotowanie zaczynu. czy do niego też wcześniej trzeba ocieplić i dokarmić zakwas czy wystarczy samo ocieplenie?
Gość: dorotka_s_30, 89.174.79.10*
2011/03/21 17:42:58
wziełam sie za zakwas, ale chyba nic z tego nie będzie bo to już 3 dzień a bąbelki są minimalne. nie mam takiego miejsca żeby miał cały czas taka samą temperature powyzej 21stopni. mąż sie ze mnie nabija, że kobieta z pieńkiem już była a teraz pojawiła sie kobieta ze słojem, bo latam po całym domu z tym zakwasem i przestawiam go tak zeby go słoneczko grzało, koło kaloryfera go stawiam na pojemniku z gorącą wodą i zawiniety w kołderke (podobno nienormalna jestem :-)). No ale teraz pytanie czy takie przestawianie go ciągle i ruszanie mu nie zaszkodzi czy raczej powinien stać spokojnie w jednym miejscu? ciągle mam nadzieję że jednak jak troche jeszcze postoi to ruszy.
Gość: Magda, 87-205-178-25.adsl.inetia.pl
2011/03/21 18:46:30
Dorotko_s_ jeśli ma choć malutkie bąbelki to raczej wszystko jest ok :)
Ja przekładałam swój od kaloryferów na blat koło pieca jak gotowałam, a ogólnie w mieszkaniu też mam właśnie tak ok.21 stopni. Z mojego jest chyba twardy chłopak, bo dzielnie się trzyma i już któryś chlebek ładnie wychodzi. Co prawda pierwszy mi nie wyszedł, ale następny już urósł pięknie na samym zakwasie :) A co do nienormalności ;) - mój zakwas dostał nawet imię :P
Gość: ehelena, 213.158.216.104.pat.umts.dynamic.eranet.pl
2011/03/24 05:42:12
Przyznam się, że wyprodukowałam zakwas na mące żytniej barszczowej 720, bo taką akurat miałam według powyższego przepisu. Zakwas mi pieknie rośnie w cieple lub śpi w lodówce. Upiekłam już chleb pszenno-żytni, najprostszy pszenny i tatterowiec, wszystkie się udały. Nie trzymam się ściśle podanych czasów tylko obserwuję czy ciasto rośnie i ustawiam w cieple lub okrywam. Moje pierwsze podejście do zakwasu było z dwa lata temu i wtedy zrobiłam dokładnie jak napisano w książce, jednak ani zakwas ani chleby nie udały się. Dziekuję bardzo za ta instrukcję przygotowania zakwasu i przepisy na pyszne chleby.
Gość: tomcat02, accf107.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/27 22:48:43
Witam, od 2 miesięcy ćwiczę z zakwasem i chlebami (na zakwasie). Nie odnotowałem wpadek poza zdarzeniem, kiedy Żona, w zastępstwie, podczas wyrastania ciasta w piekarniku przeholowała temperaturę, zaparzyła ciasto unicestwiając fermentację. Kiedy piekę sam nie ma kłopotów. Dochodzę do przekonania ,że temperatury 240-260 stopni C. nie są konieczne dla wypieków chlebowych. Ostatnio obniżam początkowe temperatury do 220 i uzyskuję efekt delikatniejszej skórki, nie tak twardej jak poprzednio przy wyższych temperaturach(piekarnik bez termoobiegu).
Najczęściej piekę chleby w korytkach jak p.Dorota, bo ciasto mi się nie rozlewa na boki a chlebki są kształtne. Dziękuję za cenne uwagi Pani Doroty i grona entuzjastów analizujących sposoby uzyskiwania zakwasu. Wykorzystałem je w praktyce i nie mam z nim problemów. Moje zakwasy (zakwas żytni i zakwas pszenny) maja się doskonale. Żytni wydaje się bardziej mocny i posiada przyjemny aromat ( winno kwaśny). Po 3 miesiącach widać wzrost jego dojrzałości. Staram się dokarmiać zakwasy równą wagowo ilością mąki i wody, ponieważ pół szklanki mąki wazy mniej niż pół szklanki wody . Do tego różne rodzaje mąki też różnią się wagowo. Chwale sobie "dogrzewanie"zakwasu i ciasta w piekarniku (ca 30 stopni).Ale trzeba bardzo (!!!) uważać żeby nie przesadzić. Małym nakładem ciepła piekarnik trzyma przedział temp. 25-35 dość długo bez szukania innych ogrzanych miejsc w domu. Życzę sukcesów wszystkim zainteresowanym i łącze pozdrowienia dla Pani Doroty. tomasz
Gość: wicuś, afkp141.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/04/01 20:32:58
Piekę chlebek na takim właśnie zakwasie od dwu lat.Jest pyszny !!!!!!!! ALE!!!! dodaję jeszcze garść ziaren dyni,słonecznika ,amarantusa i siemienia lnianego. Zobaczycie co za smak. POLECAM!!!!!!
Gość: suesslein, 87.192.237.21*
2011/04/07 15:09:17
Witam Doroto,
mam krotkie pytanie, czy mozna zytni zakwas dokarmic maka przenna? dziekuje z gory. Renata
Gość: Uśmiechnięta_kózka, 85-222-64-136.home.aster.pl
2011/04/09 00:28:10
Dorotko, mam pytanie. Zdaje się, że odpowiedzi nie ma nigdzie powyżej ;), jeśli jest, to przepraszam za powtórkę.
Mój dwutygodniowy zakwas dziwnie pachnie. Mianowicie acetonem, jak zmywacz do paznokci :| Bąbelkuje odpowiednio, rośnie też, chleb na nim wychodzi, ale nie ma ani śladu charakterystycznego kwaśnego zapachu, także Tatterowiec na nim upieczony nie miał tegoż miłego posmaku. Dodam, że cały czas stoi na wierzchu i codziennie go dokarmiam, bo często piekę. Czy ten zapach oznacza, że jest zepsuty? Albo ja coś źle zrobiłam? Na pewno spirytusu do środka nie dolewałam, chociaż równolegle dojrzewa sobie nalewka... ;) Pozdrawiam i oczekuję na odpowiedź, nawet oznaczającą, że muszę zakwas od początku mieszać! 2011/04/09 08:42:20
Zakwas czasem może pachnieć dziwnie i trochę inaczej, ale myślę, że ten zapach się zmieni. I póki nie splesniał - jest ok :)
pozdrawiam 2011/04/19 12:52:57
A ja mam doła bo nie wiem co się dzieje z moimi zakwasami ;] Nastawiłam dwa mniej więcej w tym samym czasie, ponad miesiąc temu, niedawno mi zaczęły na nich w końcu chlebki wychodzić, pięknie rosły, nie były klapnięte jak na początku (wcześniej niby rosły ale płaskie i jak chciałam je dłużej potrzymać to opadały i były nie do zjedzenia, takie naleśniki...). Jakoś tydzień temu zapleśniał w lodówce jeden zakwas, drugi jeszcze się trzymał, ale czuję, że też będzie po nim - mimo, że stoi od dwóch dni w lodówce nie wydzieliła się woda a na bąbelkach można zauważyć taki maleńki osad, nie są przeźroczyste. Strasznie mi szkoda, bo już wszystko zaczęło mi wychodzić a tu znowu będę musiała go od nowa robić i piec naleśniki :( A robię wszystko tak jak trzeba, między karmieniami nie stoją w lodówce dłużej niż 8 dni. Nie wiem, może były za gęste? Ale proporcje miały te same, na początku tylko były luźniejsze a w miarę dojrzewania coraz gęstsze.. Niech mnie ktoś przytuli :(
2011/04/28 11:31:46
ja tez mam właśnie problem z zapachem mojego zakwasu. jest mocno kwaśny. wyjęłam go z lodówki, dokarmiłam, ale wciąż jest moooocno kwaśny. nie wiem czy taki ma być? chciałabym uniknąć kwaśnego pieczywa.
2011/04/28 11:33:04
Zakwas zawsze jest mocno kwasny, stąd też jego nazwa ;-). Możesz go 'odmłodzić' dokarmiając bardzo mała porcję po poł szklanki wody i mąki.
Gość: Paulina, 94-192-40-3.zone6.bethere.co.uk
2011/05/06 21:47:39
Witam Cie ponownie Doroto!
Wlasnie jestem w trakcie przygotowywania zakwasu wg powyzszego przepisu. Robie go z maki przennej chlebowej (strong white flour) bo akurat taka mam i chyba wszystko idzie jak trzeba. Po pierwszym dniu wyraznie sie rozwarstwil. Dzisiaj rano dokarmialam go poraz pierwszy (tylko ze 3 lyzki wody/maki bo mam maly sloik) i po powrocie z pracy widze, ze i on mocno pracowal - folia, ktora nakryty jest sloik byla zapackana, bo zakwas 'wyrosl' az po brzeg sloika, czyli prawie 2x! Wymieszalam, czekam do jutra rana na drugie dokarmienie :). Mam tylko pytanko male i nadzieje, ze bedziesz w stanie mi pomoc.... jak po angielsku nazywa sie zakwas??? Chcialabym sie podzielic moimi 'osiagnieciami' ze znajomymi, a niestety moj oxfordzki slownik na temat zakwasu milczy... Pozdrawiam, Paulina
Gość: Paulina, 94-192-40-3.zone6.bethere.co.uk
2011/05/06 23:32:39
Ale ze mnie gapa! No przeciez, wiem jak sie mowi 'chleb na zakwasie' - zupelnie nie pomyslalam, lol!
Dziekuje za 'oswiecenie' ;)
Gość: Paulina, 94-192-40-3.zone6.bethere.co.uk
2011/05/08 23:13:37
Alez ze mnie gapa! Wiem jak nazywa sie 'chleb na zakwasie', mimo to jakos nie skojarzylam - oops! Dziekuje bardzo za oswiecenie.
Dokarmilam drugi raz, ale zycie jakby z niego 'uszlo' - wogole sie nie ruszyl przez caly dzien. Dzisiaj rano dokarmilam trzeci raz i zaraz ogrzewalam przy otwartym piekarniku przez jakas godzine, ale nie widzialam zadnej reakcji. Musialam wyjsc z domu, wiec piekarnik wylaczylam, ale zakwas wsadzilam do srodka w nadziei, ze moze cos sie jeszcze ruszy pozniej - nic, tylko dwie warstwy: maka na dole, ciemna woda na gorze, zero babelkow... Pisalas juz tutaj, ze oddzielenie sie wody jest normalne, ale zawsze wspominalas tez o babelkach, a tych wlasnie w moim zakwasie brak. Dam mu szanse do ostatniego dokarmienia jutro rano. Pozdrawiam, Paulina
Gość: ewuszkaa, 89-72-99-117.dynamic.chello.pl
2011/05/11 19:29:13
Witam, ja mam pytanie natury technicznej. Jak dokarmiac zakwas - wsypac do pierwszej porcji make i wode na raz i zamieszac, czy moze pomieszac madke i wode osobno i dolac do bazy? Czy ma to jakies znaczenie? Moga zostawac grudki maki, czy raczej mieszac do skutku?
Robie pierwszy raz zakwas i jakis taki malo ruchliwy jest. Maka zytnia pelnoziarnista typ 2000. Robie go 1:1 maka - woda i jest bardzo rzadki. Wyczytalam, ze to jest zakwas 100% hygracji, ale z drugiej strony podobno mial miec konsystencje gestej smietany... Niby babelkuje po kazdy dokarmianiu, ale szału nie ma ;) pozdrawiam, Ewa 2011/05/11 19:44:52
Do pierwszej porcji dodaję mąkę, potem wodę i mieszam. Tak naprawdę nie ma znaczenia kolejność. Mogą zostawać grudki mąki.
2011/05/11 21:20:24
Dorotko, mam pytanko. Zabrałam się za zakwas wg. Twojej instrukcji. Dzisiaj karmiłam go po raz ostatni. Tylko on jakoś..mocno ruchliwy się zrobił. Mieszam go co dwie godziny.. bo mi podchodzi pod samą górę słoika :) Ale co będzie w nocy? Może należy go rozłożyć na dwa słoiki? A może schować go do lodówki skoro już jest gotowy? Chleb będę piekła dopiero w piątek.
I jeszcze jedna sprawa. W przepisach podana jest zwykle ilość potrzebnego zakwasu w gramach, a ja niestety nie mam wagi. Można sobie poradzić w jakiś inny sposób? Z góry bardzo przepraszam jeśli odpowiedzi na te pytania ukazały się już w komentarzach, ale chwilowo nie mam tyle czasu aby wszystko przeczytać, a zakwas co chwila ucieka.. Z góry też bardzo dziękuję za pomoc. Pozdrawiam cieplutko :) 2011/05/11 21:34:35
Możesz przełozyć na dwa słoiki, choć uważam, że nie wyjdzie już w nocy, ale skoro pieczesz dopiero w piątek, to jutro znowu trzeba go dokarmić.
Nie znam niestety przelicznika zakwasu na szklanki. 2011/05/11 22:07:55
Bardzo dziękuję za błyskawiczną odpowiedź :)
Wstawiłam go jednak do lodówki. On normalnie zwariował ;) Samego zakwasu mam pół słoika, po jakiś 40 min. już cały. Przetrzymam go do piątku w lodówce, a w sobotę zrobię swój pierwszy chleb :) Jestem bardzo ciekawa co z tego będzie, bo do zakwasu zabierałam się chyba z rok, jakoś miałam spore obawy co do powodzenia tego przedsięwzięcia ;) Pozdrawiam :)
Gość: Ewuszkaa, 194.11.254.13*
2011/05/12 08:49:28
Dorotko, dziękuję za odpowiedź. :)
Martwi mnie, że mój zakwas ani mysli uciekać ze słoika, ale to chyba powód tego, że nie mam w domu miejsca gdzie stale jest ciepło. Zostaje tylko nagrzewanie przez okno przez 3/4 dnia. Ryzyk fizyk, chlebek będzie z tego co wyszło ;) Pozdrawiam, Ewa 2011/05/12 10:41:08
Ewuszka, U mnie w domu wcale nie jest ciepło, a juz na pewno nie ma 27 stopni w miejscu w ktorym stoi. W mieszkaniu mamy dość chłodno, bo właściwie cały czas są pootwierane okna i jest nawet lekki przeciąg. Postawiłam go więc w łazience (też nie jest zbyt ciepło ale przeciągów nie ma ;) w kącie na kartonie od proszku do prania (aby nie ciągneło od podłogi) i opatuliłam małym ręcznikiem. Pracował tam jak szalony :)) Nie wiem od czego to zależy, ale temepraturę na pewno miał niższą niż wskazana.
Gość: ewuszkaa, 89-72-99-117.dynamic.chello.pl
2011/05/12 18:13:00
Milk Chocolate dziekuje za rade :) Zakwas niestety splesnial :(
Nastepne podejscie od poniedzialku, bo w weekend nie bede miec mozliwosci dokarmiac. Mysle, ze bledem bylo to, ze zamienilam pore dokarmiania. Zaczelam wieczorem, bo wtedy mam wiecej czasu, a zdecydowanie cieplej jest kiedy rano slonce swieci przez okno w kuchni. No i gdzies przeczytalam, ze wazne jest dokarmianie co 24 godziny, czego tez sie raczej nie trzymalam... Trzymajcie kciuki ;) Pozdrawiam! 2011/05/12 23:21:51
będę trzymała kciuki ;)
Ja miałam przypomnienie w telefonie dokładnie co 24 godziny i dokarmiałam zgodnie z .tym planem. U mnie była to 18.30 bo wtedy zawsze jestem w domu. Trzymałam się bardzo dokładnie instrukcji. Wierzę że się uda. Próbuj :) 2011/05/16 08:32:00
Dorotko! Jesteś wspaniała! Twój instruktaż przyczynił się do 100% sukcesu przy moim pierwszym zakwasowcu!!! Jestem z siebie dumna :)) Ogromne podziękowania za tak dokładną instrukcję hodowli. Ja, jako zupełny laik w tej dziedzienie, poradziłam sobie wyłączenie na niej bazując :)) Pozdrawiam Cię serdecznie i miłego poniedziałku życzę :)
Gość: Werka, 78-131-209-134.tktelekom.pl
2011/05/20 18:18:09
Taki słoik 1-litrowy starczy? Żeby mi zakwas nie wykipiał :) Zamierzam zrobić, mam mąkę żytnią razową, czy taka może być?
Gość: ewuszkaa, 89-72-99-117.dynamic.chello.pl
2011/05/20 19:36:27
Podejście drugie zakończone małym sukcesem. :) Porządnie wyparzyłam słoik, opatuliłam ściereczkami, karmiłam rano i przez większość dnia stał w słońcu. Wieczorem zakwas wędrował, a to koło piekarnika, w którym coś piekłam, a to koło gotujących się warzyw i tym sposobem udało mi się tym razem nie wyhodować pleśni. Żwawy to on nie był - rósł maksymalnie 0,5 cm na dobę, ale chlebek z niego powstał - pierwszy w życiu i jest pyszny (60/40 Nilsa).
Dziękuję za rady! Ewa
Gość: abiku, 89-76-102-74.dynamic.chello.pl
2011/05/22 12:47:07
Witam, mam 2 pytania:
1.Ile czasu musi "dochodzić" chleb na zakwasie? (mój zakwas ma jakiś miesiąc i powiedzmy, że jestem w stanie zapewnić wyrobionemu już ciastu ciepłe warunki). Czytam różne niepokojące :) informacje, jedni piszą, że to ok. 1 h, inni - 5 lub nawet 8 godzin. Rozpiętość trochę za duża i trochę mnei to niepokoi.:) 2. Po czym się poznaje, że chleb (na zakwasie) już wyrózł wystraczająco (bo jak rozumiem w zależności od przepisu, nie zawsze musi podwoić swoją objętość) i że to właśnie jest ten moment, kiedy go należy wsadzić do piekarnika? Są jakieś fizyczne oznaki tego?:) Bo ja dopeiro się uczę, więc o poleganiu na wyczuciu tu absolutnie nie może być mowy.:) 2011/05/22 13:15:42
Rozpiętość czasowa jest duża, w zależności od ciepła, zakwasu, dodatku drożdży, przepisu.. Chleb jest już wyrosnięty, jesli podwoi objętość, a nawet czasem wiecej, ja poznaję to po tym, że na jego powierzchni zaczynają sie tworzyć jakby 'rozstępy', powierzchnia zaczyna pękać. Trzeba to wyczuć i po kilku upieczonych chlebach, na pewno będziesz wiedziała :)
Gość: abiku, 89-76-102-74.dynamic.chello.pl
2011/05/22 13:31:10
Dziekuję, Doroto, za szybką odpowiedź.
"Rozstępy" - uznaję to za słowo-klucz, zatem będę na nie czekać w moich wyrobach. Mam nadzieję, że własnych wcześniej się nie dorobię.:) 2011/05/24 21:21:00
mam za sobą drugi dzień robienia zakwasu, nieustanie ucieka mi ze słoika (wzięłam litrowy - chociaż sądziłam, że za duży). Nie mogę się doczekać kiedy zrobię mój pierwszy chleb
Gość: Werka, 78-131-209-134.tktelekom.pl
2011/05/25 18:23:00
A mój zakwas ma już 5 dni. Nie rośnie zbytnio (co mnie martwi), ale ma bąbelki, a po dokarmianiu nawet piankę, no i nie pleśnieje - więc chyba żyje :). U mnie w domu nie jest za ciepło, więc opatuliłam go kołdrą (czy tak może być czy on potrzebuje światła?).. I mam jeszcze jedno pytanie - nie wiem co mam teraz z nim zrobić. W słoiku nie ma miejsca na dalsze porcje mąki i wody, a chlebka nie mogę dziś upiec. Czy może on stać tak jak stoi, w ciepłym miejscu, ale bez dokarmiania? Czy lepiej wstawić do lodówki?
A, odwiedzam Twój blog często (choć powinnam uczyć się na sprawdziany, chodze do 2 gim dopiero:) i szukam czegoś do upieczenia na Dzień Matki(jutro:).. Hmm. może byś mi coś doradziła? - wiadomo nie zbyt trudnego .. ;) pozdrawiam :) 2011/06/10 18:21:48
Dorotko, mój zakwas ma już miesiąc. Piekę na nim cały czas i radzi sobie wspaniale. Mam jednak jeszcze jedno pytanko. Piszesz aby odebrać potrzebną część zakwasu a resztę do lodówki. a jeśli piekę np. co drugi, trzeci dzień? Też musi być w lodówce? Czy może sobie stać w temp. pokojowej? Generalnie zmierzam do tego, jak często musiałabym go dokarmiać aby stał poza lodówką? O ile w ogóle to możliwe :P ;)
Pozdrawiam cieplutko :) 2011/06/21 18:11:42
Czy zakwas przechowywany w lodówce powinien się tak mocno rozwarstwić? Tzn. czy to normalne, że wytrąciła się ok 2cm warstwa wody na wierzchu? Pozdrawiam:)
2011/06/21 23:42:47
Zupełnie naturalne - może po prostu zakwas jest dość rzadki. Kolejnym razem dodaj trochę więcej mąki.
2011/06/22 09:18:04
Ok, dziękuję, dzisiaj piekę drugi raz z niego chlebek, pierwszy był przepyszny:)
Gość: Marta, 155.201.35.6*
2011/07/18 15:26:28
Dorotko,
Odwiedzam Twoja strone od niedawna, ale zdazylam juz przygotowac troche pysznosci z Twojego bloga i wszystkie udaja sie znakomicie! Dlatego odwazylam sie tez na chleb na zakwasie. Mieszkam na stale w Meksyku (a to kraj kukurydzy) i naprawde brakuje mi takiego dobrego chleba zytniego na zakwasie. Wyzwaniem bylo zdobycie maki zytniej, ale w koncu sie udalo :-) Pierwszy zakwas, ktory zrobilam nie wyszedl, po dwoch dniach przestal babelkowac i rosnac. A teraz zrobilam kolejny, dodalam troche miodu (bo gdzies tak uslyszalam, ze pomaga) i jak na razie przepieknie rosnie. Bardzo pomogly tez twoje zdjecia, jak powinien wygladac zakwas. Prosze trzymaj kciuki za moj pierwszy chleb na zakwasie. Na pewno sie pochwale jak juz bedzie gotowy. Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz gratuluje bloga. Pozdrawiam serdecznie z Meksyku. Marta
Gość: mimik3, 89-78-103-130.dynamic.chello.pl
2011/07/26 21:31:25
nie jestem ekspertem od pieczenia chleba na zakwasie, choć u mnie wstępem do produkcji własnego zakwasu wg Twojego przepisu było wielomiesięczne pieczenie chleba na zakwaszonym cieście. Mam 1 superprzepis, ale jego wadą jest to, że...... trzeba go było piec na okrągło, co najmniej raz na tydzień. Pewnego razu znudził się on nam po prostu, dlatego zdecydowałam się na zakwas. 2 pierwsze zakwasy mojej produkcji były nieudane. W pierwszym na powierzchni utworzył się cienki "korzuszek":)- taki jak często tworzy się w za długo stojącym w lodówce słoiku z oliwkami. Możliwe, że stało się tak dlatego, że był on szczelnie zamknięty.
Pozostawione na brzegu słoika z drugim zakwasem pozostałości po wlewaniu do ciasta spleśniały również. Też wyrzuciłam. Teraz mam 3-ci zakwas i mam nadzieję, że tym razem produkcja nie poszła na marne. Mam 2 rady dla osób, które zaczynają swą przygodę: nie zamykać szczelnie słoika (u mnie jest po prostu folia spożywcza); po drugie: nie zostawiam resztek na brzegu słoika- po każdej produkcji chleba (ja na razie piekę CHLEB Z SAN FRANCISCO, POLSKI i TATTEROWIEC- wszystkie 'podkręcone' drożdżami) ostrożnie wlewam pozostały zakwas do czystego, wyparzonego słoika. Do tej pory się sprawdza. Mam nadzieję, że moje rady będą pomocne dla tych, co się zakwasu boją;)
Gość: Piotr, dhcp-163-198-ppp.man.atcom.net.pl
2011/08/02 09:52:55
Witaj,
Bardzo dziękuję za zwięzłe wyjaśnienie sposobu w jakim mogę przygotować zakwas. Dzisiaj spróbuję. Pozdrawiam i życzę dużo radości.
Gość: neteczka, 088156132146.radom.vectranet.pl
2011/08/08 09:03:08
Dorotko proszę mi rozjaśnić sprawę aktywacji zakwasu.Wyhodowało mi się 0,5 l zakwasu żytniego razowego.Od 4 dni stoi w lodówce,a tu czas na upieczenie kolejnego chleba.Pisze pani aby do ocieplonego zakwasu dodać 2-3 łyżki mąki i wody poczekać parę godzin aby ruszył i piec.Z kolei Mirabelka radzi dodać aż tyle mąki i wody aby podwoić objętość zakwasu.???Pozdrawiam.
2011/08/08 10:12:37
Widocznie każdy robi inaczej :). Ja bym dodała 2- 3 łyżki mąki i wody.
Gość: neteczka, 088156132146.radom.vectranet.pl
2011/08/08 10:39:30
Wykorzystam więc Dorotuś Twój sposób.Twoje chleby są piękne.Z metody Mirabelki otrzymam wielkie ilości zakwasu.A aż tyle nie zdołam przerobić.
Dziękuję:-))
Gość: anielka, 87-205-203-122.adsl.inetia.pl
2011/08/17 09:38:25
Witam, zrobiłam pierwszy raz zakwas. Upiekłam z niego dwa chleby, w tym tatterowiec, na który zużyłam dużo zakwasu. Wczoraj wstawiłam resztkę do lodówki. Chciałabym wkrótce upiec znów tatterowiec. Jak zwiększyć ilość zakwasu? Wyjąć z lodówki i dokarmiać rano nie chowając już do lodówki? Wyjąć, ocieplić, dokarmić, zaczekać kilka godzin i znów schować do lodówki?
Przyznam że nie wiem, czy przechowujemy zakwas w lodówce bo tak trzeba, czy dlatego że nie pieczemy. Mi po 4 dniowej produkcji zakwasu (dokarmianie po pół szklanki) wyszło zakwasu na jeden tatterowiec, na drugi już nie wystarczy, czyli mogę go piec co 4 dni, to nie tak często. Czy to znaczy, że mam zakwasu nie chować w ogóle do lodówki?
Gość: alexan, host86-177-227-39.range86-177.btcentralplus.com
2011/09/06 09:41:06
Witam, a ja mam pytanko z innej beczki ;) czy zakwas powinien byc caly czas w tym samym sloiku czy lepiej go myc bo na sciance po mieszaniu czy odlaniu sa resztki i zastanawiam sie czy nie splesnieje?
Gość: kamolotka, 77-208-59-133.red-acceso.airtel.net
2011/09/16 21:42:36
Witam Dorotko ,mam zakwas od stycznia i do tej pory był cudny chlebki szybko rosły ,długo nie trzeba było czekać bo temperatura u mnie odpowiednia :) a od jakiegoś miesiąca słabo rośnie nie chce buzować tak jak kiedyś , czy myślisz że trzeba zrobić nowy ...dodam że kiedyś na taterowiec rósł mi w dwie godziny a teraz nawet 8 godzin i mało co rusza . Pozdrawiam
Gość: Lena, 89-79-228-168.dynamic.chello.pl
2011/09/19 13:06:07
Pani Dorotko! Mam pytanie - przejrzałam kilka przepisów na zakwas i w wielu z nich stosowano metodę wyrzucania dużej części (np aż 3/4) "wstępnej" mikstury i używania tylko niewielkiej ilości przy kolejnych dokarmianiach. Strasznie to nieekonomiczne i jakoś nawet... nieetyczne? prawie jakby wyrzucać chleb do śmieci :/
Pani przepis jest inny - dużo mniej skomplikowany a przede wszystkim nie marnuje się ani grama mąki co bardzo mi się podoba. Intryguje mnie jednak bardzo skąd takie różnice. Co sądzi Pani o tamtych przepisach? Czy jest jakaś zauważalna różnica w jakości tych dwóch rodzajów zakwasu? Będę wdzięczna za komentarz bo jest Pani moim wypiekowym guru i zupełnie nie rozumiem dlaczego niektórzy stosują wspomnianą przeze mnie metodę skoro - jak widać - można przygotować zakwas oszczędniej i nie marnując cennych składników... Serdecznie pozdrawiam. 2011/09/19 13:09:25
Nigdy nie wyrzucam zakwasu. Nie rozumiem, dlaczego miałby to ktoś robić. Naprawdę, są takie przepisy? Zużywam tylko tyle, ile potrzebuję, reszta czeka w lodówce na kolejne bochenki.
Gość: Lena, 89-79-228-168.dynamic.chello.pl
2011/09/19 16:33:21
Tak, właściwie w większości przepisów które czytałam znalazłam coś takiego - np na skądinąd fajnych stronach tu pracowniawypiekow.blogspot.com/2009/02/zakwas-zytni-krok-po-kroku.html lub tu piekarniatatter.blogspot.com/2008/02/zakwas-zytni.html (w przepisach jest info że używamy tylko części mikstury, w komentarzach - że się ją niestety wyrzuca, ewentualnie dodaje do innego chleba). Dlatego ucieszyła mnie notka na nowych wypiekach w której opisany jest bardziej ekonomiczny sposób :)
2011/10/05 13:06:15
Zrobiłam... niestety zakwas mnie nie polubił i po trzech dniach sobie spleśniał... :( Nie wiem co poszło źle, będę próbować dalej
Gość: , 77-254-248-188.adsl.inetia.pl
2011/10/27 20:19:23
witam:) chciałabym upiec swój pierwszy chleb na zakwasie. tylko zastanawiam sie, który wybrać, bo nie mam doświadczenia i nie chciałabym sie zniechęcić na starcie. A pochwalę się, że przed chwilką upiekłam chleb wieloziarnisty na drożdżach. mniam mniam:)
2011/10/27 20:33:24
Polecam np:
mojewypieki.blox.pl/2008/10/Chleb-mleczny-na-zakwasie.html mojewypieki.blox.pl/2008/10/Chleb-z-San-Francisco-na-zakwasie.html mojewypieki.blox.pl/2009/04/Polski-chleb-na-zakwasie.html Mają sporo zakwasu, więc przy niewielkim wspomaganiu drożdży (jak zakwas młody) muszą się udać ;-)
Gość: Anna, 2604ds1-amb.0.fullrate.dk
2011/11/03 16:36:17
Witam, jutro ostatni dzień dokarmiania naszego zwierzaka. Karmię je rano, powiedzmy 8, chleb chciałabym zrobić wieczorem, wstawić do lodówki i upiec rano. I tu są moje wątpliwości, czy jeśli zakwas był dokarmiony rano, poczekał do wieczora na uszczknięcie potrzebnej ilości.... to czy przed wstawieniem do lodówki powinnam ponownie go dokarmić np. łyżka mąki: łyżka wody, odczekać i schować do lodówki do kolejnego piątku??? Czy też to kolejne karmienie było by za szybko :)
2011/11/03 18:56:27
Zakwas dokarmiony rano poczeka spokojnie do wieczora na odebranie częsci i mozna go schowac do lodowki, nie trzeba już dokarmiać.
Gość: gość, c-66-41-223-223.hsd1.mn.comcast.net
2011/11/08 21:09:52
Pytania odnośnie zakwasu od zupełnego laika.
1. Jak rozpoznać pleśń na zakwasie 2. Czy zamiast folii aluminiowej do przykrycia słoika mogę używać talerzyk? Dodam że pomimo przykrycia wydaje mi się że i tak jest dostęp powietrza 3. Czy niższa temperatura ok 22 stopnie jest przeszkodą by wychodować zakwas? Z góry dziękuję za info i jednocześnie składam wyrazy uznania i podziwu dla autorki bloga. Serdeczne dziękuję. 2011/11/08 21:38:14
1. Wyglada jak normalna pleśń. Szare, okrągłe, wlochate plamy.
2 Nie używamy juz folii aluminiowej, a podziurkowaną folię spożywczą (zdrowiej). Można talerzykiem. 2. Nie jest przeszkodą. pozdrawiam
Gość: rutkagotuje, gw.irwirpan.waw.pl
2011/11/17 12:05:18
W czym najlepiej piec chleb i bułki? Bardzo podoba mi sie ten blog.
Gość: aloas, public14875.cdma.centertel.pl
2011/11/17 21:58:58
40 lat temu przy pieczeniu chleba w domu (10 dużych bochenków) używało się zakwaski - były to resztki ciasta chlebowego zeskrobane łyżką ze ścian dzieży i pozostawione na jej dnie. Przy nowym wypieku wyschniętą zakwaskę trzeba było rozmoczyć w ciepłej wodzie i dodać jak zakwas. Pieczenie chleba to była dwudniowa ceremonia, palenie w piecu, zwykle gospodarz miesił chleb w dzieży. Pozdrawiam!!!
2011/12/11 17:29:04
Kurcze... mam problem i proszę o radę.Otóż nastawiłam zakwas, ale wzięłam do tego słoik 0,7 litra i boję się czy mi się on w nim zmieści bo już zapełniłam 3/4 słoika a jeszcze dwa dni dokarmiania, czy można przełożyć go do większego czy zostawić tak jak jest?
Gość: magd.a, cmpc-089-239-120-222.cnet.gawex.pl
2011/12/14 20:47:40
Na początku słowa uznania dla autorki bloga! Chętnie korzystam z przepisów i porad. Odnośnie zakwasu- piekę chleb od kilku lat, zawsze z użyciem własnego zakwasu- żytniego. Najlepsza mąka na zakwas żytni to typ 720. Nie należy nigdy dodawać do zakwasu wody z kranu- to ona jest przyczyną jego psucia się. Używam tylko wody przegotowanej i taki zakwas przeleżakuje w lodówce kilka miesięcy! serdecznie pozdrawiam!
2011/12/14 20:54:10
Dziękuję :).
A ja zawsze dodaję wodę z kranu, zakwas ma się dobrze :).
Gość: joanwi, 62.93.47.10*
2012/01/04 22:30:56
W czasie przerwy świątecznej zrobiłam swój pierwszy zakwas z tego świetnego i przepisu i wyszedł świetny. Zrobiłam go z mąki zwykłej żytniej, ale chlebki rosną na nim bardzo smaczne - robiłam Chleb wieloziarnisty na zakwasie.
Mam pytanie: czy zakwas może siedzieć w lodówce w tym samym słoiku, czy po użyciu trzeba przelewać do nowego??
Gość: kumiko, metroeth-nat10.217.146.194.generacja.pl
2012/01/06 15:04:12
Witam
robię swój pierwszy zakwas. Nastawiłam go przedwczoraj wieczorem, wczoraj rano dokarmiłam, rósł jak szalony, w ciągu dnia 2 razy mieszałam tak szybko zwiększał swoją objętość. Obawiałam się ze do rana wykipi w takim tempie a on w nocy opadł. Są co prawda pęcherzyki na nim, ale nawet po dzisiejszym porannym dokarmieniu nie urósł w ogóle. Zakwas nastawiłam z mąki żytniej 720. Czy mogę jutro rano dokarmić inną mąką? Mam w domu mąkę żytnią razową typ 2000. Czy na razie nie zmieniać mąki? i drugie pytanie czy mogę ten zakwas trzymać w plastikowym pojemniku? Przełożyć go do słoika czy nie ma takiej konieczności?
Gość: tosia35, 109.79.3.13*
2012/01/06 16:51:05
Dorotko..mam pytanie..spotkalam się gdzies w internecie z teoria /bo to chyba teoria/ ze laska piecze chleby na tym 'zakwasie' zurkowym ktory jest dostepny w butelce normalnie w sklepie..Ostatni moj zakwas splesnial..nie wiem dlaczego..i dzis kupilam wlasnie taka buteleczke 'zurku'..Jest na nim napisane w skladzie: woda, maka zytnia,czosnek przyprawy..
Nie jestem pewna czy mozna to-to potraktowac jako zakwas,bo jakos w ogole go nie przypomina:/ Co o tym myslisz? Da sie na tym w ogole upiec chleb? slyszalas by ktos probowal? Pozdrawiam cieplutko...
Gość: Aga, cpc2-sgyl23-0-0-cust118.sgyl.cable.virginmedia.com
2012/01/14 23:30:07
Witam,
Dziś nastawiłam swój pierwszy zakwas, wieczorem zamieszałam jak w instrukcji i niestety coś mi się pomyliło i go dokarmiłam zamiast czekać do rana. W związku z tym moje pytania, czy muszę zaczynać od początku, czy da się go jeszcze uratować i jak dalej postępować? Dodam jeszcze tylko, że zakwas jakoś nie szalał i nie urósł w ciągu dnia (użyłam mąki 'rye flour'). 2012/01/15 22:20:06
Nie, nie trzeba zaczynac od początku. Dokarmiaj teraz zawsze wieczorem.
2012/01/17 13:23:46
Mam pytanie: mój zakwas zrobił się bardzo kwaśny, do tego stopnia, że chleb wyszedł mi z zakalcem (chleb mleczny, który piekłam juz chyba z 20 razy zawsze z powodzeniem) i mocno kwasowym zapachem. Czy można taki zakwas jakoś uratować? Czy raczej go wylać? Nie ma pleśni, bąbelkuje po dokarmieniu.
2012/01/17 15:38:28
@Aga, kiedyś czytałam (chyba na forum cincin), że z mąki żurkowej można zrobić zakwas i upiec chleb. Sama taką mąkę mam od kilku miesięcy i co jakiś czas się do niej uśmiecham ;) ja osobiście natomiast nie używałabym zakwasu z butelki, bo on jest mocno przyprawiony i generalnie założenie jest takie, że robi się z niego zupę :)
2012/01/17 15:39:38
Ach, nie Aga, tylko tosia35! tak się przejęłam, że coś doradzę, że się pomyliłam :D
2012/01/17 19:46:00
Iwonatel, nie wylewaj. Trzeba go odmłodzić. Łyzkę zakwasu wymieszaj z pół szklanki wody i pół szklanki mąki (tej co zawsze). Powinno pomóc.
Gość: Zoka, 108-89-28-31.lightspeed.irvnca.sbcglobal.net
2012/01/22 07:05:43
A ja mam 2 letni zakwas zytni, zawsze dbalam aby go dokarmiac, do czasu... Przez dwa miesiace nie pieklam chleba, nie mialam czasu na nic i tak moj zakwas skladajacy sie z czterech lyzek stal sobie owe dwa msc w lodowce czekajac na mnie :) Efekt, po dwoch msc moj zakwas wyschnal calkowicie. Nie splesnial, ladnie pachnial, wiec wzielam nalalam wody do sloika i zostawilam go na kilka godzin. Jak sie rozmiekl dodalam maki zytniej i zostawilam go na noc po czym wlozylam do lodowki gdyz slabo wyrosl. Dwa dni pozniej polowe odlalam dokarmilam zostawilam na noc a rano upieklam chleb, wyszedl wspanialy, cudownie urosl. I tak moj zakwasik uratowalam. Uzywam od poczatku maki zytniej organicznej i wody mineralnej nie gazowanej, a sloik albo mam odkryty albo przykrywam cienka warstwa gazy! Pozdrawiam wszystkich :)
Gość: początkująca, bwp49.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/25 18:07:36
Mam pytanie odnośnie gęstości po zamieszaniu wody z mąką,wyszła gęsta masa,czy tak to ma wyglądać czy może dodać wody? Zakwas zamieszałam ok.13.00 godziny i do tej pory nic,powinno juz "coś" się pojawić ? i jeszcze jedno zamiast folii aluminiowej przykryłam gazą, może jednak zmienić na tę folie aluminiową ?
Gość: mdykcik, host-193-23-54-39.system-sat.pl
2012/01/25 19:02:42
Pani Doroto, proszę o pomoc:)!
"Zarobiłam" swój pierwszy zakwas 3 dni temu, jednak dopiero dziś będąc w sklepie zauważyłam, że kupiłam do niego nieodpowiednią (chyba?) mąkę! Obok siebie stały mąka pszenna razowa typ 2000 i mąką pszenna żytnia 2000. Zgłupiałam pomiędzy tymi sklepowymi regałami i odruchowo te trzy dni temu am tę mąkę pszenną razową 2000, postępowałam przez te dni z moim zakwasem tak jak podaje Pani w instrukcji, ale dopiero dziś dojrzałam, że to nie tę mąką poprzednio kupiłam. Mam zatem pytanie co zrobić z tą mieszaniną? Mija dziś 3 dzień, ale zakwas strasznie się rozwarstwił, tzn. na wierzchu zbiera się woda, widać jedynie małe bąbelki, ale póki co przyjemnie pachnie, tyle, że jakoś specjalnie nie zwiększył swojej objętości? Czy z takiej mąki i mojego eksperymentu da się wogóle coś upiec? Rano zarobiłam już zakwas z tej mąki żytniej razowej, więc mam nadzieję, że będzie rósł tak ja i Pani. Szkoda wyrzucić mi tej mojej miksturki z mąki pszennej razowej, nie wiem tylko czy ona się do czegokolwiek nada i nie wiem jak dalej z nią postępować? Dziękuję za odpowiedź, pozdraiam! 2012/01/26 11:11:11
Zakwas z mąki razowej też by się udał, ale jest trudniejszy do wyhodowania. Po zauważeniu pomyłki, ponieważ nic złego się z nim nie dzieje, dokarmiałabym go dalej już właściwą mąką.
2012/01/26 11:12:43
Początkująca: może być przykryty gazą. Czasem zakwas mocno nie reaguje, zwłaszcza po pierwszym dniu, może przenieś go bliżej kaloryfera, by miał cieplej.
Gość: dżanett, acgq227.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/31 14:43:21
Dzisiaj dokarmiałam mój zakwas po raz pierwszy ale niestety nie dojrzałam żadnych bąbelków jak na załączonych zdjęciach. Czy jest nadzieja że jeszcze się jakieś pojawią czy niestety mój zakwas nie pracuje jak trzeba??
Gość: wypiekaczka, abuq75.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/02 08:25:39
Od 3 tygodni jemy tylko "swój" chleb - wieloziarnisty, który ciągle modyfikuję (aktualnie pół na pół mąka pszenna chlebowa i mąka żytnia). Piekę dwa razy w tygodniu dwa chleby, do ostatniej kromki jest pyszny! Moim marzeniem od dawna jest chleb na zakwasie ale, jak pewnie większości, wydawał mi się bardzo skomplikowany. Proszę trzymać kciuki, bo wczoraj nastawiłam zakwas i patrzę na niego z miłością jak pięknie przez jedną dobę się ożywił. Dam znać co z tego wyniknie. Pozdrawiam wszystkich wypiekaczy chleba.
Gość: wypiekaczka, eoj127.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/05 09:50:44
Mój zakwas ma dzisiaj 5 dni (trzeciego dnia upiekłam na nim chleb ukraiński i się udał!) i mam pilne pytania:1. chleb będę piekła dopiero jutro więc czy go trzymać na wierzchu i traktować jak dotąd, czy schować do lodówki i jutro ożywiać? 2. czy przed dodawaniem do mąki wymieszać go żeby miał jednorodną konsystencję? 3. z powodu rośnięcia i opadania po wymieszaniu słoik jest "brudny" od środka i czy przed schowaniem go lodówki przełożyć go do czystego słoika? Będę wdzięczna za szybką odpowiedź.
2012/02/05 23:44:08
Trzeba trzymac go na wierzchu i traktowac jak dotad. Nie musisz juz tak duzo dokarmiac, ja daje czasem 2 lyzki maki i wody, zamiast po pol szklanki. Raczej nie oplaca sie juz chowac do lodowki, ja chowam jak planuje przynajmniej tygodniowa przerwe. Przed dodaniem maki nie trzeba mieszac, dopiero po jej dodaniu. Co do 'brudnych' scianek sloika, co jakis czas go myje i wyparzam, ale jesli ten zakwas zaschnie na tych sciankach, wtedy go zeskrobuje z powrotem do zakwasu dodaje, to podobno wzmacnia zakwas.
Gość: mimi, host-89-228-153-238.gorzow.mm.pl
2012/02/06 13:59:52
Mój pierwszy zakwas jest wspaniały, choć na początku słabo się podnosił. Mam na to radę. Otóż trzeba odłożyć pół zakwasu do drugiego słoiczka, a tę pozostałą część solidnie dokarmić i tak ze dwa dni pod rząd. Zakwasu, który odlewam nie należy wyrzucać!!!
Dodajcie do niego ze 2-3 ząbki czosnku, 2 liście laurowe, ziarenko ziela angielskiego, kilka ziaren czarnego pieprzu, dolejcie wody i potrzymajcie ze 4-5 dni, bez dokarmiania, aż się pięknie skwasi. Otrzymacie przepyszny zakwas na żurek. Jeśli akurat nie planujecie go gotować po tych 4-5 dniach, można go włożyć do lodówki i przechować z tydzień. Za każdym razem, kiedy macie za dużo zakwasu i będzie go jeszcze więcej, bo trzeba go odmłodzić, zróbcie w drugim słoiku żurek :) Jeśli do zakwasu żurkowego dodacie mąkę pszenną razową, będzie to idealny zakwas na biały barszcz. Pozdrawiam i idę piec chlebek na zakwasie, bez dodatku drożdży, które jednak bardzo moim zdaniem psują smak i nadają się tylko do pieczywka pszennego, zwłaszcza na słodko.
Gość: mimi, host-81-190-164-123.gorzow.mm.pl
2012/02/07 11:59:14
Jeszcze a propos zakwasu, który u mnie pierwszy raz po dokarmieniu urósł tak bardzo, że wylał mi się z wysokiego słoja!!:
1. darujcie sobie pieczenie chleba na takim 4-5 dniowym zakwasie - SZKODA CZASU, PRODUKTÓW, ENERGII. Naprawdę radzę go odlewać na żurek, a ten pozostały solidnie dokarmiać dwa razy dziennie, co 12 godzin. Po tygodniu zakwas będzie bardzo aktywny, ciasto rośnie w takim tempie, jakby było z dodatkiem drożdży :) 2. ktoś wspomniał powyżej, że słoik należy szczelnie zakręcać. Otóż nie, wprost przeciwnie. Podczas fermentacji wydziela się CO2, który musi się ulotnić, dlatego najlepiej ukwaszać mąkę w kamionkowym naczyniu przykrytym tylko lnianą ściereczką. Kamionka, bo nie przepuszcza światła. Tak kisiła moja babcia, która ma teraz 90 lat i tak kisiło się zawsze żurek. W słoiku także można, ale powinno się go zacieniać, np. przykrywać ściereczką. Pozdrawiam serdecznie wszystkich zapalonych domowych piekarzy :) |
Spis treści
Za pozostawiony komentarz bardzo dziękuję :). Wszystkie uważnie czytam, choć nie jestem w stanie na każdy odpowiedzieć. Spam, komentarze obraźliwe, komentarze z wklejonymi linkami (reklama) - będą usuwane.
Nie kopiuj zdjęć! Wszystkie zdjęcia są własnością autorki blogu. Nie zgadzam się na ich kopiowanie i umieszczanie na innych stronach internetowych lub w publikacjach drukowanych.
Bądź na bieżąco
Moje Wypieki on Facebook
|